Po ponad czterech miesiącach aresztu na wolność wyszedł były prezes Fogo Unii Leszno Piotr Rusiecki. Zareagował na to diamencik „Byków” Nazar Parnicki, który jest mu wdzięczny za to, że może rozwijać swoją karierę.

Nazar Parnicki ma za sobą pierwszy sezon, w którym regularnie ścigał się w lidze polskiej. Ukrainiec robił furorę w Metalkas 2. Ekstralidze, a do tego zdobył tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów. Teraz ma być jednym z najlepszych juniorów PGE Ekstraligi.

Żużel. Przełomowe wieści! Piotr Rusiecki na wolności!

Żużel. Motor znów trafił w dziesiątkę? Woryna mówi o nauce od Zmarzlika

Do Leszna sprowadził go Piotr Rusiecki. Były prezes Fogo Unii Leszno został zatrzymany 1 października 2025. Następnie przedstawiono mu zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było popełnianie przestępstw przeciwko środowisku związanych z obrotem odpadami, w tym o właściwościach szczególnie niebezpiecznych, rakotwórczych, toksycznych i szkodliwych dla środowiska.

Żużel. Zamieszanie wokół prezesa GKM. Klub wydał oświadczenie!

Ówczesny prezes zapewnił Parnickiemu opiekę, sprzęt oraz miejsce do rozwoju. Ukrainiec nie ukrywa wdzięczności i po informacji o wypuszczeniu Piotra Rusieckiego zamieścił wymowny wpis.

Żużel. Ile kasy ma PRES Toruń po mistrzostwie? Padła kwota!

– Zdobyłem tytuł mistrza świata. Przez długi czas mówiłem o tym niewiele, bo sam tytuł nigdy nie był dla mnie najważniejszy. Dziś jednak chcę powiedzieć jedno głośno i wyraźnie: bez osoby Piotra Rusieckiego nigdy by się to nie udało. To wsparcie, wiara i obecność w momentach, gdy było najtrudniej, doprowadziły mnie tu, gdzie jestem. Wdzięczność na zawsze – czytamy w mediach społecznościowych Nazara Parnickiego.