Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Młodzieżowiec bawi się żużlem. Mikołaj Czapla otarł się o płatny komplet punktów w meczu Ultrapur Startu Gniezno z Trans MF Landshut Devils. Wychowanek czerwono-czarnych nie wywiera na sobie dodatkowej presji w ostatnim sezonie jako młodzieżowiec. Narzeka jednak na brak dużej ilości startów dla zawodników młodszego pokolenia.

 

Mikołaj Czapla debiutował w meczu ligowym podczas sezonu 2020, stając się ważnym elementem składu czerwono-czarnych. Młodzieżowiec stał się podstawowym juniorem w sezonie 2021, kiedy to wraz z Marcelem Studzińskim stworzył duet na dwa lata. Czas mija nieubłaganie, a Czapla zaraz zakończy swoją przygodę jako junior. Poprzedni rok był przełomowy dla Mikołaja, ponieważ pierwszy raz przekroczył średnią biegową wynosząca 1,000. Jednakże to obecne rozgrywki Krajowej Ligi Żużlowej są niesamowite dla wychowanka gnieźnieńskiego Startu.

Żużel. Zmarzlik odjechał rywalom! Awans Kubery i Woźniaka (KLASYFIKACJA)

Przede wszystkim da się zauważyć zmiany w jeździe na dystansie. Czapla, startując z seniorami, wielokrotnie tracił pozycje na dystansie przy prowadzeniu 5:1. Podczas starcia z Trans MF Landshut Devils, Mikołaj zdołał zatrzymać za swoimi plecami Antonio Lindbacka. Jakich zmian dokonał Czapla? – Przed sezonem parę zmian poczyniłem, sprzęt też fajnie jedzie. Lepiej czuję się na motorze, poprawiłem również sylwetkę. Wszystko idzie w dobrym kierunku – odpowiada tajemniczo.

Tak jak wspomnialiśmy, dla Mikołaja Czapli sezon 2024 będzie ostatnim w gronie młodzieżowców. Wychowanka Startu czeka przejście do roli zawodnika U24. Sam zainteresowany, zapytany czy koniec wieku juniora mobilizuje go do lepszej jazdy odpowiada, że o tym nie myśli. – Szczerze? Nie wiem, czy mnie mobilizuje. Ja sobie powiedziałem, że w tym roku będę się bawił żużlem – zapewnia. – Dam z siebie wszystko na torze, oddam serce. A co z tego wszystkiego będzie to czas pokaże.

Żużel. Bjerre z motywacyjnym kontraktem. Wilki zrobiły dobry interes?

Z uwagi na brak turnieju na wzór Nice Cup, młodzieżowcy nie mogą liczyć na sporą ilość startów. Rzecz jasna powstała specjalna klasa 500R, ale nie wszyscy mogą sobie pozwolić na start. Dodatkowo rozgrywa się Zaplecze Kadry Juniorów, gdzie trzeba liczyć na nominacje. Mikołaj Czapla zauważa, że ściga się znacznie mniej od seniorów. – Praktycznie przed tym meczem miałem dwa tygodnie siedzenia. Przejechałem może z dwa treningi. Wiadomo, że brakuje tej jazdy juniorom. Jednak te zawody DMPJ mamy po jednej rundzie w każdym mieście, w innych latach były po dwie. Muszę wycisnąć wiele z tych zawodów, które mam. Tak naprawdę to zawodnicy seniorscy jadą w tydzień tyle, co ja przejechałem przez cały sezon – mówi.

Na sam koniec, zapytaliśmy młodzieżowca czy jest zwolennikiem przeprowadzenia eliminacji do Brązowego oraz Srebrnego Kasku. – No oczywiście. Jeżeli to jest sport, to niech wejdą najlepsi – kończy.