Nowy rok przynosi kolejny rocznik, który powoli kończy swoją przygodę z juniorskim żużlem. Przed zawodnikami urodzonymi w 2005 roku ostatni sezon wśród młodzieżowców. W tym gronie znajdują się między innymi medaliści IMŚJ.

Czas biegnie nie ubłaganie i zawodnicy, którzy mogłoby się wydawać niedawno debiutowali w rozgrywkach ligowych mają przed sobą już tylko rok pośród juniorów. Rocznik 2005 dał żużlowi kilku ciekawych zawodników. Dwóch z nich wyróżnia się zdecydowanie ponad wszystkich. Co ciekawe urodzili się tego samego dnia. Mowa oczywiście o Wiktorze Przyjemskim i Damianie Ratajczaku.

Żużel. Jasne przesłanie Hansena! „Będę walczył” – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Podnieśli ceny biletów! Kibice w szoku – PoBandzie – Portal Sportowy

Lubię wracać tam, gdzie byłem już

Jeden z najbardziej utalentowanych zawodników ostatnich lat – Wiktor Przyjemski ostatni rok jako junior postanowił spędzić w macierzystym klubie. Po dwóch sezonach spędzonych w Motorze Lublin Przyjemski zszedł do niższej klasy rozgrywkowej i ponownie będzie reprezentował barwy Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Wszyscy w Bydgoszczy liczą, że powrót wychowanka pozwoli wywalczyć upragniony awans do PGE Ekstraligi. Zawodnik, mimo młodego wieku pokazał, że potrafi być liderem zespołu. Przyjemski zadebiutował w lidze 30 maja 2021 roku w meczu przeciwko Orłowi Łódź. Już w pierwszym starcie zapisał przy swoim koncie 3 punkty. Z meczu na mecz udowodnił, że drzemie w nim duży potencjał. Już jako 17-latek wykręcił średnią 2,200 punktu na bieg. Po sezonie 2023, kiedy został najlepszym zawodnikiem 1. ligi, a jego Polonia nie zdołała awansować przeniósł się do mistrza Polski z Lublina. Junior bardzo szybko przyzwyczaił się do warunków panujących w PGE Ekstralidze i dowoził ważne zdobycze dla Motoru. W 2024 roku zdobył złoto DMP z drużyną, a indywidualnie został indywidualnym mistrzem świata juniorów. W ubiegłorocznych rozgrywkach zdominował wyścigi młodzieżowe i był na dobrej drodze do obrony tytułu IMŚJ. Niestety jego plany pokrzyżowała kontuzja z ligi szwedzkiej. Wraca do Bydgoszczy jako jeszcze bardziej ukształtowany zawodnik, który ma dać upragnioną PGE Ekstraligę.

Kolejny leszczyński talent

Urodzony tego samego dnia, co Przyjemski, Damian Ratajczak także jeszcze przed debiutem w lidze był okrzyknięty wielkim talentem. Zadebiutował w swoje 16. urodziny w meczu przeciwko Sparcie Wrocław. Wówczas zdobył tylko punkt, ale jeszcze w swoim pierwszym sezonie pokazał, że leszczyńscy kibice doczekali się kolejnego zdolnego wychowanka. W meczu 13. kolejki w Zielonej Górze zapisał na swoim koncie 8 „oczek” i przyczynił się do wygranej 46:44. Dobre wyniki notował także w meczach o brąz. Przeciwko Stali Gorzów zanotował odpowiednio 7+3 i 7+2. Niestety nie omijały go kontuzje. Już na starcie kolejnego sezonu złamał obojczyk i wchodził w rozgrywki nieco później. Rok 2022 zakończył ze średnią 1,133 punktu na bieg. W 2023 roku osiągnął dotychczas największy indywidualny sukces – zdobył srebrny medal IMŚJ. Niestety to był dotychczas jego ostatni start w SGP2 jako stały uczestnik. 2024 przyniósł kolejną kontuzję, tym razem bardzo poważną. Po upadku w lidze duńskiej Ratajczak złamał kość udową. Junior wrócił do startów bardzo szybko, bo po prawie 2 miesiącach. Chciał pomóc Unii utrzymać się w PGE Ekstralidze. Niestety ta sztuka nie udała się. Młodzieżowiec postanowił pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej i przeniósł się do Zielonej Góry. W barwach Falubazu zaliczył najlepszy sezon w karierze, który zakończył ze średnią 1,750. W wielu meczach był liderem drużyny i przywoził ważne punkty. Podobnie jak w poprzednich latach przyplątała się kontuzja. W finale Speedway of Nations 2 Ratajczak uczestniczył w groźnie wyglądającym upadku, który skończył się dla niego złamaniem kości śródręcza.

Żużel. Canal Plus przesadził? Tak w Unii mówią o serialu – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Walasek mówi pas i żegna się z jazdą! Jest data wyjątkowego turnieju! – PoBandzie – Portal Sportowy

Ostatnia szansa na przełamanie?

