Orlen Oil Motor Lublin w ostatnich latach zasłynął ze świetnych transferów. Zawodnicy, którzy byli ściągani do ekipy Koziołków zazwyczaj robili spory progres i okazywali się opłacalną inwestycją. Teraz wszyscy fani trzykrotnych mistrzów Polski liczą, że podobnie będzie z Martinem Vaculikiem oraz Kacprem Woryną. Tego drugiego czeka sezon pełen wyzwań.

Orlen Oil Motor Lublin w ostatnich latach zasłynął ze świetnych transferów. Zawodnicy, którzy byli ściągani do ekipy Koziołków zazwyczaj robili spory progres i okazywali się opłacalną inwestycją. Teraz wszyscy fani trzykrotnych mistrzów Polski liczą, że podobnie będzie z Martinem Vaculikiem oraz Kacprem Woryną. Tego drugiego czeka sezon pełen wyzwań.

Mikkel Michelsen, Fredrik Lindgren czy Jack Holder. To tylko kilka nazwisk, które w Lublinie zaliczyły progres w PGE Ekstralidze. Woryna nie tylko zmienił klub, ale również czekają go starty w zmaganiach o indywidualne mistrzostwa świata. Będzie stałym uczestnikiem cyklu po raz pierwszy. Kwestią nad którą pracuje są m.in. emocje.

– Emocje zawsze były moją mocną stroną, ale też czasem przeszkodą. Z wiekiem nauczyłem się je lepiej kontrolować i przekuwać w koncentrację. W Grand Prix bez chłodnej głowy nie ma jazdy, więc to jeden z elementów, nad którym pracuję – mówi Woryna dla serwisu polskizuzel.pl.

Żużel. Ile kasy ma PRES Toruń po mistrzostwie? Padła kwota! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. ROW Rybnik „przysnął” przy transferze zdolnego juniora? Ujawnił kulisy! – PoBandzie – Portal Sportowy

Niewątpliwym atutem po przejściu do Orlen Oil Motoru Lublin będzie możliwość podpatrywania mistrza świata. Jazdę z Bartoszem Zmarzlikiem cenią sobie młodzi zawodnicy, ale nie inaczej jest z bardziej doświadczonymi żużlowcami.

– Na pewno to ogromna wartość móc być w jednej drużynie z sześciokrotnym mistrzem świata. Mogłem tego doświadczyć, startując wspólnie w lidze szwedzkiej. Sama obserwacja Bartka w parku maszyn i na torze daje dużo. Nie mamy żadnych „układów”, ale Bartek zawsze jest otwarty na rozmowę i podpowiedzi – tłumaczy wychowanek ROW-u Rybnik.

Choć wydaje się, że sezon 2026 może być najważniejszym w dotychczasowej karierze 29-latka, to stara się on podejść do niego z dużym spokojem. Najważniejsze jest dla niego to, aby mieć świadomość, że dał z siebie wszystko.

Żużel. Żużlowy program w Motowizji. Będzie debata o problemach speedwaya! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Madsen nie chce znów źle wejść w sezon z Falubazem. Tak się szykuje – PoBandzie – Portal Sportowy

– Sport nauczył mnie, że przyszłość buduje się w ciszy, a nie w nagłówkach. Faktem jest, że przede mną duże zmiany i nowe wyzwania, ale to nie zmienia faktu, że każdego dnia trzeba wykonać swoją pracę. Marzenia są ważne, tylko że one same nie wygrywają biegów. Staram się nie żyć przyszłością. Przeszedłem w karierze różne momenty i wiem, że nic nie jest dane z góry. Dziś bardziej doceniam samą drogę niż pojedyncze sukcesy. Chcę po prostu mieć poczucie, że zrobiłem wszystko, co było w mojej mocy – podkreśla Woryna.