Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Mimo, że sezon ligowy już się zakończył, to gdzieniegdzie można jeszcze usłyszeć warkot motocykli. W sobotę Oskar Paluch brał udział w towarzyskich zawodach w niemieckim Dohren, których nie będzie wspominał najlepiej. Junior ebut.pl Stali Gorzów podczas jednego z wyścigów groźnie upadł na tor i nabawił się urazu obojczyka.

 

Tor w Dohren jest jednym z najbardziej specyficznych owali żużlowych na świecie. Jest bardzo krótki, a zawodnicy startują z zewnątrz toru. Prostych praktycznie nie ma, a żużlowcy praktycznie przez cały wyścig jeżdżą wyłamanym motocyklem. Jest to więc tor, na którym nie liczy się prędkość, a umiejętności techniczne.

Na starcie turnieju pojawił się m.in. Oskar Paluch. 17-latek jednak zbyt długo nie nacieszył się obecnością na torze, ponieważ już w swoim pierwszym starcie na wejściu w łuk zaliczył groźny upadek, który zakończył się kontuzją. Jak informuje klub żużlowca, Stal Gorzów, Paluch doznał urazu obojczyka.

To oznacza, że sezon dla gorzowskiego juniora dobiegł końca. W niedzielę miał on wystąpić w 71. Turnieju o Łańcuch Herbowy, ale wiadomo już, że do tego nie dojdzie.