Miłosz Wysocki opowiedział o trudnych momentach, w tym o urazach, które utrudniły mu pełne wsparcie drużyny w kluczowych meczach, ale podkreślił, że doświadczenia zdobyte w sezonie 2025 wzmocniły jego przygotowanie i pewność siebie. Zawodnik zapowiada, że niezależnie od tego, gdzie będzie startował w przyszłym roku, kibice mogą być pewni, że zobaczą go ponownie na torze, gotowego do walki o kolejne sukcesy.
Wyróżniające wyniki Miłosza Wysockiego w sezonie 2025
Miłosz Wysocki w sezonie 2025 był jednym z najbardziej wyróżniających się juniorów w Krajowej Lidze Żużlowej, notując solidne wyniki w barwach Wybrzeża Gdańsk. W ciągu 14 meczów zdobył łącznie 72 punkty i 10 bonusów, co dało mu sumę 82 „oczek” i średnią biegopunktową 1,640 oraz meczową na poziomie 5,143. W domu osiągał średnio 1,704 punktu na start, natomiast na wyjazdach – 1,565.
Wysocki wystąpił w 50 biegach, wygrywając czternaście z nich oraz dziewięć razy dojeżdżając na drugiej pozycji. Dwanaście razy do mety dojeżdżał trzeci a piętnastokrotnie nie zapunktował (w tym jeden defekt i cztery wykluczenia). Dzięki tym osiągnięciom został sklasyfikowany jako 25. zawodnik całej KLŻ pod względem średniej biegopunktowej.
Żużel. Drabik będzie jeszcze lepszy w GKM?! Mówi o tym otwarcie!
Żużel. Zmarzlik zgarnia Złote Koło 2025! TOP 10 sezonu Michała Korościela (WYNIKI)
Trudny, ale udany sezon dla Miłosza Wysockiego
Miłosz Wysocki w wywiadzie udzielonym wirynie polskizuzel.pl podsumował swój sezon 2025, który był dla niego zarówno pełen sukcesów, jak i trudnych momentów. Zawodnik Wybrzeża Gdańsk zakończył swoją juniorską karierę jako najlepszy młodzieżowiec Krajowej Ligi Żużlowej, jednak finałowe mecze przyniosły mu bolesne kontuzje i rozczarowanie brakiem awansu drużyny.
– Był to dla mnie dobry sezon, choć nie jestem z niego w pełni zadowolony. Byłem najlepszym juniorem, co mnie bardzo cieszy. Tym sposobem spełniłem jeden z celów. Zgodzę się – brak awansu był goryczą tego sezonu. Staraliśmy się, jechaliśmy o swoje, jednak w końcowej fazie coś zawiodło – przyznał Wysocki, nie ukrywając mieszanych emocji po zakończeniu rozgrywek.
Sezon 2025 okazał się dla młodego zawodnika również sprawdzianem odporności fizycznej. Kilka poważnych upadków znacząco utrudniło jego jazdę, zmuszając do przeorganizowania przygotowań i pracy nad powrotem do pełnej formy.
– W swoim pierwszym starcie w Pile upadłem. Kręgosłup i kość ogonowa od razu po upadku dały mi się we znaki. Nie mogłem spasować się z torem, co nie zdarzało mi się od parunastu meczów. W moim boksie wszyscy byli w emocjach i nerwach. Próbowaliśmy wszystkiego. W rewanżu, w Gdańsku, znów upadłem. Sędzia wykluczył mnie. Myślę, że każdy wie, co uważam na ten temat. Trzeba przełknąć porażkę i przygotowywać się już do następnego sezonu – wyznał zawodnik.
Decyzje na przyszłość i plany na sezon 2026
Miłosz Wysocki otwarcie mówi o tym, jak cały poprzedni sezon traktował jako walkę o swoją dalszą karierę w żużlu i o miejsce w Wybrzeżu Gdańsk na sezon U24. Zawodnik podkreśla, że jego celem było udowodnienie, że warto walczyć o swoje nawet w obliczu trudności i kontuzji, które utrudniały regularną jazdę.
– Tak, jechałem o swoją przyszłość. Myślę, że pokazałem, że warto walczyć o swoje, nawet jeżeli każdy cię skreśla. Na ten moment nie mogę powiedzieć, gdzie będę jeździł, ale na pewno zobaczymy się na żużlowych torach – przyznał Wysocki, zaznaczając, że priorytetem było dla niego pozostanie w Gdańsku na pozycji zawodnika U24.
Przyznał także, że po udanym sezonie 2025, pojawiły się telefony z innych klubów.
– Otrzymałem parę telefonów z innych klubów. Od początku chciałem jednak zostać w Gdańsku na pozycji U24. Zobaczymy, jak dalsze sprawy się potoczą – przynał.
Młody zawodnik zwraca również uwagę na rolę sztabu szkoleniowego i mechaników, którzy jego zdaniem mieli ogromny wpływ na poprawę jego dyspozycji w sezonie 2025. Setki godzin spędzonych w warsztacie nad doskonaleniem sprzętu i praca z trenerami pozwoliły mu utrzymać wysoki poziom mimo kontuzji i trudnych momentów w sezonie.
– Moje wypowiedzi na ten temat były szczere i nadal takie są. Nowy sztab i mechanicy dużo mi pomogli. W końcu wiedziałem, gdzie i na czym stoję. Spędzałem setki godzin w warsztacie z uśmiechem i zadowoleniem. Myślę, że miało to duży wpływ na moją jazdę – dodał Wysocki, podkreślając, jak istotne było profesjonalne wsparcie przy jego powrocie do pełnej formy.
Żużel. Zapytaliśmy Kazika o… żużel! Wspomniał bieg Szczakiel vs Mauger!
Żużel. Jest ważny ruch! Lider zostaje w klubie!
Nowy etap kariery i przygotowania do sezonu 2026
Miłosz Wysocki po zakończeniu juniorskiego etapu kariery stoi przed kolejnym, ważnym krokiem – przejściem z kontraktu amatorskiego na zawodowy. Zawodnik podkreśla, że decyzja ta będzie naturalnym krokiem w jego rozwoju i pozwoli w pełni poświęcić się rywalizacji na torze.
– Na razie myślę o przejściu na kontrakt zawodowy. Jak będzie, czas pokaże – przyznał Wysocki, zaznaczając jednocześnie, że jego przygotowania do nadchodzącego sezonu są już w pełnym toku.
Zawodnik skupia się na pracy fizycznej i motorycznej, wzmacniając formę na siłowni i analizując miniony sezon, aby wyciągnąć wnioski i poprawić każdy element swojej jazdy.
– Ostatnio miałem przerwę na odpoczynek i październikowe wakacje. Teraz bierzemy się już do roboty w postaci fizycznej pracy z myślą o sezonie 2026 – dodał, podkreślając profesjonalne podejście do treningów i determinację w przygotowaniach








Żużel. Niefortunny powrót na tor. Australijczyk ponownie kontuzjowany
Żużel. Obawiał się o swoją przyszłość w Polsce. Nowej drużynie ma dać finał
Żużel. Kibice mogą być spokojni. Nie ma zamiaru zmieniać klubu
Żużel. Kościecha mówi wprost! Śni mu się medal
Żużel. Ratował Unię Tarnów wiele razy. Stawia warunek! „Serce się kraje”
Żużel. Mrozek popełnił duży błąd? „Miał jakiś powód”