Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Jan Kvech zadebiutował w dobrym stylu dla zespołu King’s Lynn Stars. Czeski żużlowiec długo zastanawiał się nad Szwecją oraz Wielką Brytanią, ale ostatecznie wybrał on kolebkę żużlowego świata. Jak sam przyznaje, jego celem jest nauka innego stylu jazdy i poznanie szerszej grupy torów.

 

Raczej mało kto się spodziewał, że Jan Kvech podąży tropem swoich rodaków – Tomasa Topinki, Filipa Sitery oraz Vaclava Milika, decydując się zarazem na przygodę w Wielkiej Brytanii. Zawodnik NovyHotel Falubazu Zielona Góra raczej kojarzył się z typem żużlowca, dla którego ważniejsza będzie jazda na szwedzkiej ziemi i startowanie na rodzimym terenie. Najwidoczniej sporo zmienił awans do Speedway Grand Prix, gdzie Kvech startuje ze zmiennym szczęściem.

Żużel. Liebmann świętowała złoto po niemiecku! Oblała się beczką z piwem! (WIDEO)

Żużel. „Klub prowadzą amatorzy!” Od lat sponsoruje Wybrzeże, nie wytrzymał i zabrał głos!

King’s Lynn Stars dopinali transfer przy pomocy Topinki, a sam uczestnik cyklu SGP zadebiutował podczas domowego meczu z Oxford Spires. Dziewięć punktów i dwa biegowe zwycięstwa to przyzwoity wynik dla zawodnika, który brytyjskie owale dotychczas oglądał w telewizji. Kvech rozmawiając ze Speedway Starem przyznał, że jechał w ciemno. – Naprawdę lubię ten tor, ale byłem lekko zestresowany, ponieważ nie miałem zbyt dużego pojęcia o ustawieniach na brytyjskie tory. Ostatecznie coś znalazłem i cieszyłem się z jazdy. Szkoda jednak błędu w ostatnim starcie, bo straciłem punkty. Nadal to była dobra noc i nie mogę się doczekać kolejnych startów – mówi żużlowiec.

OGLĄDAJ JANA KVECHA W SGB PREMIERSHIP NA ANTENIE BRITISH SPEEDWAY NETWORK

Żużlowcy korzystają z zagranicznych angażów żeby podnieść swoje umiejętności. Spora grupa zawodników jasno deklaruje, że bez tych dodatkowych startów byłoby im ciężko. To też również atrakcja dla tamtejszych kibiców, aby mogli oni zobaczyć zawodników światowego formatu. Kvech przez dłuższy czas zastanawiał się nad Szwecją oraz Wielką Brytanią. Wszystko po to, aby poszerzyć zakres umiejętności. – Długo się zastanawiałem nad Wielką Brytanią i Szwecją, bo startowałem jedynie w Polsce. Ostatecznie wybrałem Wielką Brytanię i mam o wiele więcej startów. Ostatnie Grand Prix (Mallila dod. red.) nie było zbyt udane. Mam nadzieję, że starty w Anglii pomogą mi rozwiązać problemy. Tutaj zdobywa się doświadczenie – uważa żużlowiec King’s Lynn Stars.

Anglia to szkoła żużla, mawiają często eksperci oraz osoby pamiętające elitarność rozgrywek na Wyspach. Żużlowcy często działają w pojedynkę i muszą być jednoosobową załogą. Kvech wierzy, że poszerzy zakres umiejętności. – Muszę się nauczyć innych torów. Do tego chcę zmienić styl. Mam nadzieję, że mi to pomoże – wierzy Czech. – Mam dobry kontakt z kolegami. Mam wrażenie, że stanowi dobry zespół i cieszę się z reprezentowania King’s Lynn Stars – kończy.