Zdecydowanie inaczej Fraser Bowes wyobrażał sobie powrót na tor. 24-latek zakończył rok 2025 z kontuzją, a po powrocie do ojczyzny postanowił wrócić na tor. Niestety zdołał odjechać zaledwie dwa pełne biegi.

Sezon w Australii nie układa się po myśli zawodnika Unii Tarnów. Fraser Bowes pod koniec roku 2025 zaliczył groźny upadek podczas Phil Crump Solo Classic. Uderzył z impetem w dmuchaną bandę na drugim łuku, a następnie wrócił do parku maszyn. Chwilę później karetką udał się do szpitala na badania.

Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu

Żużel. Komarnicki mówi o raporcie Broszko! „Nagłaśnianie jest niepotrzebne”

24-latek po zderzeniu z Tate Zichke odczuwał ból karku i głowy, jednak na szczęście obyło się bez złamań. Zmuszony był jednak do wycofania się z Indywidualnych Mistrzostw Australii.

Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”

Zawodnik Unii Tarnów szybko wrócił jednak do ścigania. Podczas zawodów w Mildurze prezentował się naprawdę nieźle. Po dwóch startach miał na swoim koncie 5 punktów. Niestety w kolejnym swoim starcie upadł na tor i więcej się na nim nie pojawił. Okazało się, że znów jest kontuzjowany.

– Ten sezon w Australii nie układa się dla mnie zbyt szczęśliwie – w miniony weekend w Mildurze doznałem złamania łopatki. Obecnie trwa okres obserwacji, aby ustalić, czy konieczna będzie operacja. Więcej będziemy wiedzieć za około tydzień, gdy okaże się, czy kość uległa przemieszczeniu lub opadnięciu – przekazał w mediach społecznościowych.

Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał

Fraser Bowes w lidze polskiej ponownie związał się z Unią Tarnów. Na razie jest to kontrakt warszawski, lecz jeśli Jaskółki wystartują w Krajowej Lidze Żużlowej, to zapewne zmienią się jego warunki. Dalsza przyszłość klubu z Tarnowa stoi jednak wciąż pod znakiem zapytania.