Adrian Gała upatrywany jest w roli lidera Śląska Świętochłowice. Ostatnie sezony nie układały się po myśli 30-latka, więc ten ma nadzieję, że regularna jazda pozwoli mu wrócić do formy.

Ostatnie 3 lata zdecydowanie nie ułożyły się tak, jakby chciał tego gnieźnianin. Adrian Gała nie mógł liczyć na regularną jazdą, a ponadto nie przekroczył nawet średniej 1,2 pkt/bieg. Liczy, że w Świętochłowicach wróci do niego radość z jazdy i postawił sobie nawet ambitne cele.

– Chciałbym przede wszystkim, żeby jazda sprawiała mi przyjemność i czerpać z tego jak najwięcej frajdy. Oczywiście swoje cele indywidualne też mam postawione. Myślę, że każdy sportowiec stawia sobie cele, które by chciał osiągnąć w danym roku. Nie inaczej jest u mnie. Chciałbym zakwalifikować się do finału IMP i oczywiście też być mocnym punktem drużyny. Wiem, po co jestem na Śląsku, ale nie chcę też obarczać się presją, bo nie służy mi ona. Drużynowo chcemy sprawiać kibicom, żeby licznie przychodzili na nasz stadion, który z dnia na dzień robi się coraz ładniejszy – przyznał w rozmowie z klubowymi mediami.

Żużel. Łaguta w końcu zdecydował! Chodzi o kontrakt ze Spartą!

Żużel. Zawodnik Śląska niepocieszony zeszłym sezonem. „Z wywiadu dowiedziałem się, że mam kontuzję” (WYWIAD)

Mimo ciężkich sezonów Gała nie zniechęca się do dalszej jazdy. Solidnie przygotowuje się do nadchodzących rozgrywek i pragnie wrócić do jazdy na wysokim poziomie.

– Motywuje mnie to, żeby stawać się lepszym zawodnikiem, ale i człowiekiem. Sport uczy pokory i każdego dnia stawiam sobie wyższą poprzeczkę w treningach, żeby być jak najlepiej przygotowanym do zbliżającego się sezonu. W sezonie też z każdym treningiem chciałbym się stawać lepszym zawodnikiem – powiedział.

Żużel. Tonuje nastroje ws. transferu Zmarzlika. „Nie ujmuję prezesowi cwaniactwa”

Żużel. Rywalizacja o skład zabija atmosferę? „Wszyscy by chcieli jechać bez stresu”

Swoim doświadczeniem pragnie pomóc młodszym kolegom z drużyny. Uważa, że są w stanie stworzyć mocny zespół. – Oczywiście, że cele mam ambitne i jestem doświadczonym zawodnikiem na tle naszej drużyny. Chcę być mocnym punktem, nie chcę określać się przed sezonem liderem, bo wiem, że sam muszę sobie wypracować pozycję w klubie. Zależy mi na tym, żeby pomagać młodszym zawodnikom, być dla drużyny, dzielić się wskazówkami, ale zależy mi też na tym, żeby każdy dawał od siebie maxa na meczach ligowych i było pięciu liderów, a nie skupiać się stricte na jednym – dodał.