Troy Batchelor. Foto: Krzysztof Konieczny, GKM Grudziądz
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Workington Comets notują fantastyczny powrót do SGB Championship. Drużyna z północnej części Wielkiej Brytanii pokonała Glasgow Tigers, czyli obecnych mistrzów ligi. Troy Batchelor zanotował świetny występ, zdobywając 14 punktów. Redcar Bears nadal czekają na zwycięstwo w ligowych rozgrywkach, a Leicester Lion Cubs umacniają się na czele National Development League.

 

Troy Batchelor i Craig Cook przechodzą samych siebie, jeżeli mowa o wynikach w sezonie 2024. Ostatnie dwa lata były wyjątkowo ciężkie dla tychże żużlowców. Batchelor znajdował się na liście niezatrudnionych przez większość poprzednich rozgrywek. Dopiero Stewart Dickson, a konkretnie Birmingham Brummies, wyciągnęły rękę do byłego uczestnika cyklu Speedway Grand Prix. W SGB Championship spisywał się przyzwoicie, ale powrót do najwyższej ligi – SGB Premiership był kompletnie nieudany. Cook natomiast miał problemy sfery psychicznej. Sezon 2023 spędził w barwach Edinburgh Monarchs, gdzie powoli odnajdował swoją dawną prędkość. Wszystko zmieniło się po wypadku z udziałem lokalnego fotografa. Od tego czasu, Cook jechał poniżej oczekiwań i otrzymał zawieszenie od SCB za niestawienie się na mecze ligowe.

Workington Comets postawili na doświadczony duet, do którego dorzucono młodych i gniewnych żużlowców. Tate Zischke, Antti Vuolas czy Celina Liebmann stawiają swoje pierwsze kroki na brytyjskiej ziemi jako żużlowcy „Komet”. Obecne wyniki są naprawdę świetne, jak na tak młody zespół. Udało im się zakwalifikować do półfinałów BSN Series, a pierwszy mecz w SGB Championship przegrali zaledwie czterema punktami w Glasgow. Sobotnie popołudnie stanęło pod znakiem rewanżu za niedawne starcie. Tigers do Workington przyjeżdżały świeżo po remisie w derbach z Monarchs. Comets, dzień wcześniej, rywalizowały w Scunthorpe, gdzie przegrały ośmioma punktami. Dodatkowo goście nie mogli skorzystać z Lee Complina. Ponownie zastąpił go Jack Smith.

Żużel. Pickering bohaterem derbów! Liga nabiera tempa

Sam mecz zaczął się od zwycięstwa gospodarzy. Craig Cook wygrał start i nie oddał prowadzenia do samego końca. Młody Tate Zischke wielokrotnie mijał się z Chrisem Harrisem, czyli numerem jeden Glasgow Tigers. Popularny „Bomber” poradził sobie z Australijczykiem po dwóch okrążeniach. Zdołał on dogonić „Cookiego” na ostatnich metrach, ale to młodszy Brytyjczyk pierwszy przekroczył linię mety. Celina Liebmann zdobyła cenne dwa punkty w biegu rezerw. Jack Smith wygrał start, ale Niemka na niego naciskała. Kilka razy atakowała go po zewnętrznej, często jeżdżąc koło dmuchanej bandy. Jednakże zabrakło niewiele. Oczywiście za nią przyjechał zawodnik gości, więc po dwóch biegach mieliśmy remis.

Ace Pijper przez trzy okrążenia trzymał za sobą Troy’a Batchelora. Australijczyk zaspał na starcie, a były żużlowiec Workington Comets (w czasach NDL) wykorzystał znajomość toru. Ostatecznie Batchelor zdołał go dogonić na trzecim okrążeniu, ale goście wyszli na podwójne prowadzenie. Chris Harris nie miał zbytnio udanego wieczoru. Weteran żużlowych torów zdołał wygrać tylko jeden bieg, gdzie startował jako rezerwa taktyczna. Antii Vuolas, który wcześniej pokonał Harrisa po walce na dystansie, musiał uznać wyższość doświadczonego rywala. Bieg wcześniej, „Bomber” walczył dzielnie z Batchelorem o zwycięstwo. Dwukrotnie atakował go przy krawężniku, ale niedawny żużlowiec Unii Tarnów wychodził z nich obronną ręką. Przed ostatnim biegiem, tablica wyników wskazywała prowadzenie gospodarzy 44:40.

