Żużel przewija się w życiu wielu muzyków. O czarnym sporcie rozmawialiśmy już również z chociażby Kazimierzem Staszewskim, Michałem Wiśniewskim czy Januszem Panasewiczem. Pierwszy z wymienionych z dużym uznaniem opowiadał o Jerzym Szczakielu. Paweł Kukiz z kolei pochodzi z rejonów pierwszego polskiego globalnego czempiona.
– Powiem szczerze, że nigdy żużel jakiegoś większego miejsca w moich zainteresowaniach nie zajmował, ale nie można powiedzieć że jest mi kompletnie obcy. Oczywiście jako osoba związana od dekad z Opolszczyzną wiem, że mamy w Opolu klub żużlowy Kolejarz oraz, że spod opolskich Grudzic wywodzi się nasz pierwszy indywidualny mistrz świata, czyli śp. Jerzy Szczakiel. Przyznam, że z racji wieku nie pamiętam samego momentu wywalczenia przez Szczakiela tytułu. Miałem wtedy 10 lat, ale na pewno po dziś dzień jest to powód do dumy dla naszej Opolszczyzny – opowiada nam Paweł Kukiz.
Mało kto o tym wie, ale swego czasu członkowie zespołu Piersi mieli okazję do tego, aby osobiście przejechać się po torze zespołu tarnowskiej Unii. Jak śmigało się zatem na stadionie Jaskółek?
– Nie pamiętam już tego dokładnie, ale przed laty graliśmy koncert w Tarnowie i jakoś przy jego okazji zagościliśmy na tamtejszym stadionie. Faktycznie proponowano nam przejażdżkę na motorze żużlowym. Ja z tego wówczas nie skorzystałem, ale na pewno swoich sił próbował wówczas nasz perkusjonista, grający na tamburynie, Marek Kryjom – dodaje były wokalista Piersi.

Naszego rozmówcę zapytaliśmy jeszcze o jedną historię. Swego czasu krążyła plotka jakoby w jednym z hoteli doszło do zupełnie przypadkowego spotkania z nikim innym, jak wielokrotnym mistrzem świata Gregiem Hancockiem. Rozmowa wcale na żużlu się nie skończyła. Zahaczyła wtedy również o wiele innych wątków.
– Sporo lat minęło od tego, kiedy przemierzałem Polskę grając koncerty, ale jak Pan mi tę historię przypomina, to coś w głowie zaczyna świtać, że takie spotkanie było. Dopiero po fakcie zorientowałem się, że to amerykański żużlowiec, a on pewnie po fakcie – o ile w ogóle zorientował się – że rozmawiał z jakimś wokalistą. Po prostu jakoś tak wyszło, że przypadkiem dosiedliśmy się do siebie i jedliśmy śniadanie rozmawiając na wiele tematów – dodaje Paweł Kukiz.
Systematycznie w mediach społecznościowych byłego muzyka można natknąć się na pozytywne wpisy po sukcesach polskich drużyn czy sportowców. Rozmówca nie ukrywa, że obecnemu mistrzowi świata, Bartoszowi Zmarzlikowi, życzy kolejnych tytułów.
– Zawsze cieszą mnie sukcesy polskich sportowców i jestem z nich dumny. Na pewno nie odpuszczam, o ile czas pozwala, spotkań polskiej piłkarskiej reprezentacji. Żużla, przyznam, za bardzo nie śledzę, ale oczywiście wiem kim jest Bartosz Zmarzlik i bez dwóch zdań życzę mu kolejnych tytułów mistrzowskich – podsumowuje Paweł Kukiz.












Żużel. Będzie starcie największych gwiazd! Stal ogłasza!
Żużel. Mają… czterech liderów? Trener mówi, czego trzeba do awansu
Żużel. Start w lidze niezagrożony. Mówi o składzie drużyny
Żużel. Duże zmiany w SEC! Więcej miejsc do wywalczenia na torze
Żużel. Stal strzela sobie w kolano? Paluch zaskoczył!
Żużel. Nad tym pracuje Holder. To da mu mistrzostwo świata?