Główny partner portalu

Nicki Pedersen przed Mikkelem Michelsenem. Foto: Jarek Pabijan
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

eWinner Apator Toruń pokonał ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz 55:35. Jedyne trójki po stronie piątkowych gości to dzieło Nickiego Pedersena, który na antenie Eleven Sports mówił szczerze o problemach drużyny.

Nie było wątpliwości w Toruniu. eWinner Apator był wyraźnie lepszy od rywala z województwa kujawsko-pomorskiego. GKM Grudziądz właściwie nie zagroził gospodarzom i wydaje się, że przegrał na Motoarenie także punkt bonusowy. Pozytywy? Nicki Pedersen i Denis Zieliński. Tylko oni mogą powiedzieć o sobie, że nie zawiedli. Starał się jeszcze Przemysław Pawlicki, ale zakończył zawody bez indywidualnego zwycięstwa. – Co za wstyd i upokorzenie… Nie pozostaje nic tylko przeprosić Wszystkich Kibiców za kompromitacje grudziądzkich barw – napisał na Twitterze prezes Marcin Murawski.

Do mix zone pofatygował się Nicki Pedersen (14 pkt. w 6 startach), który z dobrze znaną kibicom żużla szczerością opowiadał o problemach drużyny.

– Na ten moment jest mała katastrofa. Zdobyłem prawie połowę punktów mojej drużyny. Pracuję bardzo mocno. Ja korzystam z doświadczenia, wiem co u mnie działa, a co nie, ale tutaj liczy się występ drużynowy. Nie zrozumcie nas źle. Cała ekipa stara się jak tylko może, szukamy odpowiednich ustawień, ale nie zawsze wychodzi. Trzeba przemyśleć wiele kwestii – powiedział Pedersen na antenie Eleven Sports.

Czytaj też:

Duńczyk zaznaczył, że w tym roku czuje się znakomicie i dlatego może skutecznie rywalizować z najlepszymi rywalami. Przeanalizował też bieg nr 10, gdzie udało mu się wyprzedzić na trasie “Miedziaka”. – Ciężko pracowałem zimą, wciąż bawi mnie żużel. Jestem pewny siebie. Widziałem, że Miedziński miał obawy, gdy jechałem za nim i zaczął popełniać błędy, więc mogłem go wyprzedzić. Podobały mi się moje biegi. Zrobię wszystko, aby nadal było dobrze – zapewnił trzykrotny indywidualny mistrz świata.

Kolejny mecz ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz odjedzie 7 maja. Rywalem będzie Fogo Unia Leszno, która pojawi się na stadionie przy Hallera 4. Mówiąc delikatnie, Gołębie nie będą faworytem tego spotkania z mistrzem Polski.

KONRAD MARZEC

5 komentarzy on Żużel. Nicki Pedersen samotnie ciągnie wózek zwany GKM-em. Mówi o katastrofie
    Wariat
    30 Apr 2021
    9:59pm

    Kto zacz marcinmurawski
    A ha ! toć to przecie prezes, kurczę zabyłem
    Prezio ! Komentuj bez emocji i nie na jakimś tam twitterze

    Rafi
    1 May 2021
    5:36am

    „Mówiąc delikatnie, Gołębie nie będą faworytem tego spotkania z mistrzem Polski”. Panie Konradzie, zrobił mi pan dzień tym zdaniem. Eufemizm to mało powiedziane😂

Skomentuj

5 komentarzy on Żużel. Nicki Pedersen samotnie ciągnie wózek zwany GKM-em. Mówi o katastrofie
    Wariat
    30 Apr 2021
    9:59pm

    Kto zacz marcinmurawski
    A ha ! toć to przecie prezes, kurczę zabyłem
    Prezio ! Komentuj bez emocji i nie na jakimś tam twitterze

    Rafi
    1 May 2021
    5:36am

    „Mówiąc delikatnie, Gołębie nie będą faworytem tego spotkania z mistrzem Polski”. Panie Konradzie, zrobił mi pan dzień tym zdaniem. Eufemizm to mało powiedziane😂

Skomentuj