Główny partner portalu

Antonio Lindbäck po wygraniu GP w Toruniu w 2012 roku. Fot: Jarek Pabijan.
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Zaskakujące informacje przekazał w niedzielne popołudnie klub z Avesty. W szeregach Masarny w sezonie 2021 będzie się ścigał… Antonio Lindbaeck. 36-latek zawiesza w ten sposób zakończenie kariery i pomoże macierzystemu klubowi.

 

Lindbaeck poinformował o zakończeniu kariery w listopadzie ubiegłego roku. Minione rozgrywki były dla niego bardzo nieudane. W barwach zielonogórskiego Falubazu wykręcił on bardzo słabą średnią 1,259 punktu na bieg. W cyklu Grand Prix żużlowiec z Rio de Janeiro wywalczył zaledwie 22 oczka i zajął 15. miejsce.

– Po 20 latach skończyłem ze sportem żużlowym jako zawodnik. Teraz czas na nowy rozdział w moim życiu. Jestem szczęśliwy i dumny z tego, co osiągnąłem w swojej karierze. Trudno mi wyobrazić sobie lepsze zakończenie, niż złoto mistrzostw Szwecji z moim macierzystym klubem – Masarną Avesta – napisał Lindbaeck wtedy w mediach społecznościowych.

Jak się okazuje, najważniejszy klub dla charyzmatycznego Szweda zdołał go przekonać do powrotu do ścigania. Lindbaecka zobaczymy więc w Bauhaus-Ligan 2021.

– Zdecydowałem się zrezygnować, ale kiedy Masarna złożyła tę propozycję, uznałem, że jest to interesujące i apetyt wrócił. Nie mam zamiaru startować w żadnych innych zawodach niż mecze Masarny. Robię to, aby pomóc Masarnie i wspierać młodszych zawodników. To nie ma być powrót na pełną skalę, ale bardziej by wesprzeć klub – mówi Lindbaeck w rozmowie z mediami klubowymi Masarny.

Przypomnijmy, że Szwed to trzykrotny zwycięzca turniejów Grand Prix. Najlepszym jego sezonem w cyklu był ten z 2012 roku. Lindbaeck został wtedy siódmym zawodnikiem świata.