O tym, jak regularnie płaci się w żużlu wielu z kibiców doskonale wie. Jeszcze lepiej sprawę zdają sobie z tego zawodnicy, którzy cierpliwie czekają na swoje pieniądze. Wielu z żużlowców ścigających się choćby w Anglii czy Danii dodatkowo normalnie pracuje zawodowo. Jednym z takich zawodników jest Jake Allen, który na łamach angielskiego Speedway Star otwarcie krytykuje „polski system płacowy”.

Allena nie oglądaliśmy w Polsce od bardzo dawna. Ma on jednak niemiłe doświadczenia z polskimi rozgrywkami. Musiał dopinać się o należne mu pieniądze.

Żużel. Nie tylko Włókniarz rozmawiał z Thomsenem! Prezes potwierdza – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Stal zaskoczy GKM i Spartę?! „Będzie miała 4 punkty po 2. kolejce” – PoBandzie – Portal Sportowy

– Praca na pełen etat, zapewniająca stałe dochody, jest dla mnie dobrym rozwiązaniem, ponieważ nie wszystkie większe (polskie) kluby płacą tyle, ile obiecują. Nie ma sensu obiecywać mi złotych gór, żebym potem co tydzień musieć domagać się wypłaty. Przechodziłem przez to w przeszłości – przyznaje Allen.

Żużlowiec przyznaje, że w jego opinii takie postępowanie nie przystoi działaczom i zastanawia się jak to jest możliwe, że nie ponoszą oni za nie konsekwencji.

– To nie jest zbyt profesjonalne i nie dla mnie. Nie wiem, jak niektórzy działacze unikają konsekwencji prawnych. Jestem teraz całkiem zadowolony ze startów w jednej lidze i pracy w klubie golfowym. To dobra równowaga i daje mi trochę czasu wolnego od motocykla, co pozwala mi się wyłączyć – dodaje angielski zawodnik.

Żużel. Prezes zdradził budżet na sezon 2026. Tyle kasy będzie miał GKM! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Nowy rok, nowe cele. Tego mogą życzyć sobie polskie kluby – PoBandzie – Portal Sportowy

Po raz ostatni Jake Allen wystąpił w polskiej lidze w sezonie 2017, kiedy w trzech meczach bronił barw Rzeszowa. Jak jednak widać, mimo upływu lat, zawodnicy są pamiętliwi i potrafią wskazać kto i za co jest im dłużny środki finansowe.