Główny partner portalu

Adam Skórnicki. Foto: KŻ Orzeł Łódź
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Sezon 2021 nie jest zbyt radosny dla kibiców Orła Łódź. Ich ulubieńcy wprawdzie zdołali utrzymać się w eWinner 1. Lidze, ale po bardzo dobrych występach w 2020 roku w Łodzi z pewnością liczono na nieco lepsze rezultaty. Kolejne rozgrywki mają być jednak znacznie lepsze dla ekipy Adama Skórnickiego. Osoby związane z klubem nie kryją się z tym, że celem będzie awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy.

 

5 zwycięstw, 1 remis i 7 porażek. To bilans Orła w tym sezonie. To, co rzuca się w oczy przy przeglądaniu statystyk łódzkiej ekipy to fakt, iż w zespole jest tylko jeden zawodnik, który przekracza średnią 2,0 punktu na bieg. W Łodzi mogą być natomiast zadowoleni z postawy młodszych zawodników. Luke’a Beckera spokojnie można uznawać za jedno z objawień rozgrywek, a Mateusz Dul kilka razy pokazywał, że może wyrosnąć na naprawdę solidnego zawodnika.

– Jak zapowiedział już Witold Skrzydlewski, w następnych rozgrywkach będziemy walczyć o awans do Ekstraligi. Cele są jasne i wysokie. Miejmy nadzieję, że drużynę uda nam się delikatnie przemeblować. Również praca, jaką w tym sezonie wykonaliśmy z młodzieżą pozwala nam realnie myśleć o silnej formacji juniorskiej w przyszłorocznych rozgrywkach. Jakub Sroka przejechał cały sezon, dzięki czemu nabrał doświadczenia i będzie nadawał się do walki o punkty w biegach młodzieżowych. Mateusz Dul dzielił i rządził w wyścigach juniorskich. Na pewno do poprawy jest jeszcze rywalizacja z seniorami, ale Mateusz pokazał już, że potrafi nawiązać z nimi walkę. Jeżeli tę formację uzupełnimy Olkiem Grygolcem, który nie miał zbyt wielu okazji do startów, będzie to silny punkt drużyny. Możemy więc śmiało przygotowywać się do sezonu zimowego, a później żużlowego z nadziejami, że nasz zespół realnie pozwoli nam myśleć o awansie – ocenił Adam Skórnicki na konferencji prasowej.

Za tak ambitnym celem muszą pójść konkretne działania. Drużyna musi zostać wzmocniona, a także poszerzona. Szkoleniowiec łodzian podkreśla, że aby walczyć o najwyższe cele potrzeba w drużynie kilku zawodników, którzy będą w stanie wskoczyć do składu za niedysponowanych kolegów.

– Żeby bić się o play-offy i awansować w nich dalej, kadra musi być nieco szersza. Gdy ma się zawodników, którzy startują jeszcze w Mistrzostwach Europy czy Mistrzostwach Świata, niektóre pozycje muszą być zdublowane w razie jakichkolwiek komplikacji – stwierdził Adam Skórnicki.

Nim jednak ekipa Orła zacznie zbrojenie się na kolejne rozgrywki, odjedzie ostatnie starcie w sezonie 2021. Łodzianom został do rozegrania mecz z Aforti Startem Gniezno. Będzie to pojedynek o szóste miejsce w tabeli.

– Czeka nas zakończenie sezonu przed własną publicznością. Był to sezon, w którym pokazaliśmy, że potrafimy walczyć. Mieliśmy też mecze, gdzie nie wszystko wyszło tak, jakbyśmy chcieli. Najlepszym sposobem na rehabilitację po meczu z Unią Tarnów byłoby zwycięstwo za trzy punkty z Gnieznem – zakończył Adam Skórnicki.