Ujawniono kulisy odejścia Dominika Kubery z Orlen Oil Motor Lublin. W serialu „Jazda o złoto. Żużel na podsłuchu” przygotowanym przez Canal+ głos w tej sprawie zabrali zarówno zawodnik, jak i prezes klubu, Jakub Kępa. Oboje jednak przedstawiają sytuację w zupełnie odmiennym świetle. – Dominik praktycznie się do mnie nie odezwał – twierdzi Kępa.
Kubera trafił do Motoru przed sezonem 2021 z macierzystego klubu, Fogo Unii Leszno. W Lublinie spędził pięć lat, podczas których zdobył z „Koziołkami” wiele sukcesów. Teraz jednak przyszedł czas na zmianę otoczenia. Jak już oficjalnie wiadomo, Polak opuszcza ekipę Macieja Kuciapy. Zawodnik zdradza, dlaczego podjął tę decyzję i jak – z jego perspektywy – wyglądały kulisy rozstania z lubelskim klubem.
– Tak naprawdę o odejściu z Motoru rozmyślałem już od dłuższego czasu. Szukam nowego wyzwania i większej odpowiedzialności. Chciałbym wziąć na siebie większy ciężar za wynik i drużynę, żeby to ja był takim koniem pociągowym zespołu – tłumaczy Dominik dla Canal+. – Wiadomo, że tutaj wszystko jest świetne. Jesteśmy w pewnej bańce, gdzie wszystko wydaje się perfekcyjne. Jak jedziemy na mecz, to właściwie nie zastanawiamy się, czy go wygramy, bo my po prostu zawsze wygrywamy. Są takie momenty, że nie robię 12 punktów, tylko 5, 7 czy 8 i dalej jest dobrze. Ale dla mnie to nie jest dobrze. Ja chcę ciągle być wyżej, chcę znowu być głodny – dodaje. – Nie postąpiłem jak niektórzy zawodnicy, którzy zmieniają klub, obiecują różne rzeczy, a potem ich nie ma. Zrobiłem tak, jak chciał Kuba – czyli nie dowiedział się z mediów, nie w sierpniu, tylko jako pierwszy. I tego właśnie nie rozumiałem – kończy.
Inaczej całą sytuację widzi prezes Orlen Oil Motor Lublin, Jakub Kępa. Jak twierdzi, rozmowy z Kuberą o jego przyszłości w klubie toczyły się głównie przez pośrednika, a sam zawodnik nie chciał rozmawiać z nim bezpośrednio.
– Zabolało mnie to na pewno, bo nie spodziewałem się aż takiej sytuacji. Argumenty Dominika dotyczące zmiany otoczenia do mnie nie trafiły. Zabrakło mi w tym wszystkim szczerości, bo decyzja została podjęta dużo wcześniej, a wystarczyło powiedzieć jasno: „Chcę odejść”. Wydawało mi się, że po tych 4–5 latach współpracy i po tym, ile mu naprawdę pomogłem, to wszystko zostanie załatwione inaczej – osobiście, przez samego Dominika, a nie tylko w otoczeniu jego brata. Na rozmowie, która odbyła się po powrocie z Mediolanu, Dominik praktycznie się do mnie nie odezwał. Wypowiadał się tylko w radiu, nawet przed obozem na Majorce. A to był właśnie moment, w którym mógł otwarcie powiedzieć, że chce odejść. – opowiada prezes Motoru w rozmowie dla Canal+. – Takie tłumaczenia, że „chce mieć bliżej do domu”, na mnie po prostu nie działają – dodaje.
Nie jest tajemnicą, że Dominik Kubera w przyszłym sezonie ma reprezentować barwy Stelmet Falubazu Zielona Góra. Z Lublina odchodzi również Jack Holder, lecz – jak podkreśla Jakub Kępa w serialu – w tym przypadku strony rozstały się w zgodzie. Ich miejsce mają zająć Martin Vaculík i Kacper Woryna. Wszystko wskazuje na to, że oficjalne ogłoszenie transferów to już kwestia czasu.













Żużel. Będzie starcie największych gwiazd! Stal ogłasza!
Żużel. Mają… czterech liderów? Trener mówi, czego trzeba do awansu
Żużel. Start w lidze niezagrożony. Mówi o składzie drużyny
Żużel. Duże zmiany w SEC! Więcej miejsc do wywalczenia na torze
Żużel. Stal strzela sobie w kolano? Paluch zaskoczył!
Żużel. Nad tym pracuje Holder. To da mu mistrzostwo świata?