Główny partner portalu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

No to się działo. Tylko zanim się “zadziało”, to już się “oddziało” w połowie przynajmniej. Przed nami kolejne maratony ze speedwayem w TV. Czemuż to? A bo nastała moda na święcenie obiektów i co ksiądz kropidłem wodą święconą pokropi, to mimo obowiązkowych plandek już E-lipa odwołuje z rozdzielnika i to li tylko na wieść o przewidywanej ceremonii święcenia, nie zaś z powodu jej skutków. To jakaś zabawa dla dobrze urodzonych panien ze szlachetnych domów, a nie stary dobry żużel.

GKM zaliczył czwarty wyjazd w tym sezonie. Nie, nie jestem pod wpływem zwiększonej dawki Red Bulla. Grudziądz ma problem, a ten nie wynika z prześmiewczego traktowania maluczkich przez „wielkich” sprawozdawców telewizyjnych. Ot, z mało znaczącego to i po dworować można sobie do woli. Tak chyba sądzi część niezbyt lotnych opowiadaczy pierdół z TV, znużonych i znudzonych koniecznością „zagadania” ponad dwóch godzin podczas transmisji meczu. Cztery wyjazdy, bo od czasu przebudowy, tor przy H4 jest niezwykle gościnny dla przyjezdnych, wciąż pozostając zagadką dla miejscowych. Zamiast więc wypisywać emocjonalne bzdury w mediach społecznościowych, do tego stanowiące najkrótszą recenzję własnych poczynań, pan prezes miłościwie panujący powinien: a) zebrać do kupy towarzystwo i zadysponować przemyślane, radykalne zmiany jak w Krośnie – o ile zna się na rzeczy, bądź b) pozwolić swobodnie działać fachowcom, o ile takich ma i rozróżnia.

Wpisy wzorem pomeczowego są bowiem kwintesencją braku profesjonalizmu… samego sternika, nawet jeśli nadal nie jest tego świadomy. Przespał zimę snem niedźwiedzim w swojej gawrze, a konkurenci wygarnęli z rynku co ciekawsze kąski. Lambert, Kubera, Przedpełski, Smektała, Cierniak, to tylko część, pośród tych najbardziej łakomych. Do Grudziądza, za sprawą „przemyślanej polityki kadrowej” pana prezesa, trafili za to w miejsce Artioma i Buczka – Krakowiak z Kasprzakiem. Prawda, że strategicznie rozważne i optymalne ruchy? Bo ja śmiem wątpić. Skoro zatem zamiast pomóc, przeszkadzało się w stworzeniu drużyny miast zlepka, to teraz należałoby raczej podkulić ogon i siedzieć cicho, niż uzewnętrzniać publicznie frustrację i niemoc własną. Tyle.

A co robić? Najpierw zacząć słuchać mądrzejszych, zaczynając najlepiej od Nickiego. Przypomnijcie sobie. Kilka sezonów temu cała Polska klaskała Gollobowi, gdy ten spędzał ze śp. Jurkiem Bałtrukowiczem całe dnie na torze i stwierdzał tylko, że pilnuje by ten drugi przygotował tor pod chłopaków, bo on, Gollob znaczy, poradzi sobie w każdych warunkach. Teraz to samo mówi Pedersen, tylko słuchać nie ma komu. Stary lis jedzie swoje. Ma prędkość odrodzony Przemo Pawlicki, choć jeszcze nie zawsze i nie wszystko dowozi. Stopniowo, kroczek po kroczku dobija do dobrego poziomu Kenio, któremu pomagają w tym starty w lidze duńskiej. Młodzież zaskakująco dobrze, jak nie było nigdy, wiem co piszę, nigdy w historii GTŻ i tylko duet Krakowiak, Kasprzak – do przebudzenia lub odstawienia. Po to jednak żeby odstawiać trzeba mieć alternatywę. Lachbaum i ewentualne wypożyczenie, tak to w tym momencie wygląda. Tylko na Boga – najpierw tor przy H4! To podstawa. Przemo lubi pod koło. Kenio wtedy fruwa. Roman też woli gdy jest się od czego odepchnąć, a Nicki poradzi sobie zawsze.

