Bogusław Nowak (w środku) w Czapce Kadyrowa. Źródło: Facebook Bogusława Nowaka.
Dzisiaj swoje 74. urodziny obchodziłby były żużlowiec, pierwszy trener Bartosza Zmarzlika, Bogusław Nowak. My legendę polskiego żużla wspomnimy tym razem nietypowo, bo oczami angielskiej fanki zespołu z Eastbourne – Liz Taylor, która w latach 70. była żużlową cheerleaderką, klubowym DJ i organizatorem fanklubu.

Bogusława Nowaka śmiało można zaliczać do grona największych legend Stali Gorzów. Wraz z żółto-niebieskimi zdobył aż 12 medali Drużynowych Mistrzostw Polski. Był uwielbiany jednak nie tylko w rodzinnym mieście, ale nawet poza granicami naszego kraju.

OBSZERNĄ ROZMOWĘ Z BOGUSŁAWEM NOWAKIEM PRZECZYTASZ TUTAJ

– Mieliśmy w latach 70. w klubie gramofon. Żadnych migających świateł, a i tak nazywano to dyskoteką. Wszyscy przychodzili do klubu, nasi zawodnicy, żużlowcy gości czy kibice. To była świetna zabawa. Na prośbę Boba Dugarda utworzyłam grupę cheerleaderek. Wyprowadzaliśmy drużynę, stałyśmy za motocyklami, podczas gdy Dave Lanning ich ustawiał. Był genialny, zawsze chętny do śmiechu. Potem każdy z nas wsiadała na motocykl na okrążenie pokazowe – wspomina dawne czasy na łamach Speedway Star fanka Eastbourne.

Co ciekawe, swoje miejsce w licznych wspomnieniach bohaterki artykułu znalazł właśnie nie kto inny, jak Bogusław Nowak. Ceniony zawodnik przekazał jej wyjątkowy prezent.

Żużel. Canal Plus przesadził? Tak w Unii mówią o serialu – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Walasek mówi pas i żegna się z jazdą! Jest data wyjątkowego turnieju! – PoBandzie – Portal Sportowy

Żużel. Czas na powiększenie PGE Ekstraligi? Wskazał drużyny zasługujące na elitę! – PoBandzie – Portal Sportowy

– Byliśmy już przyjaciółmi korespondencyjnymi i pamiętam jak w 1974 Bogusław złamał nogę w potwornym wypadku na drugim łuku na naszym stadionie. Odwiedzałam go w szpitalu, a jak wylatywał do Polski, to Bob Dugard spytał mnie czy też chcę Bogusia z nim odwieźć. Pamiętam do dziś jak podczas jazdy w stronę lotniska Heathrow popłynęła w radio piosenka zespołu Three Degrees „When Will I See You Again”. Wtedy Boguś powiedział do mnie: „Liz, byłaś wspaniałą osobą, ale możemy się już więcej nie zobaczyć”. Ta piosenka słyszana dziś zawsze przenosi mnie do tych wspomnień. Faktycznie widzieliśmy się wtedy po raz ostatni, a kiedy Boguś wrócił do domu przysłał mi jedwabny szal z okazji wywalczenia przez Stal Gorzów mistrzostwa Polski. Wysłanie go do mnie musiało dla niego bardzo wiele znaczyć. Niech go Bóg błogosławi – dodaje Liz Taylor.