Fot. FB: Cellfast Wilki Krosno

Cellfast Wilki Krosno mocno namieszały podczas giełdy transferowej. Gdy wydawało się, że nikt nie będzie w stanie rzucić wyzwania Abramczyk Polonii Bydgoszcz, do gry weszli właśnie krośnianie. Prezes Grzegorz Leśniak namówił na transfery dwie duże gwiazdy – Jasona Doyla oraz Luke’a Beckera i celuje w awans do PGE Ekstraligi. O rywalizacji z bydgoszczanami, kulisach wspomnianych ruchów, a także rozwoju klubu z Miasta Szkła rozmawiamy w poniższym wywiadzie.


Zaczniemy tę rozmowę nietypowo, bo od pytania o wyjątkową umowę. Niedawno Cellfast Wilki pochwaliły się umową sponsorską z firmą Europel aż do 2030 roku włącznie. Jak namawia się sponsora na tak długi kontrakt?

Firma Europel była z nami przez dwa poprzednie sezony. Teraz zwiększyła wsparcie. Usiedliśmy do stołu i podczas rozmów zaproponowaliśmy umowę trzyletnią. Właściciele firmy Europel z kolei powiedzieli: „A dlaczego nie pięć? Skoro jedziemy z najlepszymi, to na dłużej”. Na pewno pozwala nam to na bardziej długofalowe planowanie budżetu czy rozwoju klubu.

Wiadomo, że plany mamy ambitne. Zarówno jeśli chodzi o pierwszą drużynę, jak i szkolenie młodzieży. W tym momencie nasza Akademia bardzo się rozrosła, bo łącznie mamy już blisko 50 adeptów i juniorów. Partnerzy są zatem bardzo potrzebni. Sponsorowi z kolei taka współpraca pomaga stworzyć symbiozę z naszym klubem i jego wizerunkiem, a także wzajemnie umocnić swoje marki. To pierwsza tak długa umowa w historii naszego klubu i bardzo się z niej cieszymy.

Żużel. Paluch mówi o startach syna! Będzie traktowany… gorzej? – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Transfer wykluczony! PGE Ekstraliga bez czołowego komentatora! – PoBandzie – Portal Sportowy

Sporo dobrych wieści napływa ostatnio z Krosna. Na ukończeniu jest też nowa trybuna. Czy wykonawca zdąży z pracami na czas i trybuna będzie dostępna dla kibiców od pierwszego meczu ligowego?

Nie wyobrażamy sobie innego scenariusza. Ruszyły już odbiory techniczne i potrwają przez kilka tygodni. Obiekt jest bardzo duży, więc wymagany jest do tego pewien dystans czasowy. Trwają również prace porządkowe i teren wokół trybuny staje się coraz bardziej zagospodarowany. Byłem przed kilkoma dniami wewnątrz tej trybuny i serce się radowało widokiem tego, że jest już blisko końca całej inwestycji. Kibice zyskają również komfort oraz idealny widok na cały owal toru. Firma Adamietz rzuciła wiele sił, aby tę trybunę wybudować w trudnym, zimowym okresie. Również władze miasta, jako inwestor, dokładają wszelkich starań aby trybuna była gotowa na czas. W marcu obiekt musi być odebrany również przez PZM i Speedway Ekstraligę. Zaznaczę tutaj, że nie ma już śladu po dotychczasowej wieży sędziowskiej zawieszonej tuż obok toru. Teraz pomieszczenie sędziowskie znalazło się na czwartym poziomie trybuny, jest wbudowane wewnątrz obiektu. Na tym samym poziomie zostanie zlokalizowana przestrzeń na kamery telewizyjne, studio telewizyjne i miejsce dla komentatorów.

Żużel. Hampel mógł trafić z Falubazu do Motoru! „Były rozmowy” – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Wielka rewolucja na stadionie Unii Leszno? Jest plan, będzie… dach? – PoBandzie – Portal Sportowy

fot. materiały prasowe/Cellfast Wilki Krosno

Jak wielu kibiców będzie teraz mogło zasiąść na stadionie Cellfast Wilków Krosno?

