Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

W sezonie 2018 Motor Lublin wywalczył sobie awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Rok później zdołał się w niej utrzymać, a następnie konsekwetnie budował, i nadal buduje, potęgę. Kibice nie mogą mieć żadnych zarzutów do tego, jak funkcjonuje lubelski klub. Mają jednak dość tego, że mistrz Polski musi swoje domowe mecze rozgrywać w takich warunkach.

 

Już 5 lat temu prezydent Lublina obiecywał modernizację stadionu. Od tego czasu powstawało wiele wizji czy projektów, a ten najnowszy zakładał budowę wielofunkcyjnego obiektu, na którym oprócz zawodów żużlowych będzie można organizować masę innych imprez sportowych – siatkówka, piłka ręczna, a nawet jazda konna – wszystko to można byłoby oglądać wewnątrz hali. Co najważniejsze, obiekt mógłby pomieścić dużo więcej widowni, co od lat jest problemem dla lubelskich kibiców. Karnety rozchodzą się w ułamku sekundy i wiele osób nie ma możliwości obejrzenia choćby jednego meczu swojej ulubionej drużyny na żywo. Wydaje się więc, że nowy stadion jest w tym momencie bardziej niż potrzebny.

Żużel. Złe wieści od lidera ROW-u! Nie może normalnie chodzić, operacja zakończy mu sezon!

Żużel. Cichy bohater derbów nie zamierza spocząć na laurach. „Cały czas trenuję i nie zwalniam tempa”

Żużel. Kibice walczą o stadion. „Żużel już tam nie wróci”

Po wyborach temat jednak ucichł. Nie brakuje głosów, że w tym momencie nie ma po prostu środków na to, by taki obiekt wybudować. Dość braku działania ze strony miasta mają kibice Koziołków, którzy po najbliższym domowym spotkaniu zamieszają wybrać się pod ratusz i przypomnieć o sobie władzom.

– Z5 spełnia wymogi co najwyżej zawodów młodzieżowych czy U24 Ekstraligi, a niekoniecznie nadaje się do organizacji zawodów PGE Ekstraligi, które od lat odbywają się przy komplecie publiczności. Warunki, jakie tu są, nie przystoją Drużynowemu Mistrzowi Polski. Nie możemy przecież cały czas oglądać zawodów w takich warunkach. Dlatego my, kibice, bierzemy sprawy w swoje ręce. Czas przypomnieć panu prezydentowi, co deklarował już pięć lat temu. Mamy dość niespełnionych obietnic wyborczych – mówi jedna z kibicek Motoru ze Stowarzyszenia Kibiców Lubelskiego Żużla „Speedway Euphoria”.

Mecz Motoru z GKM-em odbędzie się 7 czerwca.