Jan Kvech zakończył starty na pozycji U24. Tym samym zabrakło dla niego w miejsca w PGE Ekstralidze i trafił do spadkowicza z Rybnika. Nowy szkoleniowiec Rekinów uważa, że Czech może być jednym z liderów.

Sezon 2025 z pewnością zapamięta na długo. Wraz z toruńskim zespołem wywalczył Drużynowe Mistrzostwo Polski, a miejscowe kibice go pokochali, mimo to, że nie zawsze notował udane mecze. Z pewnością w Apatorze ścigałby się dłużej, lecz z racji wieku zabrakło dla niego miejsca.

Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”

Żużel. Próbował namówić go do zmiany decyzji. „Niewiele to dało”

Zabrakło chętnych na jego usługi w PGE Ekstralidze, w związku z czym trafił do Rybnika, gdzie startował już w sezonie 2023. Po przygodzie w najwyższej klasie rozgrywkowej i Speedway Grand Prix kreowany jest na lidera Rekinów, z czym zgadza się nowy szkoleniowiec zespołu.

– On pojechał już na miarę takiej górnej półki. Do tego dodałbym Kubę Jamroga, który będąc w Rybniku w 2024, też miał świetny sezon. W sumie nikogo bym nie przekreślał, bo Wiktor Lampart i Patryk Wojdyło mają swoje do udowodnienia, z Jesper Knudsen dostanie szansę, jakiej wcześniej nie miał i też może zaskoczyć – powiedział Robert Mikołajczak dla klubowych mediów.

Żużel. Będzie tajną bronią Włókniarza? „To będzie najważniejszy moment w jego karierze”

Żużel. Śledź nie owija w bawełnę! „Nam zależy na jednym”

ROW po spadku nie jest uznawany za czołówkę Metalkas 2. Ekstraligi. Zbudowany skład nie powinien mieć jednak problemów z utrzymaniem. Nie są do końca zadowoleni z terminarza, gdyż dwa pierwsze mecze wyjazdowe odjadą u drużyn skazywanych na walkę o utrzymanie, a na inaugurację przy Gliwickiej podejmą murowanego kandydata do awansu – Abramczyk Polonię Bydgoszcz.

– Jest trudny. Mówi się, że z tymi teoretycznie słabszymi lepiej jechać później, jak zejdzie z nich powietrze, a my mamy ich na otwarcie. Pierwsze domowe spotkania też nie będą łatwe – skomentował szkoleniowiec ROW-u.