Liczba tygodnia

Kliknij→

Tyle punktów po dwóch turniejach IMP mają Bartosz Zmarzlik oraz Dominik Kubera

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Tyle punktów po dwóch turniejach IMP mają Bartosz Zmarzlik oraz Dominik Kubera
Michał Świącik fot. Kamil Woldański
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Eltrox Włókniarz Częstochowa zwyciężył w sobotnim pojedynku przeciwko Marwis.pl Falubaz Zielona Góra 49:41 i tym samym zapisał na swoim koncie pierwsze punkty do ligowej tabeli w sezonie 2021. Choć częstochowianie odnieśli zwycięstwo, nadal mają nad czym pracować. Prezes Michał Świącik w rozmowie z naszym portalem wymienia mankamenty swojej drużyny, odnosi się do słabej dyspozycji Kacpra Woryny, a także do hejtu, który spłynął w ostatnim czasie na Fredrika Lindgrena ze strony niektórych kibiców.

Eltrox Włókniarz Częstochowa w przedsezonowych typach mianowany był na jednego z faworytów tegorocznych rozgrywek ligowych. Tymczasem początek sezonu pokazał, że siła zespołu wciąż jeszcze pozostaje uśpiona po zimowej przerwie. Prezes częstochowskiego klubu cieszy się z sobotniego zwycięstwa, ale nie popada w hurraoptymizm.

– Na pewno pierwsze zwycięstwo w sezonie jest ulgą, ponieważ z niecierpliwością na nie czekaliśmy. Cały czas jest jednak sporo kwestii do poprawy oraz regulacji. Zawodnicy mają nad czym pracować. Niektórzy przed sezonem zakładali, że tegoroczne rozgrywki będą ligą dwóch prędkości i byli w błędzie. Składy poszczególnych zespołów są w tym roku wyjątkowo wyrównane i często będą liczyć się drobne niuanse. Skupiamy się na poprawie poszczególnych elementów, aby do każdego kolejnego spotkania być w pełni przygotowanym – mówi nam Michał Świącik.

Częstochowian najbardziej niepokoić może słaba dyspozycja Kacpra Woryny u progu sezonu. Bartosz Smektała z kolei wydaje się powracać już na właściwe tory, podobnie jak Fredrik Lindgren. Największy problem z dopasowaniem się do sprzętu oraz nawierzchni domowego obiektu ma obecnie Kacper Woryna. Były reprezentant ROW-u Rybnik ciężko pracuje nad wyeliminowaniem popełnianych błędów.

– Kacper Woryna ma bardzo dobre silniki w swoim garażu. Przygotowuje mu je sam Ryszard Kowalski. Należy jednak podkreślić, że posiadanie dobrego silnika, a dopasowanie się do niego to dwie zupełnie różne kwestie. Pracujemy nad tym. W poniedziałek Kacper spędził kilka godzin na stadionie Włókniarza, gdzie pod okiem trenera Piotra Świderskiego ciężko trenował. Celem dodatkowych treningów jest oczywiście znalezienie odpowiednich ustawień oraz dopasowanie się do sprzętu. Jestem jednak spokojny o jego dyspozycję. To dopiero początek sezonu i jestem przekonany, że Kacper odnajdzie się już wkrótce. Podobnie sytuacja wyglądała w ubiegłym roku w przypadku Szymona Woźniaka, zawodnika Stali Gorzów. On również na początku sezonu czuł się zagubiony, a potem odpalił. Głęboko wierzę, że dokładnie tak samo będzie w przypadku Kacpra. Widać wyraźnie, że jego motocykl jest bardzo dobrze przygotowany, o czym świadczy choćby największa prędkość uzyskana właśnie przez niego w trakcie pojedynku przeciwko Unii Leszno. Wyraźnie brakuje dopasowania ze strony samego zawodnika. Sposób, w jaki Kacper Woryna pokonuje łuki nie jest idealny, często „łamie się” na dwa razy. Ten element wymaga poprawy. Poniedziałkowy trening dał dobre efekty, już gołym okiem widać poprawę, co podkreśla zresztą zarówno sam zawodnik, jak i trener – tłumaczył dalej prezes Eltrox Włókniarza Częstochowa.

