Czarne chmury nad Unią Tarnów zbierają się od dawna, a każda kolejna informacja tylko potęguje niepokój. Milionowe długi, prokuratorskie dochodzenie i realne ryzyko braku startów w nadchodzących rozgrywkach – tak wygląda teraz codzienność Jaskółek. Pojawiają się pytania: kto odpowiada za ten kryzys i czy władze ligi powinny odebrać im licencję?

W tym miejscu przypomnijmy, że do 20 marca Unia Tarnów ma czas, by spełnić piętnaście warunków wyznaczonych przez Główną Komisję Sportu Żużlowego. Jeśli tego nie zrobi, straci licencję nadzorowaną i nie wystartuje w Krajowej Lidze Żużlowej 2026. W żużlowych kuluarach mówi się o konieczności spłaty około dwóch milionów złotych.

Milionowe długi winą… Polskiego Związku Motorowego?

Nie jest tajemnicą, że same problemy finansowe w Tarnowie nie są niczym nowym – klub zmaga się z nimi w końcu od kilku lat.  Zdaniem Rufina Sokołowskiego, zarząd Jaskółek działa starannie i nie można mu niczego zarzucić. Zupełnie inaczej wygląda ocena działań Polskiego Związku Motorowego, którego politykę wskazuje jako główną przyczynę zadłużenia Unii Tarnów.

– Nie widzę nic złego w pracy zarządu Jaskółek. Z perspektywy osoby z zewnątrz widać wyraźnie, że była to staranna walka o utrzymanie żużla w Tarnowie. Dług, oczywiście, nie wziął się sam z siebie. Moim zdaniem do tej sytuacji doprowadził Polski Związek Motorowy, którego polityka sprawiła, że współczesne kluby muszą inwestować znacznie więcej niż kiedyś – podkreśla Rufin Sokołowski dla PoBandzie.

– 20 lat temu mistrzostwo Polski zdobywano z budżetem około 3 milionów złotych, a dziś nawet 34 miliony nie wystarczą na srebrny medal. Władze tworzą zasady, które czasem doprowadzają kluby do niewypłacalności. Mam do nich pretensje, że nie wypracowali sposobu, by zapobiegać takim sytuacjom, które dotykają nie tylko Tarnów, ale i kilka innych klubów. To nie przypadek – tłumaczy nam ekspert żużlowy.

CBA przeszukało siedzibę klubu. To jasny sygnał by odebrać im licencję?

Poza ogromnym zadłużeniem, nad Unią Tarnów zbierają się kolejne trudności i powikłania. W ostatnim czasie prokuratura zajęła się sprawą zgłoszoną przez byłego prezesa Jaskółek, Artura Kędziorę, a kilka dni temu w siedzibie klubu pojawili się agenci CBA. Jak przyznaje Rufin Sokołowski, władze ligi nie powinny odbierać tarnowskiej ekipie licencji.

– Cała sytuacja jeszcze niczego nie przesądza. Uważam, że liga nie powinna cofać licencji Unii Tarnów. Nie znamy wszystkich szczegółów, ale jestem pewien, że sprawę dokładnie badała odpowiednia komisja, oceniając, czy tarnowski klub spełnia wymagane warunki. Skoro przyznano im licencję, oznacza to, że decyzja opierała się na solidnych podstawach. Dlatego uważam, że przyznanie jej było słuszne – kończy.

Gdyby Unii Tarnów udało się wystartować w rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej, punkty dla drużyny zdobywaliby m.in. Kacper Grzelak, Bartosz Nowak, Wiktor Trofimow, Matic Ivacic oraz Kyle Howarth. Para juniorów najprawdopodobniej tworzyli by Igor Gryzło i Sebastian Madej.

ZOBACZ TAKŻE: 

Żużel. To byłby koniec potęgi Motoru?! Komarnicki otwarcie o kontrakcie Zmarzlika – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Nie znają słowa lojalność? Oto żużlowcy, którzy najczęściej zmieniali kluby! (RANKING) – PoBandzie – Portal Sportowy