W porównaniu z poprzednim sezonem pojemność zwiększy się o tysiąc miejsc (będzie to 7401 miejsc, w tym 5894 miejsc siedzących i 1507 miejsc stojących – dop. red.). Jeśli porównamy to z tą starą trybuną, która już przypominała relikt przeszłości, bo powstała w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku, to miejsc będzie o 500 więcej. Tu chodzi jednak przed wszystkim o komfort. Całkowitą nowością jest strefa silver. To wydzielony obszar w centralnym miejscu nowej trybuny z szerzej rozstawionymi i wygodnymi fotelami. Posiadacze karnetów do strefy silver będą mieć również dostęp to szybkiego cateringu wewnątrz trybuny. Zostało jeszcze około 100 karnetów do strefy silver, na pewno warto w takowe się zaopatrzyć.

Sezon 2026 coraz bliżej. Podczas giełdy transferowej wybierało Was wielu żużlowców. Ściągnięcie Jasona Doyle’a szczebel niżej to ruch numer jeden podczas Pana prezesury?

Mocnym ruchem było też pozyskanie Jasona Doyle’a i Krzysztofa Kasprzaka na sezon 2023. W mojej opinii obecny ruch z Jason’em Doyle’m to w ogóle największy transfer w historii Metalkas 2. Ekstraligi. Przychodzi zawodnik nie po kontuzji czy z problemami, a taki, który na finiszu ostatniego sezonu potrafił zdobyć 20 punktów na torze we Wrocławiu czy komplet 15 punktów na zakończenie rozgrywek w Gorzowie i zakończył ligę z wysoką średnią w PGE Ekstralidze. Jest wciąż głodny jazdy i chce z nami realizować kolejne cele. Jason chce cieszyć się po wygranych meczach, a ostatnio był w takich drużynach, że często mu tego brakowało. Niedługo nasz lider będzie już u nas.

Pojawi się na zgrupowaniu?

Tak, pod koniec lutego rusza krótkie zgrupowanie. Najpierw będą testy wydolnościowe, aby sprawdzić jak zawodnicy wyglądają po zimie. Potem czeka nas wyjazd do Arłamowa, to będzie głównie obóz integracyjny, mający na celu lepsze scalenie teamu.

To jest najwyższy kontrakt w Metalkas 2. Ekstralidze?

Nie wiem czy to najwyższy kontrakt, bo nie znam umów innych czołowych zawodników ligi na ten sezon. Na pewno Jasona nie byłoby u nas gdyby nie nasza współpraca w 2023 roku. Poznaliśmy się bardzo dobrze i Jason wie jak działamy i jakim jesteśmy klubem. Stąd też łatwiej było mu o taką decyzję. To ruch naprawdę dużego kalibru. W moim odczuciu to właśnie będzie twarz rozgrywek zaplecza PGE Ekstraligi.

A trudniej było namówić Jasona Doyle’a czy wyciągnąć Luke’a Beckera z Ostrovii?

Tu nawet nie chodziło o Ostrovię. Luke Becker miał oferty z PGE Ekstraligi. Gdyby nie nasze rozmowy i przekonanie go, to pewnie byłby zawodnikiem klubu z najwyższego szczebla. Był blisko Włókniarza Częstochowa. Chcemy to jednak zrobić razem, zrealizować nasze plany i marzenia. Życzyłbym sobie, abyśmy z Luke’m Beckerem współpracowali dłużej.

W związku z tak zbudowaną drużyną potrzebny jest spory budżet. W zeszłym roku wynosił on 12 milionów złotych. Jak ta liczba wygląda teraz?

Będzie wyższy od tego z sezonu 2025. Jest skalkulowany na jazdę w finale Metalkas 2. Ekstraligi. Chcemy mocno bić się o awans. Zamierzamy tam wrócić i pokazać, że klub z niewielkiego Krosna może w tej PGE Ekstralidze pojeździć dłużej. Takie mamy ambicje. Cały czas pracujemy nad tym, aby tych środków mieć jak najwięcej i rodzina partnerów Cellfast Wilków Krosno się powiększała. Aby bilans klubu w Metalkas 2 Ekstralidze wyszedł na zero lub choćby na delikatny plus trzeba zebrać ogromne środki. Działamy każdego dnia w tej materii. Koszty w żużlu poszły w górę, więc też budżety rosną. Dzisiaj rozmawiamy o budżecie, który jeszcze dosłownie kilka lat temu pozwalałby walczyć o medale w PGE Ekstralidze.

Wilki Krosno na stadionie Polonii Bydgoszcz

Wielu osobom podoba się to, że otwarcie mówicie o pokrzyżowaniu planów Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Nie padają wyświechtane frazesy w stylu: „wejście do play-off, a potem wszystko zaczyna się od nowa”. Nie obawia się Pan jednak, że Bydgoszczan z taką formacją juniorską będzie bardzo trudno pokonać?

Nie ulega wątpliwości, że Abramczyk Polonia posiada najmocniejszą parę młodzieżową w Polsce uwzględniając wszystkie trzy poziomy rozgrywkowe. To są jednak też ludzie. My mając w składzie wspomnianych Jasona Doyle’a, Luke’a Beckera, mocnego Tobiasza Musielaka czy ciągle rozwijających się Roberta Chmiela i Markusa Birkemose nie boimy się Polonii. Naprawdę mamy kim jechać. Cały nasz team skupia zawodników, którzy są bardzo głodni jazdy w elicie. To bardzo ważny aspekt w tej rywalizacji.

To też nie będzie walka tylko z Polonią. Są inne zespoły, które mają w planach czołowe pozycje. My z kolei mając taki skład nie możemy mówić li tylko o fazie play-off. Nasz cel to PGE Ekstraliga. Czy to się uda zrealizować? Tego nie wie nikt. Większość stawia na Polonię, bo bydgoszczanie zorganizowali bardzo mocny skład jak na pierwszoligowe warunki. My znamy swoją wartość, a wszystko rozstrzygnie się jesienią. Klucz to zbudowanie formy na kluczową część rozgrywek. Będzie dużo czasu na to, aby się przygotować na finisz Metalkas 2. Ekstraligi. Każdy z zawodników będzie miał czas i sposobności by wypracować szczyt formy i park maszynowy na wrzesień. To ten miesiąc będzie kluczowy.

Jeśli Polonii jednak nie uda się Wam pokonać, to widzi Pan szansę w barażu? Poprzedni rok pokazał, że różnica między ligami wciąż jest.

Próbuje mnie pan wciągnąć w bardzo odległe typowania. Powiem tyle, uwzględniając siły poszczególnych drużyn, według mnie czołówka Metalkas 2. Ekstraligi oraz dolna stawka PGE Ekstraligi są na znacznie bardziej zbliżonym poziomie niż w sezonie 2025.

Na koniec podpytam o ten wyjątkowy sparing, który czeka Was już w kwietniu. Przyjedzie PRES Toruń. To kolejny mocny sygnał Cellfast Wilków?

Bardzo się cieszę, że trener Piotr Świderski wykorzystał swoje kontakty i zaplanował mocne test mecze. Istotnym elementem przed domową inauguracją będzie towarzyskie spotkanie z mistrzami Polski. Trener najlepszej polskiej drużyny Piotr Baron zapowiedział, że chce stawić się w Krośnie ze swoim zespołem w najmocniejszym zestawieniu. Dwa dni później Torunianie mają ligowy mecz w Lublinie. Szykuje się zatem u nas święto żużla jeszcze przed domową inauguracją.

W listopadzie nie doszło do tradycyjnej prezentacji zawodników Cellfast Wilków dla kibiców. Czy odbędzie się takowa teraz, czyli przed startem rozgrywek?

Tak. Planujemy jednak event w zupełnie zmienionej formule. W sezonie żużlowym, po każdym meczu kibice chcą zagościć w parku maszyn w celu zrobienia wspólnych zdjęć z zawodnikami. Ligowy regulamin jest tu jednak bardzo restrykcyjny i blokuje taką możliwość. Wyjdziemy zatem naprzeciw naszym fanom i ustalamy właśnie szczegóły dnia otwartego Cellfast Wilków. Dojdzie do niego przed startem sezonu a będzie polegał na możliwości spotkania z naszymi zawodnikami na stadionie, w tym właśnie w parku maszyn. Każdy chętny kibic będzie mógł wejść do boksu każdego zawodnika, porozmawiać, zebrać autografy czy wykonać wspólne zdjęcie. Przy tej okazji odbędzie się press day dla przedstawicieli mediów. Niebawem poinformujemy o konkretnej dacie całego wydarzenia. Będzie to zupełnie nowa formuła spotkania z kibicami. Zawsze staramy się by w naszych działaniach nie brakowało nowości. Myślę, że plan tak zwanego dnia otwartego parku maszyn w Krośnie będzie ciekawy i widowiskowy. Ale o szczegółach poinformujemy niebawem.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

Rozmawiał BARTOSZ RABENDA