Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Mecz rozpoczynający szóstą kolejkę PGE Ekstraligi dostarczył kibicom wiele emocji. Zgodnie z oczekiwaniami Motor Lublin pokonał Unię Leszno 50:40, ale gospodarze dzielnie walczyli. Komplet punktów zaliczył Bartosz Zmarzlik, który oddał swój ostatni bieg Bartoszowi Jaworskiemu, a wśród gospodarzy wyróżnić można Andrzeja Lebiediewa. Łotysz w sześciu startach zgromadził 12 punktów i bonus. Z dobrej strony pokazał się też Nazar Parnicki. Młody Ukrainiec wygrał nawet jeden ze swoich wyścigów.

 

Na otwarcie w ramach zastępstwa zawodnika gospodarze posłali do boju Nazara Parnickiego. Młody Ukrainiec stoczył ostry bój o jeden punkt z Fredrikiem Lindgrenem, który przez cztery kółka po szerokiej próbował atakować rywali. Górą niespodziewanie okazał się zawodnik Unii Leszno, a z przodu pewne trzy punkty przywiózł Dominik Kubera. Wystrzelił spod taśmy Wiktor Przyjemski, a za nim para Byków poradziła sobie z Bartoszem Bańbor. Zawodnik Motoru starał się atakować rywali, ale ta sztuka mu się nie udała. W trzecim biegu Bartosz Zmarzlik z drugiego pola zamknął Keynana Rew, który uporał się na pierwszym łuku z Jackiem Holderem. Zawodnik gości próbował atakować młodego rodaka, ale przez cały bieg cała stawka jechała przy krawężniku co utrudniło mu zadanie. Na koniec pierwszej serii najlepiej spod taśmy wyszedł Przyjemski, ale szybki Andrzej Lebiediew jako pierwszy wyprzedził rywala po szerokiej. Daleko z tyłu do mety dojechał Mencel, który zaliczył nienajgorszy start.

Ze względu na niekorzystne warunki pogodowe sędzia zawodów zdecydował się nie robić przerwy na równanie toru. Za Kołodzieja ponownie pod taśmą pojawił się Parnicki. Mimo fantastycznego startu Lindgrena ekspresowo przemknął obok niego Parnicki. Błąd Cierniaka wykorzystał Rew, który pod koniec zaatakował nawet Szweda, jednak ten obronił drugą pozycję. Kolejny bieg to dominacji gości od startu do mety. Holder i Kubera zostawili w tyle rywali i pewnie dowieźli podwójne zwycięstwo. Jak armata w siódmym biegu wystrzelił Zmarzlik z czwartego pola. Starał się go zamknąć Lebiediew, ale Polak był za szybki i pewnie pomknął po trzy punkty.

Sędzia ponownie postanowił pominąć równanie toru informując, że te będzie miało miejsce po dziesiątym biegu. Dobrze wystartował Zengota, ale uporał się z nim Cierniak. Reprezentant gospodarzy złapał niesamowitą prędkość i mimo ataków Lindgrena uporał się z Cierniakiem i dowiózł biegowy remis. W dziewiątej gonitwie mimo nienajlepszego startu Lebiediew jakimś cudem zmieścił się pomiędzy bandą, a Dominikiem Kuberą wysuwając się na prowadzenie. Mimo ataków gości Łotysz dowiózł 3 punkty do mety. Na koniec trzeciej serii ponownie start wygrał Zmarzlik. Przyjemski poradził sobie z rywalami dzięki czemu Motor powiększył przewagę do ośmiu punktów.

Mimo strat Rafał Okoniewski nie zdecydował się na rezerwę taktyczną. Smektała po fantastycznym starcie objechał resztę stawki i niezagrożony dojechał do mety na pierwszej pozycji. Z tyłu szybki Rew wyprzedził Cierniaka. Bieg później za Kołodzieja pojawił się Lebiediew. Łotysz przespał start i musiał pojedynkować się z Bańborem co mu się udało. Z ogromną przewagą wygrał Holder. Bez zaskoczenia tuż przed biegami nominowanymi od startu prowadził Zmarzlik, który do mety powiększał przewagę. Jego kolega z pary został za to na starcie, ale po fenomenalnej walce wyrwał punkt Lebiediewowi.

W pierwszym zbiegów nominowanych fantastycznie wystartował Parnicki. Ukrainiec orbitował po szerokiej co wykorzystał Przyjemski robiąc jednocześnie miejsce dla Holdera. Daleko z tyłu dojechał Smektała. Swój bieg na koniec zawodów oddał Zmarzlik i w jego miejsce wystartował Jaworski. Junior Motoru postawił się na pierwszym łuku rywalom, ale końcowo skończył wyścig daleko z tyłu. Przez większość biegu Unia prowadziła podwójnie, ale Kubera na ostatnim łuku wyprzedził przy kredzie Grzegorza Zengotę.

6.kolejka PGE Ekstraligi

Fogo Unia Leszno – Orlen Oil Motor Lublin 

Fogo Unia: Bartosz Smektała 6+1 (2,1*,0,3,0), Andrzej Ļebiediew 12+1 (3,2,3,1*,0,3), Janusz Kołodziej zz, Keynan Rew 5 (2,1,1,1,-), Grzegorz Zengota 7 (0,1,3,2,1), Antoni Mencel 1+1 (1*,0,d), Hubert Jabłoński 4 (2,0,2), Nazar Parnicki 5+1 (1*,3,0,1)

Orlen Oil Motor: Dominik Kubera 12 (3,3,2,2,2), Jack Holder 9+3 (1,2*,1*,3,2*), Fredrik Lindgren 4 (0,2,1,1), Mateusz Cierniak 3+1 (1*,0,2,0), Bartosz Zmarzlik 12 (3,3,3,3,-), Wiktor Przyjemski 10+1 (3,2,2*,3), Bartosz Bańbor 0 (0,0,0), Bartosz Jaworski 0 (0)

Bieg po biegu:

1. KUBERA, Smektała, Parnicki, Lindgren 3:3

2. PRZYJEMSKI, Jabłoński, Mencel, Bańbor 3:3 (6:6)

3. ZMARZLIK, Rew, Holder, Zengota 2:4 (8:10)

4. LEBIEDIEW, Przyjemski, Cierniak, Mencel 3:3 (11:13)

5. PARNICKI, Lindgren, Rew, Cierniak 4:2 (15:15)

6. KUBERA, Holder, Zengota, Jabłoński 1:5 (16:20)

7. ZMARZLIK, Lebiediew, Smektała, Bańbor 3:3 (19:23)

8. ZENGOTA, Cierniak, Lindgren, Mencel (d) 3:3 (22:26)

9. LEBIEDIEW, Kubera, Holder, Smektała 3:3 (25:29)

10. ZMARZLIK, Przyjemski, Rew, Parnicki 1:5 (26:34)

11. SMEKTAŁA, Kubera, Rew, Cierniak 4:2 (30:36)

12. HOLDER, Jabłoński, Lebiediew, Bańbor 3:3 (33:39)

13. ZMARZLIK, Zengota, Lindgren, Lebiediew 2:4 (35:43)

14. PRZYJEMSKI, Holder, Parnicki Smektała 1:5 (36:48)

15. LEBIEDIEW, Kubera, Zengota, Jaworski 4:2 (40:50)

Sędziował: Rafał Kobak