fot. Peterborough Panthers
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Kibice Peterborough Panthers nie dają za wygraną. Domagają się powrotu żużla na Showground i wstrzymania milionowej inwestycji. Romantyczne podejście fanów czarnego sportu nie jest na rękę włodarzom ziemi. Prezes Asset Earning Power Group, Ashley Butterfield, nazywa kibiców egoistami, którzy chcą powstrzymać rozwój terenu na rzecz swojego sportu.

 

Peterborough Panthers na East of England Arena startowali od 1970 roku. Popularne „Showground” było magicznym miejscem dla brytyjskich kibiców. To właśnie na tym torze, Dawid Kujawa zostawał najlepszym młodzieżowcem na globie, a Piotr Świderski zdobywał tytuł Drużynowego Mistrza Wielkiej Brytanii w sezonie 2006. Sensacyjne mistrzostwo „Panter” z sezonu 2021 było ostatnim dużym sukcesem na tymże obiekcie. Do pewnego czasu, tor cieszył się nienaganną opinią. Można było oglądać niesamowitą rywalizacje doświadczonych żużlowców z młodymi i gniewnymi młokosami. Głosy o wyrzuceniu żużla z East of England dobiegały od czasu zatwierdzenia planu rozbudowy terenu, który wykluczał pozostanie Peterborough Panthers na swojej ziemi. Co prawda udało się wynegocjować, aby w sezonie 2023 znowu zobaczono ligowe ściganie, a klub mógłby poszukać nowego miejsca, ale plany spełzły na niczym. Obiekt pożegnano turniejem indywidualnym, a stadion został przeznaczony do rozbiórki.

Żużel. Starcia z ochroną, rzucanie krzesełkami i piwem. GKM pokazał zniszczenia po debrach!

Poruszenie wywołały zdjęcia zrobione za pośrednictwem drona. Jim Mack, prowadzący konto w mediach społecznościowych o nazwie „Peterborough at Night”, przeleciał nad stadionem, z którego zniknęła popularna szlaka, zburzono niektóre budynki, a ostała się jedynie trybuna oraz linie toru. Niedawne miejsce świętowania mistrzostwa z sezonu 2021 zmieniło się w runie. Broni nie mają zamiaru składać wierni kibicie, co nie podoba się zarządcą terenu.

Asset Earning Power Group zarządza terenem i na plan, aby w miejscu stadionu zbudowano kompleks mieszkalny, który może stworzyć aż tysiąc miejsc pracy. Powstać ma również park, miejsce dla integracji rodzinnej oraz szkoła podstawowa. Milionowa inwestycja jest bojkotowana przez Peterborough Panthers Speedway Consortium. Do urzędu miasta wysyłane są prośby o zaprzestanie prac i przywrócenie żużla na należyte miejsce. Flagi z podpisem „Peterborough Needs Speedway” są widoczne na przeróżnych wydarzeniach żużlowych. Ostatnio dało się takowe zauważyć podczas Speedway Grand Prix w Landshut. Jak nie trudno się domyślić, takie działania nie są korzystne dla AEPG. Ashley Butterfield, w artykule z dnia 24 kwietnia dla Peterborough Telegraph, wydał jasne stanowisko dotyczące Panthers. – Nawet jeżeli nie otrzymamy zgody na przeprowadzenie budowy, żużel już tam nie wróci. Obecność żużla kosztowała społeczność 70 tysięcy funtów rocznie. To nie był ich dom. Klub korzystał jedynie z miesięcznej, odnawianej, umowy najmu.

Żużel. Poruszające słowa Łaguty. Zadedykował komplet Kudriaszowowi. „Odszedł mój najlepszy przyjaciel”

To nie powstrzymało PPSC przed kolejnymi krokami. Ponad sto sprzeciwów zostało wysłanych do urzędu miasta, aby przeciwdziałać czynom AEPG. Kibice nie mają zamiaru się poddać. Dla nich miejscem żużla w Peterborough była East of England Arena i nie mają szukać nowego terenu. Butterfield, miesiąc później dla Peterborough Telegraph, nazywa kibiców egoistami. – Jak bardzo samolubna może być grupa osób, która chce powstrzymać rozwój terenu dla dobra swojego sportu? Spotykają się czternaście razy w roku na trzy godziny i dlatego mają zamiar zatrzymać rozbudowę w Peterborough? Bardzo egoistyczne zachowanie.

Żużel. Lindgren wraca do Wielkiej Brytanii! Wyrzuci Pawlickiego?

Prezes AEPG dopowiedział również, że żużel nie przynosi jakichkolwiek zysków. – Powodem, dla którego nie będzie tutaj żużla są pieniądze, a konkretnie ich strata. Kibice mówią, że ten sport jest opłacalny. Nie, nie jest. Mogę pokazać wszelkie konta, rachunki oraz wykazy z pięćdziesięciu lat marnowania pieniędzy – kończy Butterfield.

Zatem batalia pomiędzy konsorcjum oraz AEPG będzie trwała nadal. Nie zyskuje na tym żadna ze stron, ale kibice nie chcą utracić swojego miejsca w Peterborough. Walka o nowy obiekt toczy się również w Wolverhampton, a Phil Morris wielokrotnie mówi o odradzającym się ośrodku, ale nie chce podać szczegółów. Należy wierzyć, że kluby pójdą drogą Workington Comets, które znalazły nowe miejsce na organizowanie zawodów żużlowych.