Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Na kameralnym stadionie w Opolu byliśmy świadkami kapitalnego ścigania. Żużlowcy wykorzystywali do maksimum geometrię opolskiego owalu i zafundowali kibicom niebywały spektakl. Maciej Janowski na opolskim owalu czuł się jak ryba w wodzie i z 14 punktami wygrał turniej o Złoty Kask. Przerwał tym samym serię trzech z rzędu tytułów Bartosza Zmarzlika, który musiał się zadowolić jedynie drugą pozycją. Podium uzupełnił dobrze dysponowany tego dnia Piotr Pawlicki.

 

Choć pogoda w Opolu w tym dniu nie rozpieszczała, to na trybunach stadionu im. Mariana Spychały zasiadło bardzo dużo widzów. Od rana spadło sporo deszczu, przez co organizatorzy byli zmuszeni rozpocząć turniej o Złoty Kask z opóźnieniem. Na szczęście szybko udało im się doprowadzić tor do stanu używalności i 45 minut później zawodnicy już pojawili się pod taśmą. Tuż przed startem doszło jednak do zmiany w liście startowej – z rywalizacji wycofał się Maksym Drabik, który jako powód podał problemy osobiste.

Na początku zawodów liczył się głównie start i rozegranie pierwszego łuku. Pierwsze pole doskonale wykorzystał Bartosz Smektała, który objął prowadzenie i tylko powiększał przewagę nad Dominikiem Kuberą. Na trudnym torze nie radził sobie Jarosław Hampel, którego wyprzedził Przemysław Pawlicki. Swoje wyścigi wygrali również Janusz Kołodziej, Maciej Janowski oraz Piotr Pawlicki, który niespodziewanie pokonał Bartosza Zmarzlika. Trzykrotny mistrz świata naciskał „Pitera”, natomiast na tym etapie nie znalazł jeszcze ścieżki, którą mógłby skutecznie wyprzedzić Pawlickiego.

Piąty wyścig to kopia premierowej odsłony. Znów świetnie ze startu wyszedł Smektała i pewnie pomknął po 3 punkty. Za nim trwała walka o drugie miejsce między Przedpełskim a Woryną, którą wygrał zawodnik Włókniarza. W kapitalnej formie był dziś Maciej Janowski – najlepiej wyszedł ze startu w biegu 6. i skutecznie odpierał ataki najpierw Dudka, a potem Pawlickiego. Hampel ponownie nie liczył się w stawce.

Niewiarygodne było to, co stało się w kolejnej odsłonie. Mateusz Cierniak, Przemysław Pawlicki i Wiktor Przyjemski niemal sklejeni weszli w drugi łuk i cudem było to, że żaden z tej trójki nie zaliczył upadku. Mistrz świata juniorów sprzed roku dosłownie oparł się z motocyklem o Pawlickiego i jedynie to uchroniło ich przed karambolem. Tyle szczęścia nie miał jadący za całą trójką Szymon Woźniak. Wiktor Przyjemski po wyjściu z łuku miał problem z opanowaniem maszyny, przez co obchodzący swoje 30 urodziny zawodnik Stali nadział się na jego koło i niegroźnie upadł. W powtórce Pawlicki poradził sobie z Przyjemskim i pewnie wygrał. Ostatni wyścig drugiej serii to kunszt w wykonaniu Zmarzlika – od początku prowadził Kubera, lecz trzykrotny mistrz świata wyczekał rywala i na prostej przeciwległej ostatniego okrążenia wszedł pod swojego kolegę z drużyny i ostatecznie na kresce był pierwszy.

W trzeciej serii przebudził się Patryk Dudek. Wychowanek Falubazu miał najlepszy moment startowy, a potem kapitalnie bronił się przed atakami Wiktora Przyjemskiego, który był wyraźnie szybszy. Przebudził się też Jarosław Hampel. Po dwóch zerach „Mały” dobrze zabrał się ze startu i postraszył na dystansie Bartosza Zmarzlika. Tor na tym etapie pozwalał już na skuteczną jazdę na szerokiej, dzięki czemu byliśmy świadkami wspaniałych emocji. Wykorzystał to Maciej Janowski, który dosłownie objechał całą stawkę i z ogromną przewagą przywiózł trzecią z rzędu „trójkę”. Swój wyścig wygrał także Szymon Woźniak, wykorzystując miejsce między Kasparzakiem i Kuberą.

