Liczba tygodnia

Kliknij→

Tyle punktów po dwóch turniejach IMP mają Bartosz Zmarzlik oraz Dominik Kubera

LICZBA TYGODNIA LOTTO

Tyle punktów po dwóch turniejach IMP mają Bartosz Zmarzlik oraz Dominik Kubera
Od lewej: Bartosz Smektała, Fredrik Lindgren i Piotr Pawlicki. Fot. Włókniarz Częstochowa
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Po przerwie związanej z rozgrywkami Speedway of Nations wróciły zmagania ligowe w Polsce. Zgodnie z przewidywaniami wiele emocji dostarczyło pierwsze piątkowe spotkanie PGE Ekstraligi na torze w Lesznie. Spotkanie było bardzo zacięte, jednak zawodnicy zielona-energia.com Włókniarza w drugiej części pokazali ogromną moc. Po opadach deszczu warunki torowe były trudne, jednak nie przeszkodziły gościom w zwycięstwie za trzy punkty.

 

Gospodarze rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia. Wszystko za sprawą świetnej postawy pary Bellego – Doyle. Francuz popisał się atomowym startem z zewnętrznego pola i założył rywali. Co ciekawe gospodarze w pokonanym polu zostawili liderów gości – Leona Madsena i Kacpra Worynę. Obaj zawodnicy byli na próbie toru, jednak w premierowym starcie byli bardzo wolni. Na odpowiedź Lwów nie trzeba było długo czekać. W wyścigu młodzieżowym goście zaliczyli pewny triumf. Zaskakująco słabo zaprezentował się Damian Ratajczak, który jak się okazało miał problemy sprzętowe i przyjechał do mety daleko za plecami swojego klubowego kolegi.

Do kontrowersji doszło w trzecim wyścigu. Start należał do Piotra Pawlickiego, który wykorzystał skuteczne czwarte pole. W szczycie łuku doszło do kontaktu pomiędzy motocyklami Fredrika Lindgrena i Jaimona Lidsey’a. Sędzia po analizie powtórek podjął decyzję o wykluczeniu Australijczyka. W powtórce goście świetnie wyszli spod taśmy. Sprytnie na pierwszym łuku zachował się Piotr Pawlicki, który przyciął do krawężnika i wyszedł na prowadzenie. Jednak już na kolejnym wirażu Szwed odbił pozycję. W biegu kończącym pierwszą serię startów pewnie triumfował Janusz Kołodziej. Ciekawie było z tyłu stawki, gdzie Jonas Jeppesen musiał się sporo namęczyć, aby wyprzedzić Antoniego Mencela, który popisał się znakomitą reakcją na starcie.

Jeppesen przyznał w wywiadzie na antenie Eleven Sports, że może iść pod prysznic. I faktycznie Duńczyk do końca zawodów był zastępowany przez swoich młodszych kolegów. Druga seria startów okazała się przełamaniem dla liderów Włókniarza. Zarówno Leon Madsen, jak i Kacper Woryna poszli w dobrą stronę z ustawieniami motocykli. Z bardzo dobrej strony ponownie pokazał się waleczny Fredrik Lindgren. Szwed w siódmym biegu dwoił się i troił, aby rozdzielić parę gospodarzy. Udało mu się to dopiero na ostatnim łuku, kiedy po zewnętrznej wyprzedził Jasona Doyla. Z przodu do mety pewnie pomknął Janusz Kołodziej. Po biegu planowo miało odbyć się równanie toru, jednak sędzia w obawie przed zbliżającą się burzą zarządził start kolejnego biegu, który zakończył się zwycięstwem Kacpra Woryny. Za jego plecami Piotr Pawlicki poradził sobie na dystansie z Mateuszem Świdnickim.

Na tablicy wyników widniał remis i każdy punkt był niezwykle cenny. W mocno obsadzonym dziewiątym biegu padł remis, jednak sporo działo się na dystansie w walce o jedno oczko. Bardzo ciekawy pojedynek stoczyli Bartosz Smektała i Janusz Kołodziej. Ostatecznie na ostatnim łuku jadący blisko krawężnika lider Fogo Unii został wyprzedzony przez popularnego Smyka, który napędził się po zewnętrznej. Warto dodać, że przed tym wyścigiem Kołodziej był niepokonany, a Smektała męczył się i punktował bardzo średnio.

W kolejnych gonitwach podopieczni trenera Lecha Kędziory wyprowadzili mocne ciosy. Głównym bohaterem dwóch następnych biegów był Jakub Miśkowiak, który bardzo mądrze zachowywał się na pierwszym łuku i przywoził za swoimi plecami leszczyńskich seniorów. Drużyna z Częstochowy wyszła na ośmiopunktowe prowadzenie, które powiększyła w dwunastym wyścigu. Wówczas pierwszą „trójkę” w piątkowych zawodach przywiózł Bartosz Smektała. Bardzo ciekawa walka toczyła się o dwa oczka. Mateusz Świdnicki długo odpierał ataki Damiana Ratajczaka. Junior Fogo Unii na ostatnim łuku wszedł w krawężnik i wyprzedził swojego rywala, który przyciął i odbił pozycję. Ostatecznie ambitnie walczący młodzieżowiec został wyprzedzony jeszcze przez Davida Bellego.

Nad stadionem zaczął padać deszcz, który przemienił się w krótką, ale mocną ulewę. Po pracach służb porządkowych sędzia podjął decyzję o wznowieniu zawodów. Warunki torowe były bardzo trudne. W błotnistej rzeczywistości najlepszy był Janusz Kołodziej. Za jego plecami gęsiego jechali Kacper Woryna i Piotr Pawlicki. Zawodnicy jadący z tyłu mieli problemy z widocznością i rozpaczliwie czyścili gogle rękami po tym, jak wykorzystali wszystkie zrzutki. Na ostatnim okrążeniu zarówno Woryna, jak i Pawlicki zdjęli gogle i tak dojechali do mety.

Biegi nominowane zakończyły się remisami. W piętnastym biegu ambitnie walczący Jason Doyle wskutek defektu zanotował niegroźny upadek. Ostatecznie mecz zakończył się triumfem Włókniarza 50:40. Gości do zwycięstwa poprowadzili Leon Madsen (11) i Kacper Woryna (10). Warto zwrócić uwagę na świetną postawę młodzieżowców. Wśród podopiecznych trenera Barona najlepiej spisał się Janusz Kołodziej, który oprócz jednego nieudanego biegu był nieomylny.

XIV kolejka PGE Ekstraligi:

Fogo Unia Leszno – zielona-energia.com Włókniarz Częstochowa 40:50

Pierwszy mecz: 46:44. Bonus: Częstochowa

Fogo Unia: Jason Doyle 7+1 (2*,1,3,1,u), Janusz Kołodziej 12 (3,3,0,3,3), David Bellego 8+1 (3,3,0,1,1*), Jaimon Lidsey 2 (w,1,1,0), Piotr Pawlicki 8+1 (2,1*,2,1,2), Antoni Mencel 1 (1,0,0), Damian Ratajczak 2 (0,2,0).

zielona-energia.com Włókniarz: Leon Madsen 11 (1,3,2,3,2), Bartosz Smektała 5+1 (1,0,1*,3,0), Kacper Woryna 10 (0,2,3,2,3), Jonas Jeppesen 1+1 (1*,-,-,-), Fredrik Lindgren 9+1 (3,2,3,0,1*), Jakub Miśkowiak 8+3 (2*,2,0,2*,2*), Mateusz Świdnicki 6+1 (3,0,1,2*), Kajetan Kupiec NS.

Bieg po biegu:
1. BELLEGO, Doyle, Madsen, Woryna 5:1
2. ŚWIDNICKI, Miśkowiak, Mencel, Ratajczak 1:5 (6:6)
3. LINDGREN, Pawlicki, Smektała, Lidsey (w/u) 2:4 (8:10)
4. KOŁODZIEJ, Miśkowiak, Jeppesen, Mencel 3:3 (11:13)
5. BELLEGO, Woryna, Lidsey, Miśkowiak 4:2 (15:15)
6. MADSEN, Ratajczak, Pawlicki, Smektała 3:3 (18:18)
7. KOŁODZIEJ, Lindgren, Doyle, Świdnicki 4:2 (22:20)
8. WORYNA, Pawlicki, Świdnicki, Mencel 2:4 (24:24)
9. DOYLE, Madsen, Smektała, Kołodziej 3:3 (27:27)
10. LINDGREN, Miśkowiak, Lidsey, Bellego 1:5 (28:32)
11. MADSEN, Miśkowiak, Doyle, Lidsey 1:5 (29:37)
12. SMEKTAŁA, Świdnicki, Bellego, Ratajczak 1:5 (30:42)
13. KOŁODZIEJ, Woryna, Pawlicki, LINDGREN 4:2 (34:44)
14. WORYNA, Pawlicki, Bellego, Smektała 3:3 (37:47)
15. KOŁODZIEJ, Madsen, Lindgren, Doyle (u) 3:3 (40:50)

Sędziował: Paweł Słupski