Po raz ostatni kalkulowana średnia meczowa obowiązywała w 2013 roku. Kibicom i działaczom nie podobały się ograniczenia i zawodnicy odstający poziomem od reszty. Ponadto zdarzały się przypadki, w których żużlowcy celowo wjeżdżali w taśmę lub dojeżdżali do mety na ostatniej pozycji, tylko po to, żeby zbić średnią. Zbigniew Fiałkowski ma jednak pomysł, aby uniknąć podobnych sytuacji.
– Leci już siódmy rok, kiedy jestem za tym, żeby KSM został wprowadzony. Nie wiem, czy to wychodzi z tego, że jest jakaś niewiedza, ale wszyscy piszą, że KSM był, ale się skończył. Oczywiście, że był, ale roczny. W tej chwili mówimy o zupełnie innym KSM-ie, co najmniej 3 lub 5-letnim. Ten poprzedni można było szybko zbić. Wystarczyło pojechać słabo kilka meczów. Dzisiaj rozmawiamy o takim, który miałby liczony być z 3 lub 5 lat – mówi były prezes GKM-u Grudziądz i wiceprzewodniczący GKSŻ w programie „Lewoskrętni”.
Żużel. Łaguta jasno o GP! „Wiem, że jestem niepokonany”
Żużel. Holder zdradził powody transferu. „Nie było złych relacji”
Jego zdaniem beneficjentami powinni być polscy juniorzy. Niezależnie od wyników ich KSM byłby najniższy z możliwych. – Oczywiście wszystkie warunki są do omówienia, ale póki się o tym nie mówi, to jako pierwszy podałem warunki, które powinny mieć miejsce. Juniorzy powinni wrócić do KSM-u 2,5. Wychodzi na to, że Wiktor Przyjemski, który ma KSM bardzo wysoki, by startował z 2,5, ale dla klubu, w którym startuje, jest to wartość dodana. Wszyscy Polscy juniorzy powinni mieć taki – stwierdził Fiałkowski.
Żużel. To dlatego wybrał Włókniarz? Lidsey szczerze o transferze! (WYWIAD)
Żużel. Ocenił skład Stali. Zaskoczą wszystkich?
Były prezes zwrócił również uwagę na rosnące koszty. Uważa, że kalkulowana średnia meczowa zatrzymałaby windowanie cen i zredukowała budżety klubów.
– Sytuacja na rynku zrobiła się taka, że kontrakty windowane są niesamowicie. Pamiętam rok 2016, kiedy Grudziądz kończył z budżetem 6 mln złotych. Dzisiaj jest 20 mln. Przecież klub tego nie zżera, tylko większość to są wypłaty dla zawodników. Tu chodzi o to, żeby zmniejszyć finanse w klubach. Jeśli przed bramą stoi dziesięciu na jedno miejsce, to możesz sobie wybrać tego, którego chcesz i takiego, który odpowiada finansowo. Dzisiaj jest tak, że zawodnik przyjeżdża w jeden dzień do trzech klubów i w każdym jest zmiana narracji. Ta kasa wtedy idzie coraz wyżej. Jeśli ktoś mi powie, że normalnymi kwotami są 1 mln za podpis albo 12-13 tys. za punkt, to przepraszam bardzo, ale chyba na matematyce i finansach za bardzo się nie zna – zakończył.












Żużel. Kolejny wielki sponsor w Sparcie! Zgarnęli cenne miejsce na kevlarach!
Żużel. Ostra praca Unii Leszno! Tak wyglądały pierwsze treningi
Żużel. GKM Grudziądz na torze! Wszystkie kluby PGE Ekstraligi już trenują! (WIDEO)
Żużel. Znicze pod stadionem Unii Tarnów! Będzie pikieta i pożegnanie!
Żużel. Kłopot bogactwa w Bydgoszczy. Ostrzega Polonię przed dużym błędem!
Żużel. Co z zatwierdzeniem Holdera w Stali Gorzów? Paluch zabrał głos!