Fredrik Lindgren nie zamierza żegnać się z żużlem. Tak przynajmniej wynika ze słów wypowiadanych przez prezesa Orlen Oil Motoru Lublin – Jakuba Kępę. Sternik Koziołków nie dostawał żadnych sygnałów, aby Szwed miał zdecydować się na rychłe zakończenie kariery żużlowej.

Lindgren trafił do Motoru przed sezonem 2023. Był to świetny ruch, bo w sezonie 2024 Szwed wyraźnie odżył i punktował znacznie lepiej niż w Krono-Plast Włókniarzu Częstochowa. Ostatni sezon był jednak gorszy i zawodnik spadł w klasyfikacji najskuteczniejszych aż na 28. miejsca.

Żużel. Co z pieniędzmi za Ratajczaka? Goliński z mocną odpowiedzią! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Konfetti, barber i odżywki. Na to szły dotacje miejskie! – PoBandzie – Portal Sportowy

Do pojawiały się medialne doniesienia o tym, że koniec kariery Lindgrena jest bliski. W tym temacie prezes Motoru jest jednak bardzo spokojny. Na ten moment nie zapowiada się na to, aby 40-latek prędko pożegnał się ze ściganiem.

– Nawet dzisiaj sobie korespondowaliśmy, pisaliśmy. Ja jeszcze nie słyszałem takiego sygnału od Fredrika żeby kończył karierę. To jest profesjonalista w każdym calu, naprawdę. Doświadczony zawodnik, który wnosi wiele do drużyny. Nie tylko jeśli chodzi o jazdę, ale też postawę. On się idealnie wkomponowuje w zespół – powiedział Jakub Kępa w audycji „Pięć Jeden” na antenie Radia Freee.

Żużel. Nie znają słowa lojalność? Oto żużlowcy, którzy najczęściej zmieniali kluby! (RANKING) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Jedna decyzja może zmienić wszystko! Czekają na to bardziej niż na Pedersena – PoBandzie – Portal Sportowy

Jak widać, szybkiego pożegnania utytułowanego Szweda nie należy się spodziewać. Sezon 2026 będzie jego czwartym z rzędu w Orlen Oil Motorze. Dłużej w zespole Koziołków jest już tylko Mateusz Cierniak, a w 2023 do zespołu dołączył także Bartosz Zmarzlik.