Paluch, z racji zbudowania składu Stalowców bez żużlowca U24, był jednym z najczęściej eksploatowanych zawodników. 19-latek wystąpił w aż 93 biegach i tylko pięciu żużlowców PGE Ekstraligi ustawiało się pod taśmą częściej od niego.
– Myślę, że każdy z nas przed sezonem wiedział, że to będzie trudny rok. Celem było utrzymanie w PGE Ekstralidze i udało nam się to osiągnąć. To całe ciśnienie z nas zeszło dopiero, gdy wiedzieliśmy, że mamy zapewniony byt – mówi Oskar Paluch dla mediów klubowych.
Podczas sezonu nie brakowało informacji, że Paluch spokojnie sobie poradzi po ewentualnym spadku z PGE Ekstraligi. Patrząc na rynek juniorów, zawodnik spokojnie znalazłby miejsce w innym klubie. On jednak chciał zostać tam, gdzie stawiał pierwsze kroki na żużlu.
– W końcu jestem wychowankiem, więc losy macierzystego klubu zawsze są ważne, a zwłaszcza, kiedy jeździ się w niej. Bardzo mi zależało na tym, żeby się utrzymać. W końcu spędzam tu bardzo dużo czasu, nie tylko wtedy, gdy mam treningi, czy też mecze. Kiedy miałem tam swój warsztat, to wraz z teamem siedzieliśmy tam dosłownie do nocy, aby popracować, albo się integrować. Jancarz to mój drugi dom! Niekiedy spędzam tam więcej czasu niż w domu, zdarzają się takie dni – dodaje utalentowany zawodnik.
Junior odjechał dwa skrajnie różnie starcia barażowe. W Bydgoszczy zdobył zaledwie punkt w czterech startach. W rewanżu w Gorzowie pojawił się na torze aż sześć razy i był bezbłędny. Dołożył więc dużą cegiełkę do tego, że Stal dalej ściga się na najwyższym szczeblu.
Żużel. Od niego zależy sukces Falubazu? Jest kluczem do play-off! – PoBandzie – Portal Sportowy
– Tamtego wieczoru chciałem zrobić wszystko, abyśmy się utrzymali, ale też, chciałem spisać się lepiej niż w Bydgoszczy. Tam zabrakło kilku rzeczy, więc chciałem się odkuć. Wyszło lepiej niż myślałem. Bardzo mnie podbudowało to, że te 16+2 zdobyłem w dużej mierze na seniorach Polonii. Z pamięci mogę wymienić, że dojeżdżałem do mety przed Łoktajewem, Buczkowskim i Huckenbeckiem. Byłem bardzo ciekawy pojedynku z Brennanem, który też sobie świetnie radził, ale Tom upadł na prowadzeniu zaraz po starcie. Chciałem się z nim bardzo pościgać, bo myślę, że w tamtym biegu kapitalnie byśmy powalczyli – komentuje wychowanek zespołu ze stadionu im. Edwarda Jancarza.
Choć gorzowianie skład na sezon 2026 zbudowali nieco inaczej, to wciąż można się spodziewać, że Palucha będziemy oglądali znacznie częściej niż większość juniorów. Szczególnie w Gorzowie powinien on regularnie dostawać nadprogramowe starty.












Żużel. Będzie starcie największych gwiazd! Stal ogłasza!
Żużel. Mają… czterech liderów? Trener mówi, czego trzeba do awansu
Żużel. Start w lidze niezagrożony. Mówi o składzie drużyny
Żużel. Duże zmiany w SEC! Więcej miejsc do wywalczenia na torze
Żużel. Stal strzela sobie w kolano? Paluch zaskoczył!
Żużel. Nad tym pracuje Holder. To da mu mistrzostwo świata?