Moonfin Malesa Ostrów uważana jest za jedną z czołowych ekip Metalkas 2. Ekstraligi. Innego zdania jest Ryszard Dołomisiewicz, który uważa, że zakontraktowanie byłych mistrzów świata nie skończy się dobrze.

W sezonie 2025 Ostrovia mogła narzekać na dużego pecha. Kontuzje nie oszczędzały zawodników reprezentujących ostrowski zespół, lecz udało się utrzymać w Metalkas 2. Ekstralidze. Działacze byli bardzo aktywni na rynku transferowym i z seniorskiego zestawienia pozostawili jedynie Frederika Jakobsena.

Żużel. Czugunow mówi o awansie! Z Woffindenem dadzą go Ostrovii?

Żużel. Ma być liderem, będzie wtopą? „Nie chce mi się wierzyć”

Kibice bardzo się ucieszyli, gdy ogłoszono, że do klubu wrócą Gleb Czugunow i Jakub Krawczyk. Działacze postanowili sprowadzić też byłych mistrzów świata – Chrisa Holdera i Taia Woffindena, którzy najlepsze lata mają już jednak za sobą.

– Na dokładkę jest jeszcze trener, który w ostatnich latach ma syndrom nieskuteczności. Rzeczywiście może stać się tak, że będą w tej drużynie niewypały. Jeżeli chodzi o Taia Woffindena, to mocno liczono, że wzmocni Stal Rzeszów, jednak zbieg okoliczności sprawił, że nic z tego nie wyszło i w tej chwili podejmuje kolejną próbę zaistnienia jeszcze na arenie sportowej. To jest bardzo skuteczny, fajny i charyzmatyczny zawodnik, jednak problemem jest zdrowie. Mimo że trzykrotnie sięgnął po mistrzostwo świata, to też nie młodnieje – skomentował Ryszard Dołomisiewicz.

Żużel. Nie będzie sentymentów! „Musimy patrzeć na interes klubu”

Wiele osób typuje zespół z Ostrowa w TOP 3 Metalkas 2. Ekstraligi 2026. Innego zdania jest nasz rozmówca, który uważa, że zespół został zbudowany w sposób nieprzemyślany.

– Pomijając samego Brytyjczyka, to reszta zawodników została dobrana w sposób nie do końca przemyślany. Jako zespół mogą nie stanąć na wysokości zadania. Może brakować spójności, bo tam było dużo chaotycznych decyzji dotyczących prowadzenia zespołu i zabrakło przemyślanych decyzji. To nie budzi entuzjazmu jeśli chodzi o zespół, który ma o coś walczyć. Będzie to raczej walka o przetrwanie, natomiast z racji dobrze znanych nazwisk można krzyknąć, że są mocni. Ostatnie czasy pokazały wyraźnie, że nie można kierować się znanymi nazwiskami, tylko dogłębną analizą, znajomością skuteczności zawodników, odrobiną przewidywalności i dobrym odpowiednikiem takich pochopnych decyzji jest Orzeł Łódź. W przeszłości kontraktowali teoretycznie dobre nazwiska, a nic z tego nie wychodziło i graniczyli w okolicach spadku. Podobnie może być w przypadku Ostrowa. Może się okazać, że to będzie zespół, który przejedzie Metalkas 2. Ekstraligę bezpiecznie – stwierdził ekspert.

– Czy Ostrów wejdzie do play-off? Oczywiście nikt im tego przed sezonem nie może zabierać, natomiast wątpię, żeby byli na tyle mocni, aby włączyć się do walki o awans – mówi wprost Ryszard Dołomisiewicz.