Exodus z firmy BOLL trwa. Jako pierwszy komunikat o pożegnaniu z polską firmą wydał Jason Doyle. Następnie podobne wieści ogłosili Martin Vaculik, który był zawodnikiem z najdłuższym stażem jeśli chodzi o wsparcie firmy, a także Piotr Piotr Pawlicki. Teraz przyszedł czas na Mikkela Michelsena.
– Chciałbym podziękować firmie BOLL za ostatnie 6 sezonów zaufania i wsparcia! Razem osiągnęliśmy wiele i zbudowaliśmy bliską współpracę, za którą będę zawsze wdzięczny. BOLL nie będzie już częścią mojej dalszej podróży, ale zawsze będę doceniał wsparcie BOLL w dobrych i złych chwilach. Ogromne podziękowania i życzę Wam samych sukcesów w przyszłości – napisał Mikkel Michelsen.
Teraz w kluczowych miejscach zawodnika będziemy mogli oglądać firmę PRES, która niedawno ogłaszała umowę z żużlowcem. To pokazuje jak szybko zawodnik zadomowił się w Grodzie Kopernika.
Warto dodać, że w zeszłym roku firma BOLL zasłynęła z kilku imponujących przedsięwzięć. Zorganizowano przedsezonowy obóz dla zawodników. Kibice z pewnością mają w pamięci wyjątkową akcję na PGE Narodowym gdy żużlowcy wspierani przez firmę wystąpili w wyjątkowych, zielonych kevlarach.
Na tę chwilę jedynym zawodnikiem wspieranym przez BOLL pozostaje wicemistrz świata z 2025 roku. Jest to oczywiście Brady Kurtz.









Żużel. Nicki Pedersen jak… Cristiano Ronaldo?! Wymowny wpis Speedway Kraków!
Żużel. Wielka rewolucja na stadionie Unii Leszno? Jest plan, będzie… dach?
Żużel. Polonia Piła chce kolejnej sensacji! Lider mówi o ucieraniu nosa! (WYWIAD)
Żużel. Włókniarz wybrał kapitana! Postawili na „młodego”!
Żużel. Wyprzedzili wszystkich! Zorganizują pierwsze zawody w Polsce!
Żużel. Motocykl żużlowy… wolny dla Zmarzlika? Mistrz zaskakuje!