Powodów do niepokoju nie ma natomiast już w przypadku Fredrika Lindgrena. Po dwóch słabszych występach Szwed w końcu uzyskał wynik na miarę swoich możliwości, do czego przyzwyczaił częstochowską publiczność. Wcześniej jednak na zagranicznego lidera formacji Włókniarza spadła lawina krytyki ze strony niektórych kibiców.

– Cóż, ten temat stale powraca i pewnie będzie powracał nadal. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że takie zachowania są bardzo przykre. Niektóre osoby nie zdają sobie sprawy z faktu jak bardzo krucha jest ludzka psychika, nawet w przypadku takich twardzieli jakimi są żużlowcy. Niestety pod wpływem negatywnych emocji oraz szeroko rozwiniętych mediów społecznościowych często dochodzi do sytuacji, w których ktoś jest obrażany z powodu, że raz mu nie wyszło. Zawodnicy naprawdę przeżywają i często biorą do siebie takie nieprzychylne opinie, to nie ulega wątpliwości. Sam wielokrotnie stawałem się „ofiarą” nazwijmy to hejtu więc dokładnie wiem, co taki zawodnik ma w głowie. Nie powinniśmy skazywać oraz oceniać danego zawodnika przez pryzmat jednego czy dwóch nieudanych występów. Takie zjawisko potrafi być niebezpieczne, a nawet doprowadzić do tragedii. Mieliśmy już w historii takie przypadki. Okazujmy wsparcie, bez względu na wynik – zaapelował Michał Świącik.

SEBASTIAN SIREK

8 komentarzy on Żużel. Świącik: Niektórzy nie zdają sobie sprawy jak krucha jest ludzka psychika
    nie lubię quadowców
    27 Apr 2021
     1:13pm

    Kacper został „zagłaskany” w Rybniku. Jego team, czyli Furgoł i Ryszka, musi zostać wzmocniony fachowcem.
    Dziwne, że w wieku 25 lat pokonuje wiraże na dwa razy. Gdzie byli wszyscy trenerzy przez te lata? On ten błąd robi od lat, wystarczy przejrzeć jego wyścigi. Nikt go nie uczył jazdy, bo to był lokal matador vel prawie Bóg.
    Dzisiaj musi zaczynać wszystko od nowa.
    Kacper, głowa do góry, dasz radę! Praca, praca , praca i będzie dobrze.

    Slawek
    27 Apr 2021
     2:12pm

    Pełna zgoda Panie Prezesie odnośnie psychiki i wpływu jaki na nią ma hejt, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie każdy, każdego może zmieszać z błotem.
    Jednak sytuacja w częstochowskim klubie od jakiegoś czasu jest, nazwijmy to „dziwna” chodzi o to, że w zasadzie od dłuższego czasu ta ekipa ma problem pojechać równo jako całość w pojedynczym meczu, zawsze ktoś, a najczęściej niestety nie jeden, a dwóch lub nawet trzech zawodników ciągnie w dół….przychodzi następna kolejka i to samo, z tym, że Ci co tydzień wcześniej jechali „swoje” teraz cieniują, a ci co cieniowali jakoś się przełożyli (dot. zarówno seniorów i juniorów). Mega dziwnie to wygląda i nie ma znaczenia czy ekipa ma skład z 2020, czy 2021, czy trenerem jest Marek Cieślak, czy Piotr Świderski, do tego dochodzi tor, który zawsze uważany był jako jeden z najlepszych do ścigania w dodatku uchodził za atut dla miejscowych, teraz stał się przekleństwem…..to trwa już od ponad roku, mam na myśli zarówno nierówną formę zawodników jak i tor, więc proszę nie mówić, że jest to początek sezonu!
    Ciekawe czy ma Pan jakieś sensowne wyjaśnienie tych kwestii??? Nie sądzę…

    Lukas
    27 Apr 2021
     5:58pm

    Woryna nigdy mnie nie zachwycał. Średniak. Wylewanie mu na łeb kuba pomyj to jednak inna sprawa. Albo raczej sprawka. Sprawka kołtunów i dzieciaków za klawiaturą. Poza tym to jest tylko sport. Zawsze ktoś musi przegrać. Wszyscy mają walic komplety? Jakim cudem?

    Mario
    27 Apr 2021
     10:06pm

    Z tymi łukami na dwa razy to my to wszyscy w Rybniku dobrze wiemy. Z tym ze jak jechał to nie było problemu.
    Teraz nie jedzie i jest problem.
    Wg mnie problem był zawsze, zdarzało się mu tracić pozycje przez te łamanie na dwa.

Skomentuj

8 komentarzy on Żużel. Świącik: Niektórzy nie zdają sobie sprawy jak krucha jest ludzka psychika
    nie lubię quadowców
    27 Apr 2021
     1:13pm

    Kacper został „zagłaskany” w Rybniku. Jego team, czyli Furgoł i Ryszka, musi zostać wzmocniony fachowcem.
    Dziwne, że w wieku 25 lat pokonuje wiraże na dwa razy. Gdzie byli wszyscy trenerzy przez te lata? On ten błąd robi od lat, wystarczy przejrzeć jego wyścigi. Nikt go nie uczył jazdy, bo to był lokal matador vel prawie Bóg.
    Dzisiaj musi zaczynać wszystko od nowa.
    Kacper, głowa do góry, dasz radę! Praca, praca , praca i będzie dobrze.

    Slawek
    27 Apr 2021
     2:12pm

    Pełna zgoda Panie Prezesie odnośnie psychiki i wpływu jaki na nią ma hejt, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie każdy, każdego może zmieszać z błotem.
    Jednak sytuacja w częstochowskim klubie od jakiegoś czasu jest, nazwijmy to „dziwna” chodzi o to, że w zasadzie od dłuższego czasu ta ekipa ma problem pojechać równo jako całość w pojedynczym meczu, zawsze ktoś, a najczęściej niestety nie jeden, a dwóch lub nawet trzech zawodników ciągnie w dół….przychodzi następna kolejka i to samo, z tym, że Ci co tydzień wcześniej jechali „swoje” teraz cieniują, a ci co cieniowali jakoś się przełożyli (dot. zarówno seniorów i juniorów). Mega dziwnie to wygląda i nie ma znaczenia czy ekipa ma skład z 2020, czy 2021, czy trenerem jest Marek Cieślak, czy Piotr Świderski, do tego dochodzi tor, który zawsze uważany był jako jeden z najlepszych do ścigania w dodatku uchodził za atut dla miejscowych, teraz stał się przekleństwem…..to trwa już od ponad roku, mam na myśli zarówno nierówną formę zawodników jak i tor, więc proszę nie mówić, że jest to początek sezonu!
    Ciekawe czy ma Pan jakieś sensowne wyjaśnienie tych kwestii??? Nie sądzę…

    Lukas
    27 Apr 2021
     5:58pm

    Woryna nigdy mnie nie zachwycał. Średniak. Wylewanie mu na łeb kuba pomyj to jednak inna sprawa. Albo raczej sprawka. Sprawka kołtunów i dzieciaków za klawiaturą. Poza tym to jest tylko sport. Zawsze ktoś musi przegrać. Wszyscy mają walic komplety? Jakim cudem?

    Mario
    27 Apr 2021
     10:06pm

    Z tymi łukami na dwa razy to my to wszyscy w Rybniku dobrze wiemy. Z tym ze jak jechał to nie było problemu.
    Teraz nie jedzie i jest problem.
    Wg mnie problem był zawsze, zdarzało się mu tracić pozycje przez te łamanie na dwa.

Skomentuj