Żużel. Menedżer Huckenbecka: Nie podpalamy się. Landshut to normalny turniej (WYWIAD)

Walka toczyła się o dwa punkty oraz bonus. W Glasgow to Szkoci pokonali Comets 47:43. Goście nie mieli większego wyboru – zwycięstwo 5:1 pozwalało na wywiezienie dwóch punktów z trudnego terenu. Troy Batchelor wygrał start, ale to para gości ułożyła się za nim. Do czasu wyjścia z pierwszego łuku, kiedy to Craig Cook wjechał pomiędzy Chrisa Harrisa i Stevena Worralla. Gospodarze uciekli przeciwnikom i przypieczętowali zdobycie trzech punktów meczowych. Liderem, bez dwóch zdań, został Troy Batchelor. Zdobył on czternaście punktów, przegrywając jedynie w swoim pierwszym biegu. 10 „oczek” z dwoma bonusami dołożył Craig Cook. Liderem Tigers Chris Harris z 11 punktami.

Workington Comets – Glasgow Tigers 49:41

Workington: Craig Cook 10+2 (3,3,2*,D,2*), Tate Zischke 8 (1,1,3,3), Antti Vuolas 6+1 (0,3,1*,2), Claus Vissing 9 (3,1,2,3), Troy Batchelor 14 (2,3,3,3,3), Celina Liebmann 2 (2,0,0,0), Sam McGurk 0 (0,0,0,0)

Glasgow: Chris Harris 11 (2,2,2,3,2,0), Paul Starke 3+1 (0,0,2,1*), Leon Flint 5 (2,2,0,1), James Pearson 4+3 (1*,1*,1,1*), Steve Worrall 10+1 (3,2,3,1*,1*), Jack Smith 3 (3,0,W,-), Ace Pijper 5+1 (1,1,1*,2)

Dwumecz: 92:88 dla Workington Comets
Sędzia: Craig Ackroyd

Berwick słynie ze specyficznego toru, na którym dochodziło do niesamowitej rywalizacji. Ostatnio wiralem stał się atak Bastiana Borke, który wyprzedził dwóch rywali na jednym łuku. Bandits są w szczytowej formie, pomimo braku lidera w postaci Lewisa Kerra. Na Shelfield Park przyjechała drużyna, szukająca pierwszego zwycięstwa w sezonie. Mowa o Redcar Bears, czyli niedawnych triumfatorów w pucharze ligi (2019). „Misie” mierzą się ze sporymi problemami, a do Berwick pojechały bez kontuzjowanego Danny’ego Kinga oraz Jonasa Knudsena. Absencja Duńczyka była spowodowana meczem Polonii Piła, do którego ostatecznie nie doszło. Jego miejsce zajął Dan Thompson, czyli tegoroczna sensacja na brytyjskich torach. Lidera w postaci Kinga zastąpił Ben Barker. Bandits do jazdy zaprosili Richarda Lawsona.

Żużel. Landshut prawie wysprzedane! Emocji, piwa i golonki nie zabraknie

Gospodarze rozpoczęli zawody od podwójnego uderzania. Lawson i Hume pojechali parowo, zostawiając za swoimi plecami Charles’a Wrighta. Niestety, ale Dan Thompson zrezygnował z jazdy przez usterkę w motocyklu. Goście wyprowadzili kontrę w biegu rezerw, gdzie Bandits nie doszli do głosu. Jake Mulford musiał obejrzeć ostatnie wyczyny Bastiana Borke, ponieważ zablokował mu możliwość podobnego ataku. Na koniec wymiany, podwójne zwycięstwo odniosła para Etheridge-Kemp.

OGLĄDAJ SGB CHAMPIONSHIP W BRITISH SPEEDWAY NETWORK.

W siódmym biegu doszło do paskudnie wyglądającego wypadku. Rory Schlein i Jason Edwards walczyli o pozycję. Australijczyk wręcz zepchnął z motocykla młodego Brytyjczyka, który poleciał w dmuchaną bandę. Medycy udzieli potrzebnej pomocy, a Edwards wstał o własnych siłach. Spotkało się to z aplauzem publiczności. Ostatecznie skończyło się na mocnym kontakcie z pianką znajdującą się w bandzie i lekkim przecięciu na policzku. Jason został dopuszczony do jazdy i… wygrał bieg. Bandits uciekli na osiem punktów prowadzenia po kolejnym zwycięstwie pary Lawson-Hume. Gości stać było na odrobienie czterech punktów. Richard Lawson zapewnił zwycięstwo w ostatnim wyścigu, ustanawiając wynik meczu na 47:43. Berwick Bandits zgarnęli trzy punkty i zostali liderami ligi.

