Saga transferowa z Leonem Madsenem to zdecydowanie najciekawsze wydarzenie podczas tegorocznej giełdy. Duńczyk otrzymał znakomitą ofertę NovyHotel Falubazu Zielona Góra i jak słyszymy są duże szanse na to, że się na nią skusi. Takie wieści krążyły po parku maszyn w niemieckim Guestrow podczas 3. rundy tegorocznego cyklu indywidualnych mistrzostw Europy.
Śmiało można mówić, że transfer Leona Madsena byłby największym ruchem na żużlowej giełdzie od przenosin Bartosza Zmarzlika z ebut.pl Stali Gorzów do Orlen Oil Motoru Lublin. Namówienie na transfer zawodnika ze ścisłego topu PGE Ekstraligi jest bowiem arcytrudnym zadaniem. Dwukrotny wicemistrz świata jest maszynką do zdobywania punktów. W tym sezonie zajmuje drugie miejsce na liście klasyfikacyjnej i jedzie niemal tak kapitalnie, jak w 2019 roku, gdy był najskuteczniejszym żużlowcem całych rozgrywek.
O znakomitej ofercie tegorocznego beniaminka wspominaliśmy już na naszych łamach. Ekipa siedmiokrotnych mistrzów Polski zintensyfikowała działania po tym, jak pewne stało się ich utrzymanie w PGE Ekstralidze. Duńczyk dostał w Zielonej Górze bardzo okazałą propozycję za podpis i punkt, a do tego ofertę sponsorską na zmagania w cyklu Grand Prix. Patrząc na skuteczność Duńczyka, za rok jazdy mógłby zarobić w okolicach czterech milionów złotych.
Co ważne, coraz bardziej chętny na przenosiny jest sam Madsen. Już w trakcie sezonu pojawiały się informacje, że sam zgłaszał się do Betard Sparty Wrocław poszukującej wzmocnienia w miejsce Taia Woffindena. Tam jednak wybrano Brady’ego Kurtza. Duńczyk poważnie rozważa transfer, a od osób związanych z częstochowskim klubem w parku maszyn po rundzie SEC w Guestrow usłyszeliśmy, że Falubaz jest blisko dopięcia celu i bardzo możliwe, iż w przyszłym roku 35-latek nie będzie już jeździł z Lwem na plastronie.
Jedynym możliwym zwrotem akcji wydaje się zatem przebicie znakomitej oferty Falubazu przez Włókniarz. Częstochowianie stanęliby wtedy jednak przed trudnym wyzwaniem finansowym. Bez wątpienia wspomniany transfer zmieniłby układ sił w PGE Ekstralidze. Lwy bardzo by się osłabiły i najpewniej musiałyby skierować się w kierunku Jasona Doyla, który jest już jedną z niewielu ciekawych opcji dostępnych na rynku. Australijczyk wciąż nie jest takim gwarantem punktów, jak Madsen.
BARTOSZ RABENDA, ŁUKASZ MALAKA
REKLAMA, 18+












Żużel. To klucz do utrzymania Włókniarza? Trener mówi o dwóch liderach!
Żużel. Marek Cieślak spotkał się z… Markiem Papszunem! To mu powiedział!
Żużel. Wyjątkowa licytacja! Do zgarnięcia… motocykl medalisty Grand Prix!
Żużel. „To jest frajerstwo k****”. W Krośnie było gorąco!
Żużel. Chcą odebrać złoto Apatorowi! Tak Woryna i Vaculik odnaleźli się w Motorze! (WYWIAD)
Żużlowa wojowniczka czuje ciepło Waszych serc! Co słychać u największej fanki żużla?