Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

We wczorajszym spotkaniu ZOOleszcz GKM Grudziądz dokonał niezwykle trudnej sztuki i osłabiony brakiem Jasona Doyle’a wygrał u siebie z KS Apatorem Toruń. Po spotkaniu w pomeczowej mixzonie na antenie Canal+Sport zawodnik Gołębi Wadim Tarasienko przyznał, że w obliczu kontuzji swojego kapitana, drużyna była w bardzo trudnej sytuacji. Rosjanin z polskim paszportem usprawiedliwił jednak swojego klubowego kolegę w sprawie początkowo niejednoznacznej sytuacji ze zwolnieniem lekarskim. Zaapelował także, aby kibice, którzy skierowali zbyt wiele mocnych słów w stronę Australijczyka, przeprosili go za to. 

 

Przypomnijmy, że Jason Doyle nabawił się pęknięcia żeber i urazu barku w czasie wypadku na torze w Anglii. Podczas meczu King’s Lynn Stars – Ipswich Witches Australijczyk, walcząc z Nicolaiem Klindtem, odbił się od drewnianej bandy na prostej i przeleciał nad płotem.

Żużel. Derby dla GKM-u! Gołębie robią ogromny krok w stronę play-offów! (RELACJA)

Po wstępnych wynikach badań Doyle’a wszyscy zadawali sobie pytanie, czy Australijczyk weźmie zwolnienie lekarskie, które umożliwi GKM-owi zastosowanie ZZ-ki. W związku z tym, że w awizowanych składach na mecz z ebut.pl Stalą Gorzów pojawił się junior, kibice wściekli się na 38-latka. Zarzucali mu, ze zależy mu tylko na cyklu Grand Prix, ponieważ wzięcie przez kapitana grudziądzan zwolnienia wiązałoby się z odpuszczeniem przez niego praskiej rundy cyklu. Na jeden z internetowych wpisów sfrustrowanego fana postanowił odpowiedzieć sam zawodnik.

Po spotkaniu z Apatorem australijskiego żużlowca w obronę wziął jego kolega z drużyny Wadim Tarasienko, który przyznał, że choć sytuacja nie była łatwa, Doyle zachował się w niej bardzo dobrze.

– Wydaje mi się, że jak Jason doznał kontuzji, to nastroje w drużynie gasły. Naprawdę mieliśmy fajny zespół i zaczęliśmy się rozpędzać, i wszystko się zazębiało. Jak Jason doznał kontuzji, to nastroje spadły. Jak nie wiedzieliśmy, czy pojedziemy ZZ-ką to w ogóle nastroje były kiepskie. Później Jason zachował się jak prawdziwy kapitan i dał nam ZZ-kę. Serdecznie proszę wszystkich kibiców, którzy jechali po Jasonie, żeby go za to przeprosić, bo zachował się na korzyść klubu. Proszę po prostu, przeproście go – zaapelował Tarasienko.

Dodatkowo zawodnik GKM-u przyznał, że rozumie początkowe zachowanie kolegi i nie wie, czy gdyby sam stanął przed podobnym dylematem, jego reakcja nie byłaby podobna.

– Na pewno jeśli zapyta się zawodnika zaraz po kontuzji, czy daje 15-dniowe zwolnienie, no to on jest nie dość, że bez humoru, podłamany, to jeszcze mu zadają pytanie, czy odpuszczasz sobie pół miesiąca jazdy. Na początku wydaje mi się, że też bym się tak zachował, że bym się wkurzył, a dopiero następnego dnia chciałbym z kimkolwiek rozmawiać – podsumował Tarasienko.

Kolejne spotkanie GKM także odjedzie w osłabieniu. Grudziądzanie wybiorą się do wcześniej wspomnianego Gorzowa na zaległy pojedynek z ebut.pl Stalą. To spotkanie odbędzie się już w najbliższy wtorek. Początek meczu od 18:00.