fot. Jarosław Pabijan

Mikkel Michelsen z pewnością nie żałuje związania się z Pres Toruń. Duńczyk stał się ponownie zawodnikiem światowej klasy i poprowadził nowy zespół do Drużynowego Mistrzostwa Polski. Ekspert jest pewny, że nie był to jednorazowy wyskok.

Po nieudanym sezonie w Częstochowie wiele osób zastanawiało się jak Mikkel Michelsen będzie prezentował się na toruńskiej Motoarenie. Mało kto spodziewał się, że Duńczyk wystrzeli aż tak z formą i będzie jednym z autorów Drużynowego Mistrzostwa Polski.

Żużel. Parnicki nie chciał jeździć jako junior. Zrobił to dla Unii!

Żużel. Lider czy druga linia? To klucz Unii Leszno do play-off!

Trafił idealnie z wyborem!

31-latek w zeszłym sezonie walczył również w cyklu Grand Prix, lecz tam nie szło mu najlepiej i z niego wypadł. PGE Ekstraliga będzie więc dla niego priorytetem, co może pozytywnie przełożyć się na jego wyniki. Ekspert uważa, że Duńczyk doskonale odnalazł się w nowym zespole i dobry sezon nie był przypadkiem.

– Jestem przekonany, że ten sezon to nie był jednorazowy wyskok. Michelsen doskonale odnalazł się w Toruniu i z dobrym zapleczem stał się silnym punktem nowej drużyny. Widać było, że wkomponował się w zespół, co przyniosło korzyści obu stronom. Zdecydowanie przyłożył się do złotego medalu – stwierdził Jan Krzystyniak.

Żużel. Juniorzy Polonii już imponują! To było wyjątkowe spotkanie

Żużel. Motor pokazał wzór kevlarów, jest rewolucja! Zrobili to na torze wyścigowym! 

Utrzyma formę w najbliższych latach?

Działacze Pres Toruń stawiają na stabilność i mieli wątpliwości, przedłużając kontrakt z Duńczykiem. Nasz rozmówca uważa, że był to dobry ruch, gdyż Mikkela Michelsena stać na bardzo dobrą jazdę w najbliższych.

– To doświadczony zawodnik, który dobrze wie, jak jeździć i dobrze przygotować się do sezonu. Możemy być spokojni o jego formę, a być może jego najlepsza dyspozycja dopiero nadejdzie. Nie ma żadnych wątpliwości, że ten zawodnik będzie czołowym zawodnikiem PGE Ekstraligi w kilku najbliższych latach – powiedział Jan Krzystyniak.