Żużlowiec, który dotknie taśmę startową zostaje wykluczony jeszcze przed rozpoczęciem wyścigu. W sezonie 2025, w tej kategorii niechlubnie „królował” Rohan Tungate, a kto w ostatnich latach (od sezonu 2007 do dziś) „nie trzymał ciśnienia” najczęściej?

Numer 5 – Grigorij Łaguta

Rosjanin to żużlowiec znany z bardzo ofensywnego i odważnego stylu jazdy. Zasłynął w barwach Włókniarza Częstochowa, gdzie jego nieprawdopodobne szarże dały wiele radości kibicom „Lwów”. Świetne opanowanie motocykla, którym charakteryzował się Grigorij nie pomogła mu w pewnej kwestii. Łaguta aż dziewięciokrotnie dotykał bądź zrywał taśmę startową, za co otrzymywał wykluczenia.

Żużel. Burzliwe rozstanie nie zakończyło tej współpracy! „Inne czynniki o tym zadecydowały”

Numer 4 – Antonio Lindbaeck

Lindbaeck to niezwykle barwna postać sportu żużlowego. Startował dla wielu klubów m.in. Polonia Bydgoszcz czy GKM Grudziądz. Swego czasu potrafił nawet walczyć w cyklu Grand Prix z niezłym skutkiem. Szwedzki kamikadze 11 razy startował za wcześnie. Liczba ta, choć „imponująca” nie dała mu miejsca „na pudle” tego zestawienia.

Numer 3 – Maciej Janowski

Podium otwiera Maciej Janowski. Złote dziecko wrocławskiego żużla to jedyny zawodnik w tym rankingu, który startował w Ekstralidze we wszystkich sezonach od 2007 roku. Dorastanie w najlepszej lidze świata oraz liczba spotkań spowodowała aż 13 wykluczeń ze względu na przedwczesne starty spod taśmy.

Żużel. Co Polonia zrobi z nadwyżką seniorów? Kanclerz mówi wprost

Żużel. Kolejarz powinien otrzymać pieniądze? Prezydent Opola odpowiada!

Numer 2 – Tobiasz Musielak

Popularny „Tofik” przed tym, gdy stał się jedną z gwiazd zaplecza, zapowiadał się na solidny punkt Unii Leszno. Musielak w Ekstralidze zadebiutował w 2011 roku i ścigał się w niej do 2018 roku (dwa lata później odjechał jeszcze trzy biegi dla GKM-u Grudziądz w roli gościa). W ciągu tych ośmiu lat aż 16 razy „zrywał” taśmę! Łatwo obliczyć, że średnia wykluczeń z tego powodu wynosi aż dwa na sezon!

Numer 1 – Piotr Pawlicki

Lider tego „niechlubnego” rankingu. Charakter Pitera mocno oddziaływał na jego jazdę. Mocna chęć zwyciężania powodowała pewne nerwowe ruchy. Z tego powodu Pawlicki nie trzymał ciśnienia aż 18 razy! Nikt nie był wykluczany z powodu dotknięcia taśmy częściej niż właśnie wychowanek Unii Leszno. Piotr w ostatnich sezonach nieco zmienił swoje podejście, co przełożyło się na lepszą koncentracje i kapitalne wyniki punktowe.