fot: Jakub Malec / media społecznościowe Texom Stali Rzeszów
Marcin Nowak po trzech latach spędzonych w Stali Rzeszów, przeniósł się do Orła Łódź. Tam razem z nową drużyną powalczy o utrzymanie w Metalkas 2. Ekstralidze.

Orzeł jak co roku udali się na obozie przygotowawczym, którego celem była również integracja. Marcin Nowak pozytywnie ocenił atmosferę, która panowała podczas zgrupowania.

Wszyscy praktycznie od razu złapaliśmy wspólny język. Przy grze w piłkę nożną czy squasha była super zabawa, a do tego udało nam się solidnie potrenować we wspólnym gronie. Luty to zawsze okres, gdzie już schodzimy z obrotów. Zamiast wydolności, skupiamy się bardziej na szybkości, czasie reakcji i mobilności. Forma została już tak naprawdę zbudowana w poprzednich miesiącach, także śmiało mogę powiedzieć, że jestem gotowy. – ocenił w rozmowie dla ekstraliga.pl.

Żużel. Walasek, Lindgren, Hamill… 20 lat od wyjątkowego awansu Falubazu do Ekstraligi!

Marcin Nowak trzy lata temu reprezentował barwy Orła. Teraz wraca jako bardziej doświadczony zawodnik, który może być jednym z liderów drużyny. Oczekiwania wobec niego wydają się być dosyć wysokie.

Sezon się jeszcze nie rozpoczął, ale jestem szczęśliwy, że dane mi jest reprezentować ponownie barwy H.Skrzydlewska Orła. Uwielbiam łódzki owal, stąd decyzja o powrocie była prosta. Na pewno, gdzieś takie myśli o tym, że mogę być liderem się przewijają zresztą jak każdemu sportowcowi z ambicjami. Jednak gdybym miał wybierać, to wolałbym, żeby każdy z nas prezentował równą formę, bo wtedy dużo łatwiej będzie nam wygrywać mecze. – podkreślił 30 latek.

Żużel. Aż trzy zmiany w 2025 roku! Rekordy torów w 2. Ekstralidze

Opinie na temat Łodzian są dosyć podzielone. Jedni skazują ich na zaciętą batalię o utrzymanie, drudzy upatrują w nich cichego czarnego konia rozgrywek. Nowak nie zaprząta sobie głowy przewidywaniami.

Niestety nie mam zbyt wiele czasu, żeby czytać opinie ekspertów. Plan jest prosty, wygrywać mecze u siebie i łapać punkty bonusowe na wyjeździe. Jeżeli uda nam się te założenia realizować, to wtedy mamy realne szanse na awans do fazy play-off, a tam wszystko zacznie się od zera. Przede wszystkim mocną stroną naszej drużyny, może być nasz domowy tor. Owal w Łodzi jest bardzo techniczny i przy odpowiednim przygotowaniu, o co jestem spokojny, gdy na pokładzie jest Shaza, który wrócił do nas po przerwie. Możemy być trudnym rywalem nawet dla drużyn, które jadą o awans do PGE Ekstraligi. – deklaruje nowy nabytek Orła.

Żużel. Im złoto się po prostu należało! Oto najlepsi bez tytułu IMŚ (RANKING)

Pierwszy pojedynek zespołu Macieja Jądera już 4 kwietnia 2026 roku. Dla Marcina Nowaka będzie to szczególne starcie, ponieważ na dzień dobry zmierzy się na wyjeździe przeciwko dawnym kolegom z Rzeszowa.