Finał Speedway of Nations – dzień 2.

2020-10-17 19:00:00

Finał PGE Ekstraligi: Fogo Unia Leszno – Moje Bermudy Stal Gorzów 59:30 (103:76)

2020-10-11 19:15:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Betard Sparta Wrocław – RM Solar Falubaz Zielona Góra 50:40

2020-10-11 16:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 46:44

2020-10-09 20:30:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: RM Solar Falubaz Zielona Góra – Betard Sparta Wrocław 37:32

2020-10-09 18:00:00

Zakończona

Przejdź

PGE Ekstraliga: Moje Bermudy Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław 55:34 (99:80)

2020-10-04 19:15:00

Zakończona

Przejdź

Żużel. Jest oświadczenie hotelu na Teneryfie. Prezes Stali: Kibice mają ogląd sytuacji (WYWIAD)

Ostatnie dni upływają pod znakiem doniesień dotyczących pobytu zespołu Moje Bermudy Stali Gorzów na zgrupowaniu na Teneryfie. Po długim milczeniu głos zabrał sam zainteresowany, czyli Marek Grzyb, prezes zespołu wicemistrzów Polski. 

Gorzowscy działacze przesłali do naszej redakcji oficjalne oświadczenie oraz przeprosiny, które otrzymali drogą mailową od hiszpańskiego hotelu. Jak się okazuje, doniesienia gorzowskiego radnego Jerzego Synowca opublikowane w mediach społecznościowych, podchwycone i przetwarzane później wielokrotnie przez media, nie znajdują jakiegokolwiek potwierdzenia w stanowisku, jakie oficjalnie zajął hotel, w którym przebywał zespół gorzowskiej Stali. 

W tłumaczeniu:

– Przede wszystkim chcielibyśmy przeprosić za nieporozumienie wywołane przez fale informacji, które ukazały się w polskich mediach. Prawdą jest, że redaktor Dariusz Ostafiński napisał do nas maila z prośbą o informacje o pobycie członków zespołu Stal Gorzów na Teneryfie. Prawdą jest też, że nasz szef recepcji odpowiedział mu po kilkukrotnym ponagleniu. W żadnym momencie nasz kierownik recepcji nie podał żadnych danych osobowych żadnego członka zespołu. Jak zostało wskazane w e-mailu, w tych dniach były inne rezerwacje grupowe z Polski, a hotel zgłosił, że „grupa” (nigdy nie mówiliśmy o „zespole”) hałasowała w hotelu, przeszkadzając innym gościom. Wydaje się, że dziennikarz pomylił lub chciał pomylić słowo „grupa” z „zespołem”. Chcielibyśmy powtórzyć nasze szczere przeprosiny za to ogromne nieporozumienie. Bercelo Hotel Group jest niezwykle ostrożny i szanuje dane osobowe swoich klientów – pisze w oświadczeniu dyrektor hiszpańskiego hotelu.

Po paru dniach milczenia głos zabrał również prezes gorzowskiego klubu, Marek Grzyb.

Panie prezesie, we wtorek nie był Pan chętny do rozmowy. Co się zmieniło?

To prawda. Wynikało to jednak z prostego faktu. Ja wolę rozmawiać na podstawie faktów. Mają Państwo oświadczenie hotelu i jest temat do rozmowy. 

Z oświadczenia hotelu, podpisanego przez dyrektora, wynika, że nigdzie nie pojawiła się nazwa zespołu jako “bohatera” niewłaściwych zachowań podczas tygodniowego pobytu.

Tak jednoznacznie wynika z odpowiedzi hotelu. Ja chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że od początku całej nazwijmy to „historii” pewne fakty wydawały się niedorzeczne. Ja od wielu lat prowadzę nie najmniejszą firmę i zarówno w pracy zawodowej, jak i tej podkreślam, hobbystycznej, na rzecz gorzowskiego klubu pojęcie profesjonalnego zachowania nie jest mi obce. Takich zachowań wymagam i będę wymagał od współpracowników. 

Zdaniem Jerzego Synowca, ze względu na stan w jakim Pan się znajdował, miał Pan problemy na lotnisku i nie został wpuszczony na pokład samolotu, którym zespół wracał do Polski. Wypożyczalnia Topcar, w której oddawał Pan samochód jednoznacznie zaznacza w rozmowie, że był Pan w normalnej dyspozycji, zwracając samochód, a dodatkowo towarzyszyły Panu córka oraz małżonka. Co więcej, od osoby znajdującej się pod wpływem alkoholu samochód nie zostałby odebrany. Trudno, mówiąc prostym językiem, „upić” się do określonego stanu, uniemożliwiającego wejście na pokład w ciągu kilkudziesięciu minut…

Sam w tym momencie odpowiedział Pan sobie na pytanie na temat zachowania na lotnisku. Ja też nie będę robił z siebie abstynenta, ale nie jestem na takim etapie, aby jako prezes firmy Cashbroker doprowadzać się w miejscu publicznym do takiego, a nie innego stanu, o którym wspominał Jerzy Synowiec. Z hotelu na lotnisko kierowałem dziewięcioosobowym busem, w którym byli moi najbliżsi. Proszę, bądźmy w tym wszystkim choć odrobinę poważni. Nadmienię tylko, że czekamy również na stanowisko przewoźnika Easy Jet odnoście „wydarzeń” na lotnisku. Proszę też zrozumieć, że w tym wszystkim chcę zachować odrobinę prywatności. Nie mam zamiaru, aby ktoś bezkarnie wchodził w moje życie prywatne, stąd kwestię braku mojej osoby w drodze powrotnej pominę. Na pewno przyczyną nie było to, o czym pisał Jerzy Synowiec i podchwycił to w „dziecinny” sposób jeden z redaktorów.

Po bardzo pozytywnym marketingu, Pan osobiście oraz klub bardzo mocno “zjechaliście” wizerunkowo poprzez akcję o nazwie “Teneryfa“.

Nie da się ukryć, że artykuły, które się ukazały w całej Polsce splendoru nam absolutnie nie przyniosły. Tak, jak powiedziałem wcześniej, sprawa będzie miała swój ciąg dalszy. Jak widać, prawnicy kompletują odpowiednie dokumenty i będą wykonywali swoje czynności na drodze prawnej. Osobiście jest mi przykro, że portal o takiej marce jak Interia dał się wykorzystać w cudzysłowie “dziennikarzowi”, jako narzędzie do personalnej walki ze mną. Podważa to kompletnie jego wiarygodność.  Liczę na to, że medium ustosunkuje się również do całej sprawy i publikacji na temat mojej osoby oraz uczestników wyjazdów. 

Proszę powiedzieć kibicom, o co w tym wszystkim chodzi. Mam tu myśli głównie regularne, nieprzychylne wpisy w mediach  społecznościowych ze strony, bądź co bądź, byłego prezesa Stali Gorzów, Jerzego Synowca… 

Proszę o to pytać Jerzego Synowca, a nie mnie. Ja mogę wyrazić swoje  ubolewanie oraz żal, że nie kto inny jak były prezes gorzowskiej Stali na podstawie jednej, czy drugiej plotki pisze, podkreślam, o rzeczach, które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. O mnie niech pisze co chce. Nie interesuje mnie to. Jego ostatnie zachowanie traktuję jako personalny atak na moją osobę. Być może za bardzo boli go fakt, że ktoś kiedyś w dalekiej przyszłości może, a wcale nie musi, mieć ambicje polityczne, lub to, że klub dobrze funkcjonuje. Nie rozumiem tylko jak człowiek, który przed laty mówił, że gorzowscy kibice żużla są solą tego sportu, teraz publicznie im grozi i nazywa gamoniami. Za to kibicom Stali należą się przeprosiny i to jest zdanie wielu osób z gorzowskiego środowiska. To kibice są głównym aktorem widowiska pod tytułem żużel i minimalny choćby szacunek im się od byłego prezesa należy. 

Ostatnio pojawiają się nawet wiadomości tego typu, że zlecacie pracę internetowym trollom pod określonymi profilami w mediach społecznościowych…

Naprawdę proszę wybaczyć, ale takich bzdur nawet nie będę komentował. 

Jedna z osób stwierdza publicznie, że powinien poruszać się Pan dwoma samochodami. W jednym Pan, a w drugim powinno jechać Pana ego

Rozumiem, że jest to nawiązanie do wypowiedzi Pana Bagińskiego. Powiem tyle, że zawsze ma się sympatyków oraz oponentów. Każdy może mieć swoje zdanie. To oczywiste. Każda osoba, która jest w stanie łączyć pewne fakty, zwróciła z pewnością uwagę, że trójkąt „wzajemnej” adoracji – Bagiński, Synowiec i jeden dziennikarz prowadzi politykę oczerniania mojej osoby, nie przebierając w środkach i co najgorsze, dopasowując na siłę fakty, jak ten z hotelem, do swoich potrzeb.

Rozumiem, że tę rozmowę traktuje Pan jako spowiedź przed kibicami gorzowskiej Stali… 

Nie traktuję jej jako spowiedzi. Ja się nie mam z czego spowiadać tak naprawdę. Nie mi oceniać, ale uważam, że od momentu przyjścia do gorzowskiego klubu nic złego dla niego nie uczyniłem. Sytuacji jaka była na początku, kiedy tu przychodziłem przypominać nie chcę. Wolę kreować pozytywną atmosferę wokół gorzowskiego żużla, aniżeli pokazywać palcem ten zrobił to, a tamten tamto. Od ocen są kibice.

Co zatem dalej?

Jak powiedziałem wcześniej. Ja mam swoje życie zawodowe i przyjemność z działania w gorzowskim klubie. Na tym się skupiam dalej, a kwestie. które powstały ostatnio i nadszarpnęły wizerunek mój czy gorzowskiego klubu  zostawiam prawnikom. Gorzowscy kibice mogą przeczytać stanowisko hotelu, wyrobić sobie swój ogląd sytuacji. Dla mnie to  bardzo ważne. Do kibiców mam i będę miał szacunek. 

Kibice zastanawiają się czy Marek Grzyb, po ostatnich atakach, nie ma dość żużla…

Absolutnie nie mam. Zazwyczaj w pewnych okolicznościach dzieje się tak, że liczba wrogów stosunkowo szybko rośnie. Kiedy tak jest, o tym wie Pan, myślę również. 

Czego nauczyła Pana cała ta historia z Teneryfą?

Na pewno jednej ważnej rzeczy. Należy robić wszystko, aby unikać obecności w środowisku żużlowym osób, które poprzez swoje działania wyrządzają innym krzywdę. Bez dwóch zdań poziom dziennikarstwa powinien ulec zmianie. Powinno się uwypuklać pozytywy, a nie ogólnopolskimi mediami rozsiewać plotki i oczerniać. Mam nadzieję, że do tego też ta dyscyplina kiedyś dorośnie. 

Czyli rozumiem, że kolejny wyjazd będzie dopiero za rok.

Zawodnicy są zadowoleni z tego tygodnia, który wspólnie przepracowali. Myślę, że kolejne nastąpią wcześniej aniżeli za rok. 

LVBET

27 odpowiedzi

  1. Brawo Prezesie. Jechać z tym chamstwem i pismami o mentalności wstrętnych hien.

    Na uwagę Pana powinny zasługiwać inne portale, które wzmacniały przekaz tych oszczerstw a teraz będą próbować grać “dobrych kumpli “.

    1. Człowieku,jak dojdzie takie coś do skutku to PoBandzie o tym napisze,wstydziłbyś się cytować interie na tej stronie!

      1. Bravo….mam nadzieje ze w sądzie Ostafinskiemu sie dostanie za te wszystkie jego gównoburze ala pudelek….niech Pan nie odpuszcza. Gosciu musi dostac kare!!!

  2. No i? I co klub zamierza zrobić z tymi pomówieniami? Normalnie idzie się do sądu. Dlaczego za te ploty nie pozwie Synowca?

    1. A ostaf ???
      Jakim cudem zatrudniła go interia ???
      Starzy userzy wiedzą kto zacz ta…………………..
      Wg mnie to powinien go spotkać całkowity ostracyzm tak ze strony dziennikarzy jak i całego środowiska żużlowego

  3. Dobrze że o żużlu czytam tylko wasz portal,przynajmniej omijają mnie pseudorewelacje baranów spod literki O.

  4. Takie cyrki nie do pomyślenia w Motorze.Jestesmy wzorem dla innych.Nie skazitelny klub i to boli hejterów których zaraz dopadnie syndrom Wielkiego Motoru.Jesteśmy dumni.

  5. Pan Grzyb jedzie na zgrupowanie ze swoją rodziną ?. Kro za to zapłacił ?. Nawet jesli sam to nie powinno to mieć miejsca !!!. To była impreza integracyjna czy zgrupowanie ? . Mało to wszystko poważne.

  6. Jakoś te tłumaczenia pana prezesa wydają mi się mocno nagięte i pokrętne na zasadzie tonący brzytwy się chwyta. Coś musiało pójść nie tak i teraz na siłę szuka się najlepszej dla zainteresowanych wersji wydarzeń. Tak czy siak, słabe to wszystko.

    1. Konkretnie, z czym masz problem.
      A może to nie jest po twojej myśli, że ktoś porąbany pisze oszczerstwa.?

    2. A teraz wytłumacz mi o co ci chodzi w drugim zdaniu twojego wpisu vs moje zdanie na temat żenady jaka miała miejsce na Teneryfie. Ktoś tu już napisał, że z fanatykami trudno polemizować. Pozdrawiam i życzę zawodnikom Stali samych zwycięstw, zwłaszcza Bartkowi, któremu kibicuje cała moja rodzina.

    1. Popieram. Po co był tam Prezes z żoną i córką, sponsorzy, Julia psycholog i inni?

  7. Zapomnieliście o adnotacji na górze – “Artykuł sponsorowany”. Wygodna chociaż obroża? Bo smycz raczej krótka. 😛

    1. Brawo Ty. Wpis na tt pana Koerbera mówi wiele. Nie dziwię się już teraz dlaczego redakcja po bandzie tak skutecznie unikała tematu odejścia pierwszego redaktora naczelnego i założyciela portalu. A słowo wyjaśnienia nam czytelnikom po prostu się należało. W każdym razie ja już tu nie zajrzę.

  8. I jak ma im się należeć dotacja niech Grzyb po prostu powie ze potrzebują od miasta kasę ba chlanie i dobre imprezki wypady gdzie tym razem się zabawią za kasę z miasta ? Dubaj ? Ten człowiek zawsze przyciąga afery wokół siebie cwaniaczek niech wyrywa tam skąd przyszedł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.