Obiecujące wejście do ligowego żużla miał Krzysztof Lewandowski. Od początku jego jazdy na miniżużlu pokazywał, że może stać się ciekawym zawodnikiem. Ze swoją drużyną zdobył 3 razy DMP. Już w debiucie w PGE Ekstralidze zostawił za plecami Piotra Protasiewicza i zakończył mecz z 4 punktami i bonusem. Jeszcze lepiej pokazał się z Grudziądzu, gdzie w 5 startach zapisał przy swoim nazwisku 6 „oczek” i bonus. Wydawało się, że w Toruniu pojawił się zawodnik, który z powodzeniem może obsadzić pozycję juniora na lata. Niestety w kolejnych sezonach wyniki Lewandowskiego bywały różne – sezon 2023 zakończył ze średnią 0,754, a rok później wyniosła 1,059. W ubiegłorocznych rozgrywkach stracił miejsce w składzie na rzecz Mikołaja Duchińskiego. Ostatni rok juniorski, podobnie jak Wiktor Przyjemski, spędzi na zapleczu PGE Ekstraligi w barwach Orła Łódź.

Ligowi bywalcy

Ostatni rok wśród juniorów mają przed sobą także zawodnicy, którzy od lat obsadzają pozycje młodzieżowe swoich klubów. Mowa o Oskarze Huryszu, Antonim Mencelu i Maksymie Borowiaku. Każdy z nich w trakcie kariery juniorskiej zmieniał klub. Oskar Hurysz zaczął jazdę w lidze w barwach Stali Gorzów. Zadebiutował w PGE Ekstralidze w 2022 roku. Wystartował wówczas w 17 biegach. Częściej prezentował się w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów i Ekstralidze u24. Następne rozgrywki rozpoczął w Gorzowie, jednak został wypożyczony do PSŻ-u Poznań. Junior wystąpił w 5 meczach i zaliczył średnią 1,684. Popisowy mecz pojechał w ostatniej kolejce w Landshut. Wówczas zdobył 13 punktów i bonus w 6 startach. Zapracował sobie na kontrakt w Falubazie. Miewał lepsze i gorsze momenty, jednak chyba nie mógł w pełni zaliczyć tych dwóch sezonów do udanych.

Żużel. Czas na powiększenie PGE Ekstraligi? Wskazał drużyny zasługujące na elitę! – PoBandzie – Portal Sportowy

Antoni Mencel wychował się żużlowo w Lesznie. Z racji urodzenia się w październiku uciekł mu cały sezon ligowy 2021. Zadebiutował w kolejnym, w rywalizacji w Częstochowie. Łącznie podjechał pod taśmę 18 razy. Fazę play-off spędził w Zielonej Górze, gdzie starał się pomóc Falubazowi wrócić do PGE Ekstraligi. Zielonogórzanom ta sztuka się nie udała, ale Mencel w 2023 roku występował w najlepszej lidze świata. W tym roku kapitalnie prezentował się w Ekstralidze u24. Był 6. najlepszym zawodnikiem całych rozgrywek. Stawał się coraz ważniejszym zawodnikiem w składzie Unii, jednak nie zawsze osiągał satysfakcjonujące wyniki. Po spadku „Byków” do Metalkas 2. Ekstraligi został w klubie. Decyzja okazała się dla niego bardzo dobra, bowiem na zapleczu PGE Ekstraligi pokazał się z dobrej strony. Dodatkowo zakwalifikował się do cyklu Speedway Grand Prix 2. Mimo awansu Unii Mencel pozostał w Metalkas 2. Ekstralidze i będzie startował dla PSŻ-u Poznań.

Maksym Borowiak podobnie jak Antoni Mencel urodził się w jesiennym miesiącu, co niejako zabrało mu jedne rozgrywki. Do akcji wszedł w 2022 roku początkowo w barwach macierzystej Unii Leszno. Zadebiutował w meczu ze Stalą Gorzów. Co ciekawe Maksym najmniej meczów odjechał właśnie dla klubu, w którym się wychował. Już w debiutanckim sezonie został wypożyczony do Falubazu. W Zielonej Górze spędził także kolejne rozgrywki i pomógł ekipie z Grodu Bachusa awansować do PGE Ekstraligi. On sam, jednak pozostał w Metalkas 2. Ekstralidze. Reprezentował barwy ROW-u Rybnik. Ponownie wywalczył awans, tym razem spróbował swoich sił w najlepszej lidze świata. Niestety kontuzja nie pozwoliła mu na za wiele. Po upadku jego sezon ligowy zakończył się pod koniec maja. Ostatni rok juniorski spędzi w Stali Rzeszów.

Przed ostatnim sezonem juniorskim karierę zawiesił Paweł Trześniewski. Oprócz wymienionych zawodników 21 lat w tym roku skończą między innymi: Anże Grmek, William Drejer, Kacper Tkocz, James Pearson, Seweryn Orgacki czy Oskar Stępień.