Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Wiktor Jasiński po transferze z ebut.pl Stali Gorzów miał być jednym z czołowych zawodników U24 w Metalkas 2. Ekstralidze oraz solidnym wzmocnieniem dla Arged Malesy Ostrów Wielkopolski. Tymczasem po czterech kolejkach 23-latek wyraźnie zawodzi, co podsyca spekulacje o możliwym transferze kogoś z zewnątrz.

 

W piątek ostrowianie podejmowali na własnym obiekcie beniaminka z Rzeszowa. Texom Stal postawiła twarde warunki i była bliska sprawienia ogromnej sensacji, prowadząc już nawet przed wyścigami nominowanymi. Ostatecznie jednak Arged Malesa zwyciężyła czterema punktami, choć dorobek punktowy Wiktora Jasińskiego, delikatnie mówiąc, nie powalał. W trzech startach zdołał wywalczyć jedynie 2 punkty i bonus. Powody słabszej dyspozycji wychowanka Stali tłumaczy szkoleniowiec Ostrovii, Mariusz Staszewski.

– Wszyscy pytają o Wiktora, a ja każdego zapewniam, że bardzo zależy mu na wynikach. Obserwuję go i widzę te starania. Sparingi poszły w jego przypadku bardzo dobrze. Na inaugurację w Bydgoszczy było za dużo adrenaliny w jeździe. Teraz to działa na zasadzie kuli śniegowej. Co mecz bardziej chce i mocniej się spina, a tak naprawdę potrzeba spokoju – przyznaje Staszewski na łamach Kuriera Ostrowskiego. – Myślę, że to jest kwestia przełamania. Wystarczy jeden dobre, dwa występy i to ruszy. Ja nadal w niego wierzę – dodaje.

Żużel. Kuriozalna sytuacja na Narodowym. Duńczyk pomylił kolor kasku!

Żużel. Olbrzymi pech Huckenbecka. Niemiec wycofał się z półfinału!

Naturalnie powstają pytania, czy klub nie sięgnie w którymś momencie po zastępstwo. W ubiegłym sezonie podstawowym zawodnikiem U24 w składzie Arged Malesy był Francis Gusts. Łotysz wciąż jest wolnym zawodnikiem i teoretycznie mógłby wskoczyć do składu ostrowian. Staszewski póki co jednak nie chce wykonywać nerwowych ruchów.

– Wiktor wie, że z mojej strony ma wsparcie i zaufanie. Powiedziałem mu wyraźnie, że nie szukam żadnego zastępstwa. Może być spokojny o miejsce w składzie i pracować, bo otrzyma ode mnie kolejne szanse. Mam nadzieję, że niedługo wskoczy na właściwe tory – podsumowuje szkoleniowiec.

Szansę do przełamania Jasiński będzie miał już 18 maja. Na stadion w Ostrowie przyjedzie wówczas „czerwona latarnia” Metalkas 2. Ekstraligi, H. Skrzydlewska Orzeł Łódź.