W zeszłym sezonie Niemiec Kai Huckenback trzykrotnie w cyklu Grand Prix dotarł do półfinałów. Ostatecznie z 61 punktami na koncie zajął 12. miejsce i w tym sezonie o medale mistrzostw świata będzie mógł rywalizować dzięki „dzikiej karcie”. Niemiec liczy, że drugi sezon wśród najlepszych zawodników świata będzie lepszy od poprzedniego i w tym kierunku poczynił już pewne kroki.
W szeregach żużlowca Abramczyk Polonii Bydgoszcz pojawia się ceniona postać w niemieckim żużlu.
– Dokonaliśmy pewnych zmian i współpracuję z Mathiasem Krogerem (były brązowy medalista mistrzostw świata na długim torze – dop.red.). Będzie nie tylko pomagał mi jako tuner, ale będzie też ze mną podczas turniejów Grand Prix. Jest bardzo doświadczony i potrafi wnieść sporo spokoju tam, gdzie trzeba. Oczywiście, jako że jest Niemcem, nie będzie żadnej bariery językowej. Oprócz jego jednostek nadal będę używał silników Berta Van Essena. Do sezonu jestem przygotowany dobrze. Reszta wyjdzie na torze – mówi Niemiec dla speedweeka.
Zawodnik Polonii Bydgoszcz ma również swoją opinię na temat zmian w cyklu, które sprawiają, że teoretycznie można mając dziesiąte miejsce po rundzie zasadniczej wygrać całe zawody.
– Każdy zawodnik będzie inaczej na to patrzył, w zależności od swojego dorobku punktowego. Ja uważam, że na pewno te nowe zmiany będą przysparzały więcej emocji kibicom, a sam będę robił wszystko, aby w tej „nominowanej” dziesiątce pojawiać się jak najczęściej – podsumowuje Huckenbeck.











Żużel. Marek Papszun mówi o… żużlu! Takie słowa o Cieślaku i dyscyplinie
Żużel. Kasprzak na lagunie, Lambert Mikołajem a Antek gotuje (POZA TOREM)
Żużel. O poturbowanym emerycie, pożegnaniu bez klasy i… procesie (FELIETON)
Żużel. Jest decyzja w ROW Rybnik! Mrozek prezesem na długie lata
Żużel. Dowhan komentuje zmiany w Falubazie! Czy jest szansa na mocny powrót?
Żużel. Dobrucki to początek rewolucji w Unii Leszno? Mówi o kłótniach i… kolejnym odejściu!