Adam Ellis, fot. Facebook Ipswich Witches

Leicester Lions dokonali historycznego czynu, wchodząc po raz pierwszy w historii do finału najwyższej klasy rozgrywkowej. Ipswich Witches walczyły dzielnie do samego końca, choć tak naprawdę to najwięcej uwagi skupiła na sobie pani sędzina. Christina Turnbull ponownie stała się gwiazdą, ale nie w takim stylu jakby sobie wymarzyła. Ritchie Hawkins nie ukrywa swojego rozczarowania i mówi, że spodziewał się takich sytuacji.

 

Leicester Lions nie wyszli na prowadzenie przez ani moment dwumeczu, do czasu ostatniego biegu czwartkowych zawodów. Niezawodna para Max Fricke-Sam Masters pokonała rywali 5:1, przechylając szalę zwycięstwa w starym dobrym stylu Wolverhampton Wolves prowadzonych przez Petera Adamsa. Ritchie Hawkins próbował wszystkiego, ale trudne warunki torowe okazały się zbyt brutalne dla Jana Kvecha czy innych żużlowców, którzy doświadczyli uślizgu na torze Beaumont Park. Witches postawiły się rywalom, ale nie ma co ukrywać, że decyzje sędziny nie wypaczyły częściowo wyniku.

OGLĄDAJ SGB CHAMPIONSHIP W BRITISH SPEEDWAY NETWORK

Christina Turnbull zasłynęła przy wielkim finale w sezonie 2022, gdzie to wykluczyła Adam Ellisa za sytuacje torową na pierwszym łuku. Brytyjczyk nie krył swojego rozczarowania, pokazując to przy kamerach Eurosportu. Następnie w jedenastym biegu doszło do walki Tobiasza Musielaka oraz Brady’ego Kurtza, gdzie nakładający się Australijczyk zabrał nieco miejsca, a „Tofeek” doprowadził do jego upadku. Polaka wykluczono, a ostatecznie mistrzami zostali Belle Vue Aces.

Żużel. „Bańka” długu w PGE Ekstralidze? W jednym z klubów jest grubiej!

Żużel. Rok temu wygrał w Vojens, teraz nie pojedzie! Jest decyzja

Ritchie Hawkins nie gryzie się w język, co zresztą udowodnił podczas transmisji Eurosportu. W pomeczowej rozmowie dla klubowych mediów skomentował całe zajście związane z Turnbull. – Sędzina jest teraz tematem przewodnim przez niecodzienne decyzje oraz niekonsekwencje – zaczyna menedżer oraz były żużlowiec. – Wiedziałem czego się spodziewać i przeczuwałem, że czeka nas walka. Jednakże oddaliśmy trochę punktów przez zbytnią ambicję zawodników oraz brak doświadczenia. Możemy wyciągnąć wnioski na następny sezon, ale dzisiaj już niczego nie zdziałamy.

Tor w Leicester przyjął sporą ilość opadów, przez co stanowił niebywałe zagrożenie dla zawodników. Przekonał się o tym Jan Kvech, który wielokrotnie poznawał nawierzchnię toru czy Danny King z bolącym nadgarstkiem. Hawkins przyznał, że wszyscy dali z siebie wszystko. – To były trudne warunki, ale obie drużyny wycisnęły z siebie wszystko i dały jak najlepsze show. Myślę, że to było dobre ściganie na miarę play-off i gratulację dla Leicester. Są naprawdę dobrą bandą chłopaków, których szanuje i życzę im powodzenia w finale.

Ipswich Witches mogą planować sezon 2025, gdzie Lions przygotują się do finału. Drugiego uczestnika Bitwy o Anglię poznamy w przyszłym tygodniu, gdzie zobaczymy dwumecz Belle Vue Aces z obrońcami tytułu – Sheffield Tigers. Początek w poniedziałek 16 września o godz. 20:30.

CZYTAJ TAKŻE

Żużel. Krużyński tłumaczy porażkę Apatora. „Na ich tle byliśmy amatorami”

Żużel. Zmarzlik wyczuł łatwą przeprawę! „Chłopaki, dzisiaj będzie lekko”

Żużel. Wiara Apatora zgasła błyskawicznie! Motor miażdży Anioły! (RELACJA)

REKLAMA, +18