Po trzeciej serii nie było równania toru, przez co ścieżka na szerokiej nadal była najlepsza. Kapitalne wręcz ściganie znów zafundował nam Janowski. „Magic”, podobnie jak Bartosz Zmarzlik, o dziwo został z tyłu po starcie. Prowadził Smektała, drugi był Woźniak, choć bardzo szybko poradzili sobie z nim ubiegłoroczni medaliści Grand Prix. Podobnie stało się ze Smektałą – został wręcz ekspresowo objechany przez wspomnianą dwójkę. Jazda Janowskiego musiała się podobać – postanowił on dać jeszcze więcej radości opolskiej publice i… przejechał na pełnym gazie następne okrążenie. Kolejny dobry występ zanotował Hampel, który po wyjściu spod taśmy nie miał problemów z dowiezieniem zwycięstwa do mety. W 15. gonitwie dnia ścieżkę po zewnętrznej wykorzystał Woryna. Wychowanek ROW-u na wyjeździe z drugiego łuku jechał pierwszy, choć bardzo szybki Piotr Pawlicki nie dał za wygraną i na ostatnim łuku wydarł Worynie zwycięstwo! Bardzo ładną akcję wykonał także Mateusz Cierniak. W gonitwie zamykającej czwartą serię bardzo odważnie wyszedł z drugiego łuku i na wejściu w kolejny był już przed Przedpełskim. Z torunianinem także poradził sobie Dominik Kubera.

Kolejny dobry start zanotował Smektała. Wychowanek Unii został jednak wyprzedzony przez świetnie dysponowanego Piotra Pawlickiego. Zawodnik Sparty po tym zwycięstwie był już pewny podium w zawodach. 19. gonitwa to kolejny popis w wykonaniu Zmarzlika. Zawodnik Motoru przespał start i rzucił się w pogoń za Dudkiem oraz prowadzącym Pawlickim. Dopiął swego na czwartym okrążeniu, wyprzedzając obu rywali. Co za jazda w wykonaniu Zmarzlika! To jednak nie wystarczyło do tego, by myśleć o zwycięstwie w całych zawodach. Musiał liczyć na potknięcie niepokonanego Macieja Janowskiego.

„Magic” miał bowiem wszystko w swoich rękach. Gdyby dojechał przynajmniej drugi do mety, zagwarantowałby sobie triumf w całym turnieju. Tak też się stało! Kubera prowadził po starcie, a „Magic” poradził sobie na dystansie z Woryną i wpadł drugi na metę. To oznaczało, że to on jest zdobywcą Złotego Kasku! Drugi był Zmarzlik, a podium uzupełnił Piotr Pawlicki. O awans do cyklu Grand Prix powalczy również Dominik Kubera.

Finał Złotego Kasku w Opolu:

1. Maciej Janowski 14 (3,3,3,3,2)
2. Bartosz Zmarzlik 13 (2,3,3,2,3)
3. Piotr Pawlicki 12 (3,2,1,3,3)
4. Dominik Kubera 11 (2,2,2,2,3)
5. Bartosz Smektała 9 (3,3,0,1,2)
6. Przemysław Pawlicki 9 (1,3,2,1,2)
7. Szymon Woźniak 8 (1,1,3,0,3)
8. Janusz Kołodziej 7 (3,1,1,1,1)
9. Kacper Woryna 7 (2,2,0,2,1)
10. Jarosław Hampel 6 (0,0,2,3,1)
11. Mateusz Cierniak 6 (2,w,1,3,0)
12. Wiktor Przyjemski 6 (0,2,2,2,0)
13. Patryk Dudek 5 (0,1,3,0,1)
14. Paweł Przedpełski 5 (1,1,0,1,2)
15. Krzysztof Kasprzak 1 (1,0,0,0,0)
16. Jakub Miśkowiak 1 (0,0,1,0,0)

Bieg po biegu:

1. SMEKTAŁA, Kubera, Przemysław Pawlicki, Hampel
2. KOŁODZIEJ, Woryna, Woźniak, Dudek
3. PAWLICKI, Zmarzlik, Przedpełski, Przyjemski
4. JANOWSKI, Cierniak, Kasprzak, Miśkowiak
5. SMEKTAŁA, Woryna, Przedpełski, Kasprzak
6. JANOWSKI, Piotr Pawlicki, Dudek, Hampel
7. PRZEMYSŁAW PAWLICKI, Przyjemski, Woźniak, Cierniak (W)
8. ZMARZLIK, Kubera, Kołodziej, Miśkowiak
9. DUDEK, Przyjemski, Miśkowiak, Smektała
10. ZMARZLIK, Hampel, Cierniak, Woryna
11. JANOWSKI, Przemysław Pawlicki, Kołodziej, Przedpełski
12. WOŹNIAK, Kubera, Piotr Pawlicki, Kasprzak
13. JANOWSKI, Zmarzlik, Smektała, Woźniak
14. HAMPEL, Przyjemski, Kołodziej, Kasprzak
15. PIOTR PAWLICKI, Woryna, Przemysław Pawlicki, Miśkowiak
16. CIERNIAK, Kubera, Przedpełski, Dudek
17. PIOTR PAWLICKI, Kołodziej, Smektała, Cierniak
18. WOŹNIAK, Przedpełski, Hampel, Miśkowiak
19. ZMARZLIK, Przemysław Pawlicki, Dudek, Kasprzak
20. KUBERA, Janowski, Woryna, Przyjemski