fot. Facebook/Kacper Grzelak
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

#Orzechowaosada PSŻ Poznań pokonał na własnym obiekcie Abramczyk Polonię Bydgoszcz, czym znacznie przybliżył się do utrzymania w Metalkas 2. Ekstralidze. Spory wkład w pierwszą domową wiktorię Skorpionów miał z pewnością młodzieżowiec gospodarzy Kacper Grzelak (8 punktów z bonusem w czterech startach), który nie krył zadowolenia zarówno z wyniku drużyny, jak i swojego indywidualnego dorobku.

Kacper Grzelak został cichym bohaterem ekipy z Golęcina, gdyż poza solidnym punktowaniem w swoich, nominalnych wyścigach wystąpił także z rezerwy za słabiej dysponowanego tego dnia Mateusza Dula.

– Bardzo się cieszę, że wygraliśmy pierwsze spotkanie u siebie. Jest to na pewno budujące i daje nam to taką czystszą głowę przed kolejnym spotkaniem. Oczywiście przygotowujemy się do niego tak samo, jak nie lepiej, żeby jeszcze więcej z tego meczu wyciągnąć, ale to dopiero będzie w niedzielę, także na spokojnie. Co do dzisiaj, jestem zadowolony ze swojego dorobku ale tak naprawdę zacząłem o tym myśleć dopiero po 15. biegu. Pierwszy raz tak naprawdę zdobyłem tyle punktów w lidze, więc jestem zadowolony i z pewnością motywuje mnie to do jeszcze cięższej pracy, żeby było jeszcze lepiej. – powiedział Kapcer Grzelak.

Bardzo solidna jazda wychowanka klubu z Ostrowa z pewnością postawiła w głowach kibiców pytanie, czy to właśnie młodzieżowca gospodarzy ujrzymy w biegach nominowanych. Czy pojawił się taki pomysł?

– Jestem zawodnikiem młodzieżowym, zatem zawsze muszę być w gotowości na różne ewentualności, które mogą się w trakcie meczu wydarzyć, natomiast nie było takiego tematu. – wyjaśnił Kacper Grzelak.

Bezpośredni rywal PSŻ-u w walce o utrzymanie, jak i o miejsce w play-offach, czyli H. Skrzydlewska Orzeł Łódź do końca bił się o zwycięstwo w piątkowym meczu w Arged Malesą Ostrów. Z kolei z ekipą z centralnej Polski udało się Skorpionom zwyciężyć na wyjeździe. Czy to, biorąc pod uwagę także doskonałą znajomość naszego rozmówcy owalu Ostrovii pozwala myśleć o zwycięstwie na tym terenie? (to spotkanie również zostało przełożone ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne).

– Tak, to prawda, że wygraliśmy w Łodzi, jednak widać, że ten zespół odbudowywuje się. Trzeba cały czas pracować, skupiamy się na każdym kolejnym meczu i na pewno damy z siebie sto procent, tyle ile każdy może w danym dniu i zobaczymy dokąd nas to doprowadzi. – dodał.

Kolejny mecz PSŻ odjedzie już dwa dni po opisywanych wydarzeniach, kiedy na Golęcin zawita beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi Texom Stal Rzeszów. Czy łatwiej przystępuje się do takiego spotkania, kiedy wspomnienia dobrej, solidnej jazdy są tak świeże?

– Tak, oczywiście. Tak jest nawet lepiej, szybka analiza i nie myśli się aż tak o tym za długo, bo już trzeba myślami przystąpić do kolejnego meczu, więc to na plus. – wyjaśnił młodzieżowiec Skorpionów.

Tor na piątkowym starciu, przygotowany między innymi przez pogodę wydawał się bardziej przyczepny, niż zwykle. Czy taki jest planowany również na kolejną potyczkę?

– Wszystko zależy od pogody. Ponadto została dosypana nawierzchnia, więc zrobił się trochę szybszy ten tor ale nie jest to dla nas jakaś duża zmiana. – skomentował.

Bardzo ważny dla przebiegu spotkania był wyścig dwunasty, w którym Kacper Grzelak zwyciężył przed m. in. Timem Soerensenem. Czy takie wyścigi dają pozytywnego “kopa” dla młodego zawodnika?

– Tak, jak najbardziej. Bardzo się podbudowałem tym biegiem i bardzo przyjemnie mi się jechało. Starałem się jechać jak najpewniej, jak najbardziej skupić i jak najwięcej swoich umiejętności pokazać. Wyszło, także jestem bardzo zadowolony z tego biegu. – mówił młodzieżowiec.

Ten sezon jest ostatnim Kacpra Grzelaka w wieku młodzieżowym. Czy myśli on już o kolejnym, żeby np. pozostać w PSŻ-cie na pozycji U24?

– Nie wybiegam w przyszłość. Mecz po meczu, analiza, jutro przygotowanie do kolejnego spotkania i zawsze skupiam się na danym dniu. Co będzie, czas pokaże. Ja cały czas chcę się rozwijać, swoje umiejętności i stawać się coraz lepszym zawodnikiem i to jest mój plan i cel. – podsumował Kacper Grzelak.