Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W turnieju na PGE Narodowym Robert Lambert zakończył długą przerwę od wchodzenia na podium cyklu Grand Prix. Dużo nie brakowało, a Brytyjczyk znów odpadłby w półfinale, ale zdołał świetnie się napędzić i ograć lidera po pierwszej rundzie Grand Prix – Jacka Holdera. Żużlowiec KS Apatora przyznaje, że bardzo nie chciał ponownie obejść się smakiem decydującego wyścigu.

 

26-latek jest bardzo regularnym zawodnikiem, jeśli chodzi o wchodzenie do półfinałów. W zeszłym sezonie zrobił to aż osiem razy. Biegi rozstrzygające o awansie do kluczowej gonitwy stały się jednak jego zmorą. W 2023 roku tylko dwa razy awansował do finału, a na podium stanął raz – na inaugurację w Gorican.

Tegoroczny turniej w Chorwacji przyniósł rozczarowanie, bo Brytyjczyk w rundzie zasadniczej wyglądał świetnie i był jednym z kandydatów do wygranej, ale w półfinale odpadł. W Warszawie jednak ten scenariusz się nie powtórzył. Choć Lambert miał przed sobą Jacka Holdera, to był w stanie pokonać go na dystansie.

– Wizja bycia trzecim w półfinale nie jest dobra. Byłem bardzo zły widząc tę perspektywę ponownie. Myślę, że to pomogło mi znaleźć w sobie trochę więcej i udało mi się. Jestem zadowolony z tego, jak wszystko się potoczyło – komentował Robert Lambert.

W ostatnim wyścigu dnia żużlowiec z Norwich musiał ustąpić tylko Bartoszowi Zmarzlikowi i Jasonowi Doyle’owi. Teraz chce on zatem zatrzymać licznik bez wygranej w pojedynczej rundzie cyklu.

Żużel. Złożył tacie żużlową obietnicę i dotrzymał słowa! Wyjątkowe chwile Woźniaka – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

Żużel. Upadł na tor i… zapomniał hymnu. Tak Doyle świętował wygraną na Narodowym – PoBandzie – Portal Sportowy (po-bandzie.com.pl)

– To jest dobry początek serii GP. Samo podium na tym stadionie było niesamowite. Szukam swojego pierwszego zwycięstwa w GP, ale ufam procesowi. Wciąż jestem młody i jest wiele małych rzeczy, nad którymi pracuję – komentował „Lambo”. – Muszę się jeszcze trochę nauczyć. Jestem po prostu szczęśliwy, że mogłem być na tym turnieju, zdobyć trofeum i w końcu stanąć na podium – dodawał.

Kolejnego podium i pierwszej wygranej Lambert poszuka już w nadchodzący weekend. Cykl Grand Prix się bowiem nie zatrzymuje i przenosi do Niemiec. W sobotę najlepsi żużlowcy świata będą rywalizować w bawarskim Landshut.