Fogo Unia Leszno na sezon 2026 zbudowała wyrównaną drużynę, w której ciężko znaleźć słabe punkty. Zawodnicy jednak nie będą w spokoju rozpoczynać zawodów, gdyż gorszy występ może skutkować odsunięciem z dalszej części spotkania.

Byki bez większych problemów wygrały Metalkas 2. Ekstraligę i po roku przerwy wróciły do elity. Na drugim poziomie rozgrywkowym w drużynie mieli duży komfort, więc doświadczeni zawodnicy często oddawali biegi młodszym kolegom.

Żużel. Burzliwe rozstanie nie zakończyło tej współpracy! „Inne czynniki o tym zadecydowały”

Żużel. Apator, Sparta czy Motor? Wskazał, kto zgarnie złoto PGE Ekstraligi!

Po awansie do PGE Ekstraligi w składzie doszło do kilku zmian. Piotr Pawlicki zastąpił Josha Pickeringa, Nazar Parnicki został przesunięty na pozycję juniorską, a jego miejsca zajął Keynan Rew. Tym samym Fogo Unia dysponuje wyrównaną piątką seniorów, a w gotowości do zastąpienia ich będą zdolni młodzieżowcy, którzy nie zadowolą się trzema startami w meczu.

– W Metalkas 2. Ekstralidze nasi żużlowcy sami oddawali biegi, a teraz może być tak, że zostaną one im odebrane. Musimy patrzeć na interes klubu. Wiadomo, że jako beniaminek będziemy mieli trudny rok. Nasi zawodnicy mają świadomość, że jak ktoś będzie jechał słabo, to zostanie zastąpiony. Nie będzie sentymentów, liczy się dobro drużyny. Chcemy być w Ekstralidze, a nie tylko się w niej pojawiać. Więc tutaj zawodnicy mają jasną sytuację. Będą mecze, w których konieczne będzie podejmowanie trudnych decyzji – podkreśla Rafał Dobrowolski, dyrektor sportowy Unii Leszno cytowany przez glosleszna.pl.

Żużel. Zmarzlik i Sparta to dobre połączenie? Zaskakujący głos!

Nazar Parnicki i Kacper Mania mogą stworzyć jeden z najsilniejszych duetów młodzieżowych w PGE Ekstralidze. Daje to szkoleniowcowi Unii szerokie pole do manewrów taktycznych. Szczególnie zagrożony może czuć się Keynan Rew. Australijczyk musi wspiąć się na szczyt swoich umiejętności, aby indywidualny mistrz świata juniorów zbyt szybko nie zastępował go w programie zawodów.

– U nas sprawa jest jasna i zawodnicy dobrze o tym wiedzą. Kilkukrotnie już o tym rozmawialiśmy i zawsze podkreślam, że jedzie ten, który w danym momencie jest lepszy. Bez znaczenia są w tym kontekście nazwiska zawodników. Jeśli ktoś będzie jechał słabiej, to będzie musiał zostać zastąpiony. Wiadomo, że całym serduchem jesteśmy tutaj za klubem, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik. To jest jasne. Zmiany na pewno będą, zawodnicy o tym wiedzą – dodał Rafał Okoniewski.