 

Berwick Bandits – Redcar Bears 47:43

Berwick: Richard Lawson 12+2 (3,2*,2*,2,3), Danyon Hume 10+1 (2*,3,2,3), Jye Etheridge 8 (3,0,2,3), Drew Kemp 6+1 (2*,1,1,2), Rory Schlein 8 (3,2,3,0,D), Freddy Hodder 0 (0,0,0,-), Bastian Borke 3+2 (1,W,1*,0,1*)

Redcar: Charles Wright 12+2 (1,2*,1*,3,3,2), Dan Thompson 9+1 (D,3,3,2,1*), Connor Bailey 3 (0,1,1,1), Jason Edwards 7 (1,3,0,3), Ben Barker 5 (2,D,2,1), Jake Mulford 3+1 (2*,1,0,-), Ben Trigger 4+1 (3,1*,0,0)

Dwumecz: 94-86 dla Berwick Bandits
Sędzia: Chris Gay

 

W niedzielę rozegrano mecz w ramach National Development League. Jest to najniższy, oficjalny, poziom rozgrywek w Wielkiej Brytanii. Drużyny z wyższych lig wystawiają tam swoje rezerwy, aby młodzi Brytyjczycy mieli możliwość startu oraz doskonalenia swoich umiejętności. Oczywiście nie ma limitu wiekowego, ale jeżeli żużlowiec zanotował CMA powyżej 4,00 w wyższych ligach, nie ma on prawa startu w tychże rozgrywkach. Dodatkowo mogą się pojawiać żużlowcy z Australii czy Nowej Zelandii. Leicester Lion Cubs to liderzy tabeli, którzy w zeszłym sezonie byli finalistami. Przegrali ostatecznie z Oxford Chargers, a w pucharze walkowerem oddali puchar Mildenhall Fen Tigers.

Żużel. Nietypowe historie kierownika. Gratka dla kibiców z Gniezna

Do Leicester przyjechała ekipa Belle Vue Colts, czyli zespół rozwojowy Belle Vue Aces pod zarządem Marka Lemona. Dotychczas Colts przejechali jeden mecz, gdzie przegrali u siebie z Lion Cubs. Nie inaczej było podczas niedzielnego popołudnia. Gospodarze postawili wysoko poprzeczkę, zdobywając 53 punkty. Tom Spencer, który niedawno został tatą, zdobył dziesięć punktów. Liderem był brat bliźniak Dana – Joe Thompson. Do konta zespołu dorzucił trzynaście punktów. Liderem przegranych był Sam Hagon, czyli jeden z największych talentów na brytyjskim podwórku. Zdobył on czternaście punktów. Colts kończyli mecz w pięciu, ponieważ z zawodów wycofali się Matt Marson i Jack Shimelt. Ten pierwszy dwukrotnie zapoznał się z nawierzchnią toru, a wypadek z udziałem Maxa Jamesa uniemożliwił mu dalszą rywalizacja. Shimelt dwukrotnie notował defekt. Cubs pozostają na szczycie tabeli, a Belle Vue Colts poczekają na pierwsze punkty do kolejnego spotkania.

Leicester Lion Cubs – Belle Vue Colts 53:37

Leicester: Joe Thompson 13 (3,3,3,2,2), Vinnie Foord 8+2 (1,1,3,2*,1*), Tom Spencer 10 (2,2,3,3), Arran Butcher 5+2 (1*,1*,-,3), Max James 4 (2,W,2,0), Luke Crang 7+2 (2*,2,1,1*,1), Sonny Springer 6+2 (3,1*,0,2)

Belle Vue: Sam Hagon 14 (2,3,3,3,3), Chad Wirtzfeld 2+1 (0,0,1*,1,0), Matt Marson 3 (3,-,-,-), Luke Muff 1 (W,1,0,W,-), Freddy Hodder 8 (3,2,2,1,W), Jack Shimelt 0 (D,D,-,-), Harry McGurk 9 (1,0,3,2,0,1,2)

Wyniki za speedwayupdates.proboards.com/Speedway Control Bureau