Główny partner portalu

Tomasz Gapiński. Foto: KŻ Orzeł Łódź
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Zawodnicy Arged Malesa TŻ Ostrovii zakończyli już pięciodniowe zgrupowanie w Ostrowie Wielkopolskim. Podopieczni Mariusza Staszewskiego podczas intensywnych treningów skupiali się nie tylko na wyszlifowaniu formy przed kolejnymi rozgrywkami, ale także na integracji. Z pracy wykonanej przez zespół zadowolony jest kapitan ostrowskiej drużyny – Tomasz Gapiński.

W zgrupowaniu uczestniczyli niemal wszyscy żużlowcy szóstej ekipy eWinner 1. Ligi 2020. Zabrakło jedynie Nicolaia Klindta i Olivera Berntzona, którzy chcieli wziąć udział w przygotowaniach, ale ze względu na panujące obostrzenia wybrali treningi indywidualne.

– Z jednej strony mamy ciężkie ćwiczenia, a z drugiej budujemy atmosferę. Dołączyli do nas tylko Daniel Kaczmarek i Patrick Hansen i oni wczuwają się w nasz klimat. Myślę, że nie ma tragedii – mówi Gapiński w rozmowie z mediami klubowymi.

W Ostrowie szczególnie nadzieje wiąże się z młodym Duńczykiem. 23-latek w poprzednim sezonie pokazał się z bardzo dobrej strony w barwach Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego. Był on 15. najskuteczniejszym zawodnikiem 2. Ligi Żużlowej i wykręcił średnią 1,963 punktu na bieg.

– Patrick mówi i po polsku i po angielsku. Jak czegoś nie rozumie po polsku, to mówi po angielsku i tak to wszystko uzupełniamy. To bardzo sympatyczny i miły chłopak, który się przykłada. Mówił, że do tej pory trenował troszkę inaczej, ale powoli zaczyna to wszystko łapać tak, jak powinien – wyjaśnia najbardziej doświadczony zawodnik Ostrovii.

Gapiński podkreśla również, że odpowiadają mu treningi z juniorami ostrowskiej ekipy. Ze względu na to, że jest to kolejne wspólne zgrupowanie drużyny, relacje między starszymi, a młodszymi zawodnikami zespołu są bardzo dobre.

– Wszyscy jesteśmy juniorami, wszyscy jesteśmy młodzi i dajemy radę (uśmiech). Jest okay. Z większością drużyny pracujemy razem już w sumie trzecią zimę, więc nie mamy przed sobą żadnych tajemnic. Reszta się dopasowuje – tłumaczy 39-latek. – Pomimo, że pracujemy na własnej masie ciała, to nie są to lekkie i przyjemne treningi. Mięśnie bardzo mocno palą, ale lepiej żeby teraz paliły, a później będzie lżej – dodaje.

Przypomnijmy, że ostrowianie rozpoczną sezon od wyjazdu do Bydgoszczy. Pierwszym domowym rywalem ekipy Mariusza Staszewskiego będzie natomiast Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno.

CZYTAJ TAKŻE:

Łukasz Benz: Któregoś dnia wsiadłem na rower, pojechałem do radia i tak to się zaczęło (WYWIAD)