fot: Jakub Malec / media społecznościowe Texom Stali Rzeszów
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Po dwóch ważnych zwycięstwach Texom Stal Rzeszów musiała przełknąć gorycz porażki z Arged Malesą Ostrów. Gospodarze w tym starciu nie znaleźli sposobu na pretendujący do awansu ligę wyżej zespół z Wielkopolski. Jakie były przyczyny niezbyt dobrej dyspozycji Żurawi? Po meczu Marcin Nowak zabrał głos w tej sprawie.

 

Przypomnijmy, że Stal weszła w spotkanie dobrze, bowiem rzeszowianie zaczęli od zwycięstwa i do trzeciego biegu utrzymywali dwupunktowe prowadzenie. Później jednak ostrowianie weszli na swój najwyższy poziom i zbudowali nad Stalowcami bezpieczną przewagę, którą zdołali utrzymać do samego końca.

Żużel. Pilanie znaleźli dach nad głową! Wiemy gdzie dokończą sezon

– Przyjechał do nas dzisiaj lider i nie ma co się tłumaczyć. Daliśmy ciała… Dwa punkty były nam bardzo potrzebne. Nie udało się, szkoda. Bardzo chcieliśmy dopisać kolejne punkty do ligowej tabeli – podsumował po spotkaniu Marcin Nowak.

Najtrudniejszym momentem w meczu dla rzeszowian okazały się biegi 4-6, które ostrowianie wygrali 15:3. Jakie były przyczyny nagłego zastoju Żurawi, pomimo dobrego początku spotkania?

– Ciężko jest mi powiedzieć. Poszliśmy nie w tę stronę z przełożeniami. Zębatka, którą przez dwa lata tu jeszcze nie użyłem, zadziałała dopiero w 14. biegu. Nie ma co się też tłumaczyć torem. To jest nasz tor i powinniśmy go lepiej czytać niż przeciwnicy. Po prostu my jako zawodnicy podejmowaliśmy złe decyzje i tak to wygląda – tłumaczył kapitan Stali.

Przed rzeszowianami ostatnie trzy mecze fazy zasadniczej. W najbliższą niedzielę Stal zmierzy się na wyjeździe z Energa Wybrzeżem Gdańsk. Później Żurawie podejmą ekipę #Orzechowa Osada PSŻ-u Poznań, a na końcu spróbują swoich sił w kujawsko-pomorskim w starciu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Jak na te spotkania zapatruje się drużyna z Podkarpacia?

Żużel. Jensen zakochany w atmosferze na W69. Aż zrobił zdjęcie kibicom!

– Matematyczne szanse na play-offy jeszcze mamy i na pewno się tak łatwo nie poddamy. Żaden z nas nie chce kończyć sezonu w sierpniu. Znowu sytuacja zrobiła się trochę mniej komfortowa, ale może my pod taką presją lepiej jeździmy – zakończył Marcin Nowak.

Wspomniane wyżej spotkanie z Gdańskiem, Stal odjedzie 14 lipca. Początek meczu o 16:30.