Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Na początku spotkania ebut.pl Stal Gorzów starała się być w kontakcie z mistrzami Polski. Już w połowie spotkania okazało się jednak, że pokonanie Orlen Oil Motoru Lublin będzie niemożliwe.Mimo walki gorzowianie kończą mecz z przegraną 34:56. Koszmarny upadek zaliczył Jakub Stojanowski i nie wiadomo, czy pojedzie w najbliższym meczu. Bohaterem gospodarzy Martin Vaculík z dorobkiem 11 punktów, Szymon Woźniak to zdobywca dziesięciu oczek. W Orlen Oil Motorze poza konkurencją Bartosz Zmarzlik (13+1), choć i jego można pokonać. Kroku dotrzymał mu Jack Holder (10+1).

 

Pierwszy wyścig przyniósł zwycięstwo Martina Vaculíka, który nie dał szans reszcie stawki. Jakub Miśkowiak za to jechał na trzeciej pozycji, lecz Fredrik Lindgren, zamykający stawkę po słabszym starcie, nie dał rady go wyprzedzić. Drugie ściganie to imponujące wyjście spod taśmy Wiktora Przyjemskiego, lecz na przeciwległej prostej Jakuba Stojanowskiego pociągnęło. „Zabrał” on ze sobą Bartosza Bańbora i obaj wylądowali na torze. Arbiter Krzysztof Meyze wykluczył juniora ebut.pl Stali z powtórki biegu. W drugim podejściu lubelski duet Przyjemski-Bańbor od razu zamknął Oskara Palucha, przywożąc podwójne zwycięstwo. Bohaterem trzeciej gonitwy został Anders Thomsen. Tuż po podniesieniu taśmy startowej zanosiło się na podwójny triumf Bartosza Zmarzlika i Jacka Holdera, którzy jechali na prowadzeniu. Duńczyk minął jednak obu rywali, przechodząc na prowadzenie. Serię zamknął drugi już remis, do którego doszło za sprawą zwycięstwa Szymona Woźniaka przed dwójką zawodników Orlen Oil Motoru. Oskar Paluch nie kontynuował jazdy. Po pierwszej podopieczni Macieja Kuciapy mieli dwa punkty zapasu (13:11).

Mateusz Cierniak został bohaterem lubelskich kibiców w piątym rozdaniu punktowym. Startując z czwartego toru, po starcie przyciął do krawężnika i wyszedł na prowadzenie. Dołączył do niego Fredrik Lindgren. Martin Vaculík nie miał już zatem wiele do powiedzenia. Szósty wyjazd na tor to kolejny start Oskara Palucha, tym razem zastępującego Jakuba Stojanowskiego. Stojanowski był niezdolny do jazdy po koszmarnym upadku w drugiej odsłonie rywalizacji. Jack Holder pokazał swoją dominację. Jadący za jego plecami Anders Thomsen nie miał szans na dogonienie go. Serię zamknął kolejny już remis. Początkowo zanosiło się na podwójne zwycięstwo gości, lecz Szymon Woźniak i Jakub Miśkowiak mozolnie odrobili swoje pozycje, przechodząc na drugie i trzecie miejsce. Kolejny remis oznaczał osiem punktów zapasu mistrzów Polski (25:17).

Trzeci fragment zawodów toczył się już wybitnie pod dyktando przyjezdnych. Podwójne zwycięstwa przywiózł duet Cierniak-Lindgren w biegu ósmym i para Kubera-Holder w dziewiątym rozdaniu punktowym. O ile wiktoria z ósmego wyścigu była bezsprzeczna, to w dziewiątym na starcie sprzeciwić się jeszcze próbował Jakub Miśkowiak. Wynik 5:1 dla Orlen Oil Motoru oznaczał, że na ich koncie jest już punkt bonusowy za dwumecz. Najwięcej emocji przyniósł wyścig dziesiąty, bowiem w plany Bartosza Zmarzlika i Wiktora Przyjemskiego wmieszał się Martin Vaculík, szalejąc po szerokiej i wskakując tym samym na drugie miejsce. Ze swojej czwartej pozycji chciał uciec Mathias Pollestad, jednak jego wysiłki nie przyniosły rezultatu. Rezultat po 2/3 zawodów to już 21:39 na korzyść lubelskiego zespołu.

W jedenastym biegu słabiej spisujących się Mathiasa Pollestada i Jakuba Miśkowiaka zastąpili odpowiednio Szymon Woźniak i Anders Thomsen. Podwójna rezerwa taktyczna przyniosła rezultat, bowiem ze startu zerwał się Szymon Woźniak. Uczestnik cyklu Speedway Grand Prix przywiózł za sobą resztę stawki, a Anders Thomsen wziął sobie za cel Mateusza Cierniaka. Ostatecznie pokonał go, rozstrzygając wyścig na korzyść gospodarzy. Dwunasty wyścig składał się tylko z trzech uczestników, gdyż Jakub Stojanowski został wykluczony za spóźnienie się pod taśmę. Tym razem to Jack Holder przeciął linię mety jako pierwszy. Trzynasty wyjazd na tor to kolejny triumf zawodników w żółtym i białym kasku. Szymon Woźniak początkowo chciał postawić się rywalom, a szczególnie byłemu klubowemu koledze, lecz nie osiągnął tego celu. 28:50 to wynik na tym etapie zawodów.

Martin Vaculík zwyciężył z dużą przewagą nad resztą stawki wyścigu czternastego. Za jego plecami jechał duet lubelski i działo się niewiele. Ostatnie rozdanie punktowe przyniosło nierówny start i konieczność powtórzenia startu. Krzysztof Meyze jednak nikogo nie wykluczył. Bezkonkurencyjny był Bartosz Zmarzlik. Jego imiennik Bartosz Bańbor, który zastąpił Jacka Holdera, jechał ambitnie, spadł jednak na czwartą pozycję. Ostatni wyścig zakończył się więc remisem i zwycięstwem gości w stosunku 56:34.

9. runda PGE Ekstraligi
ebut.pl Stal Gorzów-Orlen Oil Motor Lublin 34:56 (pierwszy mecz 55:35, bonus Orlen Oil Motor)

ebut.pl Stal: Jakub Miśkowiak 3+1 (1,1*,1,-,0), Szymon Woźniak 10 (3,2,0,3,0,2), Martin Vaculík 11 (3,1,2,2,3), Mathias Pollestad 0 (0,0,0,-), Anders Thomsen 9+1 (3,2,1,1,1,1*), Oskar Paluch 1 (1,d,0,0), Jakub Stojanowski 0 (w,-,w)

Orlen Oil Motor: Dominik Kubera 9 (2,1,3,2,2), Jack Holder 10+1 (2,3,2*,3,-), Fredrik Lindgren 7+4 (0,2*,2*,2*,1*), Mateusz Cierniak 7 (1,3,3,0), Bartosz Zmarzlik 13+1 (1*,3,3,3,3), Wiktor Przyjemski 6 (3,2,1), Bartosz Bańbor 2+1 (2*,0,1,0), Bartosz Jaworski NS

Bieg po biegu:

1. VACULÍK, Kubera, Miśkowiak, Lindgren 4:2

2. PRZYJEMSKI, Bańbor, Paluch, Stojanowski (w) 1:5 (5:7)

3. THOMSEN, Holder, Zmarzlik, Pollestad 3:3 (8:10)

4. WOŹNIAK, Przyjemski, Cierniak, Paluch (d) 3:3 (11:13)

5. CIERNIAK, Lindgren, Vaculík, Pollestad 1:5 (12:18)

6. HOLDER, Thomsen, Kubera, Paluch 2:4 (14:22)

7. ZMARZLIK, Woźniak, Miśkowiak, Bańbor 3:3 (17:25)

8. CIERNIAK, Lindgren, Thomsen, Paluch 1:5 (18:30)

9. KUBERA, Holder, Miśkowiak, Woźniak 1:5 (19:35)

10. ZMARZLIK, Vaculík, Przyjemski, Pollestad 2:4 (21:39)

11. WOŹNIAK, Kubera, Thomsen, Cierniak 4:2 (25:41)

12. HOLDER, Vaculík, Bańbor, Stojanowski (w/2 min.) 2:4 (27:45)

13. ZMARZLIK, Lindgren, Thomsen, Woźniak 1:5 (28:50)

14. VACULÍK, Kubera, Lindgren, Miśkowiak 3:3 (31:53)

15. ZMARZLIK, Woźniak, Thomsen, Bańbor 3:3 (34:56)