Tai Woffinden. fot. Taylor Lanning
Niemała burza rozpętała się ostatnio wokół Taia Woffindena. Wszystko za sprawą pojawiających się informacji o tym, że Brytyjczyk miałby wycofać się z cyklu Grand Prix, a na jego miejsce szykowany jest Nazar Parnicki. Trzykrotny mistrz świata już raz krótko odpowiedział na te doniesienia, ale teraz szerzej zabiera głos. Mówi o kompletnych bzdurach!

Woffindena czeka sporo wyzwań w sezonie 2026. Tym największym wydaje się być Grand Prix. Organizatorzy przyznali mu sensacyjną dziką kartę, która wywołała szerokie dyskusje. Potem portal Interia poinformował, że w otoczeniu zawodnika sądzą, iż nie jest on gotowy na starty w cyklu. To wywołało burzę. Po kilku dniach żużlowiec odpowiedział.

Żużel. Woffinden ostro zabiera głos! Chodzi o Grand Prix! – PoBandzie – Portal Sportowy

– W tej chwili krąży wiele plotek. Doszło do tego, że zadzwonił do mnie mój szwedzki klub, skontaktował się ze mną mój polski klub, a w tym tygodniu odezwał się również mój poprzedni polski klub, aby sprawdzić, co u mnie słychać. Otrzymałem nawet wiadomość z pytaniem: „Czy możemy przeprowadzić wywiad na temat twojego stanu zdrowia?”. Odpowiedziałem: „Nie mam żadnego problemu ze zdrowiem”. Nie wiem, kto to rozpowszechnił, ale to kompletne „piep******” – mówi Tai Woffinden dla „Speedway Star”.

Żużel jak disco polo. Bukmacher odkrywa kulisy pracy! (WYWIAD) – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. ROW poluje na juniora… Sparty? Jest odpowiedź! – PoBandzie – Portal Sportowy

– Irytujące jest to, że kiedy media zaczynają mówić o rzeczach, o których nie mają pojęcia, nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, jakie może to mieć dla danej osoby. Dzwonili do mnie prawie wszyscy, z którymi współpracuję: kluby, sponsorzy, próbując dowiedzieć się, co się dzieje – przyznaje 35-latek.

Dzika karta dla Woffindena na cykl Grand Prix była sporym zaskoczeniem. Zawodnik nie przejechał w poprzednim sezonie choćby jednego wyścigu. Cały żużlowy świat najpierw modlił się o pozytywne wieści po wypadku, a potem obserwował imponującą rehabilitację. Jak zatem wygląda jego stan zdrowia?

Żużel. Apator ma tajny plan na Motor? Chcą mocno wejść w sezon! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Kasprzak bez odródek! Młodym zawodnikom szkodzą… telefony? – PoBandzie – Portal Sportowy

– Moje ciało? Wszystko jest w porządku. Fakt, że podpisałem wszystkie te kontrakty w Polsce i Szwecji, i chcę ścigać się, pokazuje oczywiście, co jestem gotów zrobić i że czuję się na siłach, bo inaczej bym tego nie podpisywał. Nie muszę nawet mówić o powrocie do zdrowia, ponieważ moje ciało jest w doskonałej formie. Było też w doskonałej formie, kiedy opuściłem Wielką Brytanię w zeszłym roku, aby wrócić do Australii, siedem miesięcy po wypadku. Mam dobry plan treningowy. Bardzo mi się to podoba. Jestem sprawny i zdrowy i nie mogę się doczekać sezonu – komentuje trzykrotny mistrz świata.

– W zeszłym roku doznałem kontuzji, a media mówiły, że to kontuzja kończąca karierę i tym podobne rzeczy. Przed wypadkiem wróciłem i byłem bardzo szybki na początku presezonu. Moje czasy były na zupełnie innym poziomie niż innych zawodników z drużyny, w której jeździłem. Ludzie będą mówić, co chcą, a media będą mówić, co chcą, ale ja po prostu będę robił swoje – podkreśla Brytyjczyk.

Zawodnik przekazał też ważne wieści dla ostrowskich kibiców. W Polsce ma on się pojawić pod koniec marca. Wtedy też zacznie treningi na torze Moonfin Malesy Ostrów Wielkopolski, aby dobrze przygotować się do zmagań w Metalkas 2. Ekstralidze.

– Pod koniec marca wrócę do Polski, gdzie pogoda jest ładna i trochę się ociepliło, a tory są już rozmrożone, i przejadę kilka okrążeń w Ostrowie. Następnie na początku kwietnia odbędzie się nasz pierwszy wyścig ligowy i na 100% będę gotowy do startu – zaznacza Woffinden.