Keynan Rew jest zdecydowanie jednym z najgorętszych nazwisk na tegorocznej giełdzie transferowej. Australijczyka wiązano już z kilkoma klubami, a jego sytuacja zmieniała się tak naprawdę z tygodnia na tydzień. Wszystko wskazuje na to, że 22-latek znalazł już klub na kolejne rozgrywki.

 

W obecnym sezonie Rew stanowił o sile Texom Stali Rzeszów. W 16 meczach wykręcił średnią blisko 2 punktów na bieg, co jak na zawodnika U24 jest znakomitym rezultatem. Nic dziwnego, że na rynku transferowym był rozchwytywany. Przez dłuższy czas wydawało się, że Rew zostanie w Rzeszowie. Następnie jednak do gry wkroczyły kluby z Grudziądza, Zielonej Góry czy Leszna.

Przez kilka tygodni sytuacja Australijczyka była dynamiczna. Gdy wydawało się, że negocjacje pomiędzy nim a Fogo Unią Leszno zakończyły się fiaskiem, nagle nastąpił kolejny zwrot akcji. Oliwy do ognia dolał prezes Byków, Piotr Rusiecki, który poinformował o toczących się rozmowach z dwoma zawodnikami. Jednym z nich jest oczywiście Piotr Pawlicki, a drugim miał być właśnie Rew.

Żużel. Prezes Unii mówi o transferze Pawlickiego. Nie jedno, a dwa nowe nazwiska?!

Żużel. Unia potwierdza kontrakt! Mistrz świata zostaje na 2 lata! – PoBandzie – Portal Sportowy

Wszystko wskazuje na to, że Australijczyk wróci do Leszna i będzie stanowić o sile formacji U24 drużyny. Co zatem z Nazarem Parnickim? Świeżo upieczony mistrz świata juniorów ma stworzyć parę juniorów z jednym z dwójki Mania-Mencel. Taki ruch z miejsca stawiałby Unię na pierwszym miejscu pod względem formacji młodzieżowej w całej PGE Ekstralidze.