Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Osłabiona brakiem Janusza Kołodzieja, Andrzeja Lebiediewa i Damiana Ratajczaka Unia Leszno podjęła dziś na swoim torze drużynę Apatora Toruń. Żaden z kibiców nie gości nie zakładał tak katastrofalnego scenariusza jaki miał miejsce na stadionie im. Alfreda Smoczyka. Miejscowa ekipa rozbiła rywali 56:34, a goście nie wygrali drużynowo żadnego biegu! Fantastyczny był dziś Grzegorz Zengota. Zdobył on aż 16 punktów!

 

Kontuzjowanego Andrzeja Lebiediewa w pierwszym biegu zastąpił Nazar Parnicki. Ukrainiec przegrał start, jednak pokazał, że ma moc w silnikach i bez problemu minął Wiktora Lamparta. Z przodu Dudek pewnie przyjechał przed Smektałą. Juniorzy Apatora tak jak nas do tego przyzwyczaili przegrali bieg młodzieżowy. Krzysztof Lewandowski starał się atakować Huberta Jabłońskiego, ale bezskutecznie. Wydawało się, że Toruń będzie miał szansę odrobić stratę za sprawą Emila Sajfutdinowa i Roberta Lamberta, jednak Grzegorz Zengota najpierw minął Brytyjczyka, a następnie jego kolegę z pary. W Lesznie panowała euforia! Dobrze w czwartej gonitwie wystartował Paweł Przedpełski. Zaczął gonić go Ben Cook i na trzecim okrążeniu fenomenalny Australijczyk na pełnej prędkości wjechał pod Przedpełskiego i odbił mu pozycję.

Piotr Baron nie czekał i wykorzystał rezerwę taktyczną puszczając Sajfutdinowa w miejsce Lamparta. Niespodziewanie wraz z Przedpełskim zostali za parą gospodarzy. Emil, jednak rozpoczął taniec na motocyklu i dogonił Rew, jednak Australijczyk odbił pozycję. Zawodnik Apatora nie ustępował i znowu wyprzedził rywala i tym razem nie oddał pozycji. Ku uciesze miejscowych fanów jako pierwszy na linię mety wjechał Parnicki. Długo trzymał automat zawodników pod taśmą przez co o mało nie wjechał w nią Lambert. Brytyjczyk został z tyłu, jednak zdołał dogonić Mencela. Z przodu Zengota tasował się z Dudkiem prezentując kibicom wspaniałe show. Ostatecznie to lider gospodarzy wyszedł zwycięsko. W powtórkach okazało się, że Lambert wjechał w taśmę, jednak sędzia zaliczył wynik. Niemoc torunian trwała dalej. Nawet niezawodny Sajfutdinow zawiódł i po starcie został za parą Smektała-Cook. Leszczynianie bez większych problemów dowieźli podwójne zwycięstwo.

Po równaniu rywalom uciekł Zengota. Za nim jechała para gości, ale fenomenalnym atakiem po zewnętrznej Jabłoński połknął Lamparta. Młodzieżowiec Unii do końca gonił też Przedpełskiego, ale zabrakło mu dosłownie paru metrów. Wydawało się, że Lambert z Dudkiem dadzą sygnał do ataku i odrobią część strat, ale wychowanek Falubazu musiał bronić się przed Smektałą i Cookiem, którzy atakowali go z dwóch stron. Najpierw minął go Smyk, a następnie Australijczyk stoczył z nim fantastyczną walkę o punkt. Patryk zakończył wyścig na ostatnim miejscu. Trener Unii postanowił się nie zatrzymywać i w miejsce Rew pojechał Parnicki, a jako ZZ wystąpił Zengota. Na koniec trzeciej serii Zengota ponownie miał sobie równych. Niespodziewanie Emil Sajfutdinow się niesamowicie męczył, żeby urwać dwa punkty Parnickiemu.

W jedenastej gonitwie atomowo wystartował Parnicki i pewnie pomknął po trzy punkty. Został z tyłu Smektała i starał się gonić rywali. Do końca czwartego okrążenia Smyk naciskał na Przedpełskiego, ale nic nie ugrał. Mimo zera wychowanek Unii otrzymał szansę jako zastępstwo zawodnika w dwunastym biegu. Przeszkodził mu jednak Mencel co wykorzystał Lambert i uciekł daleko do przodu. Na torze niewiele się działo chociaż Kawczyński straszył rówieśnika. Unia zapewniła sobie meczowe zwycięstwo. W biegu kończącym fazę zasadniczą Apator zabezpieczył bonus, ale nie miał powodów do dumy. Dudek wygrał start, ale gonił go Cook. Doszło do tego, że Polak jechał po szerokiej, a Australijczyk po wewnętrznej i przez dwa ostatnie okrążenia jechali niemal równo. Ostatecznie to zawodnik gospodarzy triumfował, a z tyłu Zengota obronił się przed atakami Sajfutdinowa.

W biegach nominowanych Unia nie przestała pastwić się nad Toruniem. Smektała z Parnickim wyszli na podwójne prowadzenie, ale na drugim okrążeniu Sajfutdinow wyprzedził Ukraińca. Ten starał się odbić pozycję, ale jedynie postraszył rywala. Na koniec zmagać wystrzelił spod taśmy Zengota i utrzymał prowadzenie do końca. Za nim jechała para gości, ale niepostrzeżenie na ostatnim kółku Lamberta wyprzedził Cook.

9.kolejka PGE Ekstraligi

Fogo Unia Leszno – KS Apator Toruń

Fogo Unia: Bartosz Smektała 12 (2,3,2,0,2,3), Benjamin Cook 10+2 (3,2*,1*,3,1), Andrzej Lebiediew ZZ, Keynan Rew 1 (0,1,-,-,-), Grzegorz Zengota 16 (3,3,3,3,1,3), Hubert Jabłoński 4+1 (2*,1,1), Antoni Mencel 4+1 (3,0,1*), Nazar Parnicki 9+1 (1*,3,1,3,1)

KS Apator: Patryk Dudek 11 (3,2,0,2,2,2), Robert Lambert 9+1 (2,1*,3,3,0), Wiktor Lampart 0 (0,-,0,-), Paweł Przedpełski 5+1 (2,0,2,1*,0), Emil Sajfutdinow 8+1 (1*,2,1,2,0,2), Krzysztof Lewandowski 1 (1,0,0), Antoni Kawczyński 0 (0,0,0), Oskar Rumiński NS

Bieg po biegu:

1. DUDEK, Smektała, Parnicki, Lampart 3:3

2. MENCEL, Jabłoński, Lewandowski, Kawczyński 5:1 (8:4)

3. ZENGOTA, Lambert, Sajfutdinow, Rew 3:3 (11:7)

4. COOK, Przedpełski, Jabłoński, Lewandowski 4:2 (15:9)

5. PARNICKI, Sajfutdinow, Rew, Przedpełski 4:2 (19:11)

6. ZENGOTA, Dudek, Lambert, Mencel 3:3 (22:14)

7. SMEKTAŁA, Cook, Sajfutdinow, Kawczyński 5:1 (27:15)

8. ZENGOTA, Przedpełski, Jabłoński, Lampart 4:2 (31:17)

9. LAMBERT, Smektała, Cook, Dudek 3:3 (34:20)

10. ZENGOTA, Sajfutdinow, Parnicki, Lewandowski 4:2 (38:22)

11. PARNICKI, Dudek, Przedpełski, Smektała 3:3 (41:25)

12. LAMBERT, Smektała, Mencel, Kawczyński 3:3 (44:28)

13. COOK, Dudek, Zengota, Sajfutdinow 4:2 (48:30)

14. SMEKTAŁA, Sajfutdinow, Parnicki, Przedpełski 4:2 (52:32)

15. ZENGOTA, Dudek, Cook, Lambert 4:2 (56:34)

Sędziował Piotr Lis