Jeśli więc decydujemy się np. na wypożyczenie Pawła Miesiąca, to tym bardziej pod balotami musi nieść. On też nie jest mistrzem refleksu, za to walki pod płotem jak najbardziej. Więc pomóżmy im sensownie, zamiast przeszkadzać. Niech się pan prezes i spółka nauczą słuchać “życzliwych” Pedersenów. Są nowe wytyczne, można rysować od połowy szerokości do zewnątrz, nie ma więc przyczyny, by udawać świętszych o papieża i ubijać na skałę – a przeciwnik wtedy śmiga. Pamiętacie, wówczas rzeczywiście kompromitującą, wtopę u siebie z Lesznem kilka lat temu? Gwoździa nie wbiłeś w tor, jak teraz, skała. I czym się to wtedy skończyło? Też jak teraz. Próbując tej samej, nieskutecznej metody nie zmienisz rezultatów. Metoda do bani i ją należy natychmiast zreformować. Przebudowa nie ma znaczenia, o ile naturalnie na nowo zostanie “uruchomiona” ścieżka pod płotem, jak za starych, dobrych, Artiomowych czasów. I to polecam prezesowi GKM, takoż całej świcie certyfikowanych trenerów i instruktorów, bo tych w klubie nie brakuje, tylko wyników nie ma.

Wbrew pozorom sytuacja wciąż nie jest tragiczna. W trójkącie bermudzkim Zielona, Toruń, Grudziądz – paradoksalnie to GKM jest w tej chwili na plusie… dodatnim. Apator wygrał u siebie z Falubazem i GKM. Zielona ograła u siebie Grudziądz, zaś ci ostatni mają handicap w postaci dwóch oczek otrzymanych w prezencie od Wrocławia. Teraz “tylko” należy spiąć poślady, ogarnąć tor przy H4, ze szczególnym uwzględnieniem ścieżki im. Tomasz Golloba pod balotami, ewentualnie wypożyczyć i przetestować Miesiąca, ale na ryśniętym, bo na skale nie warto i zacząć się ścigać, nie zaś odjeżdżać kolejne rundy. Wróci wynik – będzie duch i optymizm w drużynie. Drużynie, bo trudno żeby przy rosnącej frustracji po kolejnych wtopach, mieć jakąś namiastkę zespołu. Jest zlepek coraz bardziej zniechęconych facetów, którym potrzeba impulsu, bodźca, a pobudzenie to już jest rola prezesa, nie zaś wypisywanie samobiczujących dyrdymałów w mediach społecznościowych.

W Zielonej było interesująco. Niby Lublin kontrolował. Niby nadprogramowa ilość defektów w ich ekipie, ze szczególnym uwzględnieniem paniaków, nie wadziła w sukcesywnym zwiększaniu bezpiecznej przewagi, a tu na koniec zrobiło się ciepło. Wszystko to jednak przy nie do końca sprawnym fizycznie, a ściśle – „prawie” wyleczonym weteranie Protasiewiczu i o tym warto pamiętać. Prawie czyni wielką różnicę – czyż  nie?

Pohasały młode Koziołki, acz o mały figiel doprowadziły do katastrofy w 14. Zapłonął jak po nitro Michelsen, tym razem z wściekłości, bo jego głównie te wspomniane wyżej awarie sponiewierały jak rzadko. No i ten nieszczęsny Buczek. Dwa biegi w prezencie urodzinowym dla Krzycha. Dwójka i jedynka w dorobku, a potem odstawka. Nawet Domin dostał więcej, mimo iż woził a nie dowoził. Przestrzegałem przed sezonem, na wieść o decyzji Buczka, że tak to będzie wyglądało. Krzycho jest pierwszym do odstrzału w Motorze i kiedy żółtodzioby śmigają, a wynik bezpieczny, dziadek Krzysiu… odpoczywa. Brutalna prawda wyrachowanego i zimnego z natury rzeczy, sportu. Wygraną uratował lubelakom Griszka rozdzielając duet miejscowych w ostatniej potyczce. A przed nominowanymi było “bezpieczne” plus osiem dla gości i niektórzy w tej ekipie już witali się z gąską, a to biegali z gratulacjami, fetując wygraną. I… zonk. Było gorąco.

Wśród gospodarzy Dudek, Zagar i nieco słabszy Fricke, acz wciąż bardziej niż przyzwoity. Słabiej Protas, którego tłumaczy niepełna dyspozycja, troszkę bez błysku man of the day z poprzednich zawodów u siebie przeciw GKM – Damian Pawliczak i słabiutka tym razem, na wymagającym tle młodzież. A mimo to, o mały figiel uratowali zawody. Jest team spirit. Taki, jakiego nie ma w Grudziądzu i to zarówno dla Torunia jak też Zielonej, wartość dodana w konfrontacji z Gołębiami. Na ten moment. Bo wierzę, że tamtejszy prezes miast wdawać się w jałową medialną dysputę, zechce… posłuchać życzliwych i zadziałać. A dla Motoru nauczka, że zawody trwają 15 nie zaś 13 wyścigów i do końca trzeba być skoncentrowanym.

Teraz czekamy za nowe terminy i kolejne weekendowe maratony z żużlem. Tylko w tym speedway menagerze trudno się połapać. Inauguracja po czwartej kolejce i takie tam… atrakcje. Bawicie się?

PRZEMYSŁAW SIERAKOWSKI

5 komentarzy on Żużel. Kolejka Przemka: Ksiądz z kropidłem, kompromitacja… prezesa takoż poirytowanie sprowokowane
    Kolumb32
    1 May 2021
    4:35pm

    Tor miał być pod koło ale “Grudziądzkie” mecze dostały status zagrożonych. Wiec, ten, no, przyjechał komisarz i łapy precz od toru. A co dalej to zobaczymy.

    wow
    2 May 2021
    12:39pm

    Panie Redaktorze. Wpierw Pan napisze kto zawierał kontrakty z zawodnikami, a dopiero wówczas Pan będzie wiedział że Prezes świeci oczami za czyjeś decyzje, bo tak to Pan wylewa na niego kubeł pomyj i kibiców wprowadza w błąd.

    GKM
    2 May 2021
    6:51pm

    W GKM prezes jest marionetka i każdy kto kibicuje gkm i mieszka w Grudz dobrze o tym wie kto pociąga za sznurki.Sierak tez dobrze o tym wiesz!

    Gkm+Grudziądz
    2 May 2021
    8:55pm

    Przemek jak zawsze ostry język ale sam dóbrze wiesz że Cichoracki i Fialek rządzą w Grudziądzu za kontrakt jaki klub miał dla Krzysia i Artioma spokojnie mógłbyś duet z Leszna ale te pazerne k*** wiedząc że Artiom odejdzie przespały okres a na koniec wzięły KK bo innego wyjścia nie miały co do Krakowiaka to nie jest zła opcja tylko przy bezbarwnych KK i Krasnalu to jesteśmy w dupie ale czas aby KIBICE zrobili z tym gównem porządek bo nic dobrego nas nie czeka

Skomentuj

5 komentarzy on Żużel. Kolejka Przemka: Ksiądz z kropidłem, kompromitacja… prezesa takoż poirytowanie sprowokowane
    Kolumb32
    1 May 2021
    4:35pm

    Tor miał być pod koło ale “Grudziądzkie” mecze dostały status zagrożonych. Wiec, ten, no, przyjechał komisarz i łapy precz od toru. A co dalej to zobaczymy.

    wow
    2 May 2021
    12:39pm

    Panie Redaktorze. Wpierw Pan napisze kto zawierał kontrakty z zawodnikami, a dopiero wówczas Pan będzie wiedział że Prezes świeci oczami za czyjeś decyzje, bo tak to Pan wylewa na niego kubeł pomyj i kibiców wprowadza w błąd.

    GKM
    2 May 2021
    6:51pm

    W GKM prezes jest marionetka i każdy kto kibicuje gkm i mieszka w Grudz dobrze o tym wie kto pociąga za sznurki.Sierak tez dobrze o tym wiesz!

    Gkm+Grudziądz
    2 May 2021
    8:55pm

    Przemek jak zawsze ostry język ale sam dóbrze wiesz że Cichoracki i Fialek rządzą w Grudziądzu za kontrakt jaki klub miał dla Krzysia i Artioma spokojnie mógłbyś duet z Leszna ale te pazerne k*** wiedząc że Artiom odejdzie przespały okres a na koniec wzięły KK bo innego wyjścia nie miały co do Krakowiaka to nie jest zła opcja tylko przy bezbarwnych KK i Krasnalu to jesteśmy w dupie ale czas aby KIBICE zrobili z tym gównem porządek bo nic dobrego nas nie czeka